Robaki w ogórkach z Biedronki. Sieć przeprasza [FILM, zdjęcia]

(tj)
Kilkadziesiąt małych żywych robaków znalazło się w słoiku ogórków konserwowych, które kupiła Magdalena Jeżewska w Biedronce przy ul. Łagiewnickiej. Okazuje się, że to nie pierwszy taki przypadek w ostatnich dniach. - Zdębiałam, gdy otworzyłam słoik – mówi łodzianka. - Małe robaki chodziły po ogórkach, po słoiku i po przykrywce słoika. Wypadły mi na blat. Od razu po odkręceniu buchnęło też takim smrodem, że o mało nie zwymiotowałam. Pani Magda uwielbia ogórki, zarówno kiszone, jak i konserwowe. Kupuje je w różnych pojemnościach. Tym razem wzięła z półki słoik o pojemności prawie 2 litrów.

- Z zewnątrz nic nie wskazywało na to, że w środku są robaki – dodaje. - Woda była normalna, ogórki też wyglądały normalnie. W sklepie usłyszałam, że to nie pierwszy taki przypadek.

W godzinach popołudniowych otrzymaliśmy komentarz z Biura Prasowego Jeronimo Martins Polska S.A.

Potwierdzamy, iż jedna z naszych klientek zgłosiła w sklepie w Łodzi przy ul. Łagiewnickiej reklamację dotyczącą tego produktu, a następnie otrzymała zwrot gotówki. Jest to do tej pory jedyne zgłoszenie ze strony klienta, które skutecznie do nas dotarło.

Niezwłocznie po otrzymaniu informacji o tej reklamacji powzięliśmy stosowne kroki, zgodne z obowiązującymi w naszej sieci procedurami dotyczącymi bezpieczeństwa żywności, by wyjaśnić przyczyny tego incydentu. Przede wszystkim skontaktowaliśmy się z producentem wskazanego artykułu w celu przeprowadzenia dodatkowej (obok realizowanych regularnie) weryfikacji procesu produkcyjnego oraz warunków transportu. Jesteśmy w trakcie dokonywania analizy tych obszarów. Sam zanieczyszczony produkt zostanie również przekazany do ekspertyzy entomologicznej.

Podkreślamy, że biorąc pod uwagę skalę naszej działalności, w tym objętość produktów sprzedawanych każdego dnia, przypadki zgłaszanych reklamacji związanych z zanieczyszczeniem produktów stanowią minimalną skalę wyrażoną w promilach. Niezależnie od tego, każda taka informacja automatycznie uruchamia procedurę kontroli, obejmującą weryfikację procesów związanych z produktem, a w przypadku potwierdzenia się nieprawidłowości wdrażamy natychmiastowe działania. W ich zakres wchodzą między innymi: wycofanie produktów ze sprzedaży, informacja dla klientów, dodatkowe kontrole łańcucha dystrybucji i procesu produkcji oraz badania w niezależnych laboratoriach. Systemowe podejście wynika z faktu, że bezpieczeństwo żywności i zapewnienie najwyższej jakości produktów jest dla nas priorytetem ze względu na dobro naszych klientów.

Wideo

Komentarze 47

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
j.w.

wyjątkowy debil jesteś!

T
Toosz too

kminek :)

T
Trako

a może ty się pochwalisz bezrobotny matole swoim CV? Co mają robaki do wykształcenia klientów? Czy do towaru bez robaków mają prawo jedynie ludzie od doktora wzwyż? Czekam na odpowiedź.

A
Andrzej

Niedorozwiniety jesteś. Przecież jasno ustalono, że to nie był odosobniony przypadek tylko robakami była zainfekowana cała partia towaru.

n
nn

Ta kobieta to jakaś wariatka.Taki słoik z ogorkami może zepsuć sie na magazynach w Biedronce a wtedy do stłuczki albo bubla zbieraja sie muszki owocowki.Ta kobieta to psychopatka w zyciu tam nie było żywego robaka.Podstawiona wariatka robi zamęt koło swojej osoby,bo pewnie pracuje u konkurencji.A może sama pracowała w tej firmie.

S
Sylwia

Przepraszam, a czy Pani widziała kiedyś prusaka?
Żywe robaki? Niby gdzie? A może w domu się Pani zepsuły i czeka Pani na paczkę okolicznościową?

Z
Zgryzotek

Przecież Biedronka to też robak a patologia lubi robaki,a tak na marginesie to jest jakieś oszustwo,na etykiecie ze zdjęcia jest wyprodukowane przez Dawtona z Błonia a obecnie są te same wyprodukowane przez firmę z Łowicza,to jest jakiś przekręt,to te połamane robole z Biedrony podrzuciły robaki bo jaki robak przeżyje w zawekowanym słoiku z octem!!!!!

g
gość

czerwy much mogą pojawić się, gdy np stłucze się słój obok. Słodka zalewa rozleje się na sąsiedni słój i na tym siadają muchy , które składają jaja. Wieczko to Ulubione miejsce tych robali . tak więc do zabrudzenia mogło dojść w magazynie u wytwórcy, jak i w magazynie biedronki

K
Kryspin

Cesarz internetu

Z
Ziober

A to wszystko przez emigrantów !!!

z
ze szkoły

Oj Magda, Magda... Widzę, że karierę medialną robisz... Po co Ci to było?

o
on

Magda, weź przestań....

T
Tomasus Magnus

Kto wkłada im te robaki do słoików !!! To pewnie ci wiecznie niezadowoleni pracownicy.No ja nie wiem jak tak można męczyć te biedne robaczki.

T
Tico R

Jak widać Pani Magda dużo wymaga od innych (biedronki) aby każdy towar był dokładnie sprawdzany, a od siebie dużo mniej:

Społeczna Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania
Liceum Profilowane Pilsudskiego135 Łódź
i Prywatne Liceum Profilowane - dzienne, dla młodzieży

Jak widać to tylko wybitna jednostka...

Produkcja tych ogórków idzie w tysiącach ton miesięcznie, niemożliwe jest sprawdzenie każdego słoika i zapewnienie, że w każdym będzie nieskazitelny produkt. Baba histeryzuje jakby Biedronka zgwałciła i zamordowała jej rodzinę co najmniej. I te zwroty "żądam zwrotu i wyjaśnienia" - idź w wuj, babo

Dodaj ogłoszenie