Renesans tramwajów. Po szynach do Zgierza, Pabianic i Konstantynowa

Jacek Zemła
Jacek Zemła
Pomimo pandemii samorządy nie rezygnują z odbudowy linii tramwajowych stanowiących połączenie Łodzi i okalających ją miast. Po fali likwidacji i zamknięć tras przed trzema i dwoma laty, dwa największe miasta regionu - Zgierz i Pabianice przystąpiły do odbudowy i modernizacji swoich torowisk.

Pomimo pandemii samorządy nie rezygnują z odbudowy linii tramwajowych stanowiących połączenie Łodzi i okalających ją miast. Po fali likwidacji i zamknięć tras przed kilku laty, dwa największe miasta regionu - Zgierz i Pabianice przystąpiły do odbudowy i modernizacji swoich torowisk. Zdecydowany by przywrócić połączenie szynowe z Łodzią jest także Konstantynów Łódzki. Odbędzie się to we współpracy z Łodzią, bo spora część linii do tego miasta leży właśnie na terenie Łodzi. Najmniejsze szanse na przywrócenie tramwajów ma Ozorków. Tu linia jest wyjątkowo długa, a w dodatku lwia część tej trasy leży na terenie gminy Zgierz, która zainteresowana odbudową ozorkowskiego tramwaju nie jest.

Jeszcze w tym roku powinny wrócić na trasę tramwaje linii 45, łączące Łódź ze Zgierzem. Odbudowa zdegradowanej linii pomiędzy obydwoma miastami jest już mocno zaawansowana. Od Helenówka do zgierskiego Kuraka, czyli miejsca gdzie rozchodzą się trasy dawnego 46 do Ozorkowa i 45 do Zgierza, trwa układanie ostatnich fragmentów nowego torowiska oraz montaż słupów trakcyjnych pod sieć zasilającą. Roboty wykonuje konsorcjum, w skład którego wchodzi łódzkie MPK, co gwarantuje, że roboty będą wykonane fachowo i nie powinno być problemów z ich odbiorem technicznym.

- Planujemy uruchomienie tramwajów jeszcze w tym roku - zapewnia Renata Karolewska, rzecznik zgierskiego magistratu. - Trzeba jednak pamiętać, że aby mogły one wrócić na trasę potrzebny jest remont dwóch fragmentów trasy - od Helenówka do Kuraka i tu dofinansowany ze środków zewnętrznych remont właśnie trwa, ale także od Kuraka do ulicy 3 Maja. Ten odcinek remontujemy z własnych środków, prace częściowo zostały przeprowadzone jesienią ubiegłego roku, czeka nas jednak jeszcze montaż nowego toru.

Mieszkańcy Zgierza bardzo pozytywnie zapatrują się na odbudowę połączenia tramwajowego, bo obecnie funkcjonująca zastępcza komunikacja autobusowa nie dowozi pasażerów do centrum Łodzi. Trzeba się przesiadać przy ul. Brzoskwiniowej na łódzkie tramwaje, co jest uciążliwe i wydłuża czas podróży. Kiedy wreszcie ruszy zawieszony trzy lata temu 45 będzie on dojeżdżał do centrum Łodzi. Czas jazdy ulegnie znacznemu skróceniu, gdyż tramwaje po nowych torach będą mogły kursować nawet 60 km/h.

Dużo dzieje się w sprawie odbudowy tramwaju także w Pabianicach. Miasto przystąpiło do wymiany torowiska na swoim terenie. Usunięto stare tory na większości trasy dawnego tramwaju 41. Prace objęły ul. Łaską, a niedawno stare tory usunięto także z pętli przy ul. Wiejskiej. Remont torowiska trwa również w Ksawerowie. Miasto zamierza wykorzystać remont linii tramwajowej do modernizacji głównej ulicy miasta - Zamkowej, gdzie tory biegną środkiem jezdni. Powstanie tu znany łodzianom wspólny pas tramwajowo – autobusowy i przebudowana zostanie także jezdnia. Oznacza to, że autobusy i tramwaje będą się zatrzymywały na wspólnych przystankach. Ich perony zostaną podniesione, pojawią się nowe eleganckie wiaty i elektroniczne tablice informacji pasażerskiej. Perony będą mieć 3 m szerokości i 32 m długości, a na skrzyżowaniu ulic Zamkowej i Kilińskiego nawet 60 m długości. Przejścia dla pieszych zostaną oświetlone. Gruntownego remontu doczeka się też pętla przy ul. Wiejskiej. W założeniach remont powinien zakończyć się w tym roku, ale wydaje się to mało prawdopodobne ze względu na ogromny zakres prac towarzyszących.

O powrót tramwaju ostro walczy również samorząd Konstantynowa Łódzkiego. Wiele wskazuje na to, że i w tym przypadku będzie sukces. Odbudowa linii wzdłuż ulicy Konstantynowskiej w Łodzi i Łódzkiej w Konstantynowie będzie inwestycją wspólną obydwu miast. W pierwszym etapie przebudowany będzie łódzki fragment torowiska wzdłuż ul. Konstantynowskiej od Krakowskiej do Przygranicznej. W drugim etapie rozpocznie się remont w Konstantynowie Łódzkim trasy pomiędzy ul. Przygraniczną, a trójkątem manewrowym na placu Wolności. Wymiana czeka zarówno torowisko jak i sieć trakcyjną. Perony przystankowe na całej trasie będą podniesione i poszerzone, aby pasażerom było łatwiej wsiadać i wysiadać. Znikną niebezpieczne miejsca, gdzie wysiadało się wprost na skraj jezdni albo wręcz na jej środek. Modernizacja całej linii z Łodzi do Konstantynowa ma zakończyć się pod koniec 2023 roku.

Wyjeżdżasz na wakacje? To musisz wiedzieć!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

W kwestii tramwajów w Łodzi - to bynajmniej nie jest renesans - to jesień średniowiecza w najczystszym wydaniu.

Rok temu wycofano tramwaje z Wojska Polskiego i Strykowskiej. Podobnie ze Srebrzyńskiej - Ogrodowej. Na co najmniej dwa lata znikły tramwaje z Kilińskiego - od Przybyszewskiego do dworca Chojny - no i oczywiście z Przybyszewskiego w stronę Placu Rymonta. Zdechło kilka kilometrów miejskich linii tramwajowych. Za chwilę zburzony zostanie wiadukt na Przybyszewskiego - to i tam tramwaje zdechną. Do pętli na Zarzewie będą dojeżdżać przez Widzew.

A nasze kochane krasnoludki tytułują materiał „renesans”. Wymęczona i spóźniona o lata odbudowa zajeżdżonych na śmierć torów - to ma być renesans ? Kpina czy zmowa ?

Dodaj ogłoszenie