Rażące naruszenie prawa i błędy formalne. Wojewoda łódzki stwierdził nieważność uchwały w sprawie centralizacji łódzkich domów kultury

Agnieszka Jedlińska
Agnieszka Jedlińska
W skład Miejskiej Strefy Kultury ma wejść m.in. Poleski Ośrodek Sztuki. Krzysztof Szymczak
Cieszą się pracownicy łódzkich domów kultury, którzy od kilku miesięcy protestują przeciwko łączeniu łódzkich placówek kultury w jeden twór nadzorowany centralnie. List w tej sprawie podpisało ponad 2 tysiące pracowników łódzkiej kultury. Dziś (28 stycznia) wojewoda łódzki Tobiasz Bocheński wydał dzisiaj rozstrzygnięcie nadzorcze stwierdzające nieważność uchwały Rady Miejskiej w Łodzi z 23 grudnia 2020 r. w sprawie połączenia ośrodków kultury z powodu stwierdzenia rażącego naruszenia prawa. Na odwołanie się od tej decyzji do sądu łódzcy radni mają 30 dni. Władze miasta przyjmują decyzję wojewody jako nie uzasadnioną i deklarują, że ruszają do dalszych prac nad powstaniem Miejskiej Strefy Kultury.

Zdaniem władz miasta nowa instytucja - Miejska Strefa Kultury (miała rozpocząć funkcjonowanie 1 lutego), wzorem scentralizowanej wcześniej Miejskiej Biblioteki, miałaby się stać nowoczesną placówką kultury z lokalnymi filiami, opartymi o dotychczasowe ośrodki i o doświadczoną kadrą pracowniczą, za to skupioną na potrzebach lokalnej społeczności. Z tym planem od początku nie zgadzali się pracownicy tych placówek podkreślając, że wraz z centralizacją stracą swój oryginalny charakter, nie będą mogli występować o dodatkowe środki unijne i ministerialne pozwalające modernizować placówki lub realizować unikatowe projekty skierowane do lokalnych społeczności. Jednym z argumentów z ich strony była także obawa przed redukcją personelu, przez co wielu pracowników miałoby stracić pracę, co wpłynie na funkcjonowanie poszczególnych jednostek i jakość oferty skierowanej do mieszkańców miasta.

Radni zignorowali petycję ponad 2 tysięcy pracowników domów kultury, którzy sprzeciwiali się centralizacji łódzkiej kultury, zignorowano głos całego środowiska akademickiego i artystycznego - mówi Jan Gromski z zarządu Niezależnego Związku Zawodowego Pracowników Bałuckiego Ośrodka Kultury. - Nas nikt w tej sprawie nie słuchał. Prosiliśmy o spotkanie z prezydent Hanną Zdanowską, ale do niego nie doszło. My się boimy o swoje miejsca pracy. Nie wiemy też co to znaczy nowa kultura.

Do sprawy odniosła się także wiceprezydent Małgorzata Moskwa-Wodnicka, która nadzorowała realizację projektu tworzenia Miejskiej Strefy Kultury.

Przejdziemy jeszcze raz całą procedurę uwzględniając uwagi wojewody i Miejska Strefa Kultury powstanie. Natomiast kwestia czy miasto wystąpi na drogę sądową jest w tej chwili już analizowany przez prawników i dopiero wtedy podejmiemy dalsze decyzje, mamy na to 30 dni by złożyć skargę na decyzje wojewody ale jest to na tyle poważna sprawa, że w tym momencie jak zaznaczyłam rozpoczęte zostały prace analityczne naszych prawników - powiedziała wiceprezydent Małgorzata Moskwa-Wodnicka po decyzji wojewody.

Gdzie na tanie wakacje w 2021 roku?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie