Ratownik medyczny z partnerką proszą o pomoc. Ich życie zostało zdeptane przez drogowego bandytę

RTY
Szymon Starnawski / Polska Press
Ratownik medyczny Michał Dróżdż i jego partnerka Monika zostali ofiarami wypadku. Sprawca był pod wpływem narkotyków. Para cudem uszła z życiem. Trwa zbiórka w sieci na ich rehabilitację, dzięki której Monika ma szansę na odzyskanie zdrowia.

Michał Drożdż był jednym z bohaterów filmu Onetu "Ostry cień mgły". Pokazano w nim, jak wygląda praca ratowników medycznych w trakcie pandemii koronawirusa. Sam od początku pandemii jest na pierwszej linii frontu, pełniąc 24-godzinne dyżury w różnych częściach Warszawy.

Do dramatu z udziałem Michała i jego partnerki Moniki doszło 12 lipca 2021 w gminie Ruciane-Nida podczas ich wspólnego urlopu. - pisze Onet.

"Kochani, życie moje i moich bliskich zostało drastycznie zdeptane przez drogowego bandytę, który naruszając wszelkie zasady ruchu drogowego, będąc jednocześnie przestępcą zamiast minąć samochodem mnie i moją partnerkę na drodze, wykonał skręt w naszą stronę, zjechał z jezdni i potrącił nas oboje, gdy staliśmy przy bramie posesji" - relacjonował w mediach społecznościowych Michał.

"Zostaliśmy uderzeni z ogromną siłą, moja dziewczyna upadła 50 m od uderzenia, doznając urazu wielonarządowego. Teraz moja Ukochana Monika walczy o życie w szpitalu" - pisał Michał na swoim Facebooku.

Sprawca wypadku był pod wpływem narkotyków. Aby pomóc Monice założona została zbiórka w serwisie zrzutka.pl.

"Otwórzmy nasze serca i sprawmy, aby Monika szybko stanęła na nogi!!!! Kto zna Monikę ten wie, a kto nie zna tego zapewniam, że przy jej uporze, zawziętości i woli walki o zdrowie każda wpłacona złotówka będzie wykorzystana do granic możliwości" - zwracają się bezpośrednio do internautów bliscy Moniki.

Po zdarzeniu komunikat wydała policja. "Policjanci zatrzymali 34-letniego mieszkańca Pisza podejrzanego o spowodowanie wypadku drogowego pod działaniem narkotyków. Do zdarzenia doszło w miejscowości Wejsuny. Na prostym odcinku drogi kierujący pojazdem marki Citroen nagle skręcił w prawo i z impetem uderzył w stojących na poboczu kobietę i mężczyznę. Oboje w poważnym stanie trafili do szpitala. 34-latek znajdował się pod działaniem amfetaminy, a w jego aucie policjanci znaleźli narkotyki. Kierowca został tymczasowo aresztowany. Grozi mu kara od 2 do 12 lat pozbawienia wolności". - pisze Onet.

Źródło: Onet.pl.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Materiał oryginalny: Ratownik medyczny z partnerką proszą o pomoc. Ich życie zostało zdeptane przez drogowego bandytę - Dziennik Zachodni

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
nie pomagam i nie lubie tych "ratownikow szczegolnie z miasta Łodzi ! W 70% to chamy bez kultury ogłady. Bezsczelne kołki w płocie. A wiedzy też nie za dużo.
G
Gość
23 lipca, 13:23, Ania:

Co to za kara? Za jazdę zarówno pod wpływem alkoholu jak i narkotyków powinien siedzieć do końca życia pracując w kamieniołomach. Powinien być traktowany jak ktoś kto zamiarem zabójstwa wyjeżdża na drogę.

Życzę dużo zdrowia i siły.

Zdecydowanie popieram. Minimum 25lat bez prawa ubiegania się o przepustki i wcześniejsze zwolnienie.

A
Ania
Co to za kara? Za jazdę zarówno pod wpływem alkoholu jak i narkotyków powinien siedzieć do końca życia pracując w kamieniołomach. Powinien być traktowany jak ktoś kto zamiarem zabójstwa wyjeżdża na drogę.

Życzę dużo zdrowia i siły.
Dodaj ogłoszenie