Radosław Matusiak: Wracam po to, by zostać na dłużej

    Radosław Matusiak: Wracam po to, by zostać na dłużej

    (bart)

    Express Ilustrowany

    Aktualizacja:

    Express Ilustrowany

    Radosław Matusiak

    Radosław Matusiak ©paweł łacheta

    Zapewne ten zawodnik nie zagra jeszcze w niedzielnym meczu Widzewa ze Ślaskiem Wrocław, ale zapewne są tacy kibice łodzian, którzy wiążą z jego powrotem do klubu z al. Piłsudskiego spore nadzieję. Mowa o 30-letnim piętnastokrotnym reprezentancie Polski Radosławie Matusiaku, który znów będzie napastnikiem klubu z al. Piłsudskiego.
    Radosław Matusiak

    Radosław Matusiak ©paweł łacheta

    Nie zna pan powiedzenia, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki?
    Radosław Matusiak: - Zna je chyba każdy, ale ja nie jestem przesądny.
    Naprawdę wierzy pan w to, że jest w stanie grać na poziomie polskiej ekstraklasy?
    - Uważam, że dam sobie radę. Mam swoje lata i twardo stoję na ziemi. Zdaję sobie sprawę, iż Franciszek Smuda nie powoła mnie na mistrzostwa Europy. Jednak wracam do Widzewa po to, by zostać na dłużej.
    Poprzednio pana przygoda z Widzewem zakończyła się nadspodziewanie szybko...
    - Odszedłem wówczas do Cracovii. Z dzisiejszej perspektywy mógłbym to ocenić jako błąd, ale nie ma sensu płakać teraz nad rozlanym mlekiem. Skupmy się na tym, co jest teraz.
    Czuje się pan przygotowany do walki na murawie pod względem fizycznym?
    - Miałem problemy z więzadłem pobocznym, to już za mną. Po rozstaniu z greckim klubem pracowałem indywidualnie. Mam świadomość, że to określenie wywołuje czasem szydercze uśmiechy, jednak zapewniam, iż starałem się, żeby przebiegało to w sposób w pełni profesjonalny. Wiele zawdzięczam specjaliście od przygotowania fizycznego Kazimierzowi Marandzie. Oczywiście, nic nie zastąpi zajęć z drużyną, ale w żadnym razie nie startuję od zera.
    Czego panu życzyć?
    - Zdrowia. O resztę muszę zadbać sam.
    Radosław Matusiak

    Czytaj treści premium w Expressie Ilustrowanym Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo