reklama

Radiowóz na sygnale zawiózł 33-letnia łodziankę na porodówkę

Magdalena Rubaszewska
Magdalena Rubaszewska
Zaktualizowano 
Kiedy w poniedziałek, 9 września, po południu nad Łodzią rozpętała sie burza i padał ulewny deszcz, w korku na wiadukcie na al. Jana Pawła II utknął samochód wiozacy rodzącą kobiete do szpitala. Szansa na wydostanie sie z korka, który utworzył się z powodu zalanych ulic, była nikła. Kobieta wezwała na pomoc policję.

Wysłani na miejsce funkcjonariusze postanowili swoim radiowozem przewieźć 33- latkę na porodówkę. Mąż, który prowadził samochód został na miejscu. Nadal panowały trudne warunki, a liczyła się każda minuta, bo dziecko było w drodze. Policjanci zabrali więc rodzącą kobiete do radiowozu i na sygnale pomknęli do szpitala. Szczęśliwie i wbrew przeszkodom już po kilku minutach dotarli na miejsce, gdzie w pełnej gotowości czekał już zespół medyczny wcześniej poinformowany o sytuacji.
Dla jednego z policjantów był to pierwszy tydzień służby na łódzkich ulicach, drugi od roku jest funkcjonariuszem, natomiast dla trzeciego policjanta, z najdłuższym stażem, jest to kolejna tego typu interwencja.

Expose premiera - orto najważniejsze obietnice Morawieckiego

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie