Pyrdoł: Nie jesteśmy aż tak bojaźliwi

    Pyrdoł: Nie jesteśmy aż tak bojaźliwi

    Jan Hofman

    Express Ilustrowany

    Aktualizacja:

    Express Ilustrowany

    Andrzej Pyrdoł

    Andrzej Pyrdoł ©Polskapresse

    Przed piłkarzami ŁKS niezwykle trudne wyzwanie. W sobotę w dwudziestej kolejce ekstraklasy łodzianie zmierzą się w Warszawie z Legią. Andrzej Pyrdoł, trener drużyny z al. Unii, jest pod wrażeniem ostatniego występu stołecznego zespołu. Legia pokonała we Wrocławiu lidera - Śląsk - aż 4:0
    Andrzej Pyrdoł

    Andrzej Pyrdoł ©Polskapresse

    Andrzej Pyrdoł
    * Taka gra Legii, jak niedawno we Wrocławiu, musi robić wrażenie...
    Andrzej Pyrdoł, trener piłkarzy ŁKS: - Nie ukrywam, że postawa stołecznej drużyny i oczywiście wynik zasługują na słowa uznania.
    * Strach jechać do Warszawy?
    - Nie jesteśmy aż tacy bojaźliwi. Oczywiście trzeba doceniać klasę rywala, ale my przecież też gramy w ekstraklasie. W składzie mamy zawodników, którzy wiedzą, na czym polega futbol. Po prostu trzeba wyciągać wnioski z takich spotkań.
    * Jakie zatem płyną z potyczki ze Śląskiem?
    - Legia to niezwykle skuteczna drużyna, przejawiająca wielką chęć do gry, potrafiąca zdobywać przewagę w każdym rejonie boiska. My musimy mieć sposoby, aby jej na to nie pozwolić. Oczywiście ze zrozumiałych powodów nie będą o nich teraz opowiadał.
    * Jest recepta na sukces ŁKS w stolicy?
    - Moim zdaniem, czoło Legii można stawić tylko wówczas, gdy wszyscy zawodnicy naszej drużyny walczy będą na boisku przez dziewięćdziesiąt minut. Innej alternatywy nie ma. Nasi piłkarze muszą zrobić wszystko, by na stadionie przy ul. Łazienkowskiej zagrać bezbłędnie. Widzieliśmy, co robi zespół trenera Macieja Skorży w momencie, gdy otrzymuje prezenty od rywala.
    * Kto, pańskim zdaniem, może być najgroźniejszym zawodnikiem?
    - Nasz najbliższy rywal to zespół mający w swoich szeregach bardzo dobrych piłkarzy, którzy wiele potrafią zdziałać na boisku. Jednak moim zdaniem najgroźniejszy jest Danijel Ljuboja. Na jego grę musimy zwrócić szczególną uwagę. Pozostawienie mu zbyt dużej swobody może się źle skończyć dla każdej drużyny.
    * Wie już pan, w jakim składzie zagracie przeciwko Legii?
    - W ŁKS sytuacja jest dynamiczna i mówienie o podstawowej jedenastce już w środę jest stanowczo przedwczesne.

    Czytaj treści premium w Expressie Ilustrowanym Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo