reklama

Przywitali się serdecznie

(hof)
Radosław Matusiak (z lewej)
Radosław Matusiak (z lewej) Paweł Łacheta
Kilkadziesiąt minut przed pierwszym gwizdkiem sędziego pojawili się na murawie piłkarze obydwu drużyn. Jako ostatni stawili się na boisku przy al. Piłsudskiego rezerwowi Widzewa i Śląska.

Radosław Matusiak (z lewej)
W tym gronie znaleźli się dwaj dobrzy znajomi, którzy przed laty występowali w innym łódzkim klubie - ŁKS.
Obecny zawodnik Widzewa Radosław Matusiak i piłkarz Śląska Łukasz Madej wyściskali się serdecznie. Wczoraj obydwu zawodnikom przypadła rola dublerów, toteż obydwaj nie musieli się pilnie rozgrzewać. Zapewne z tego powodu pozwolili sobie na dłuższą rozmowę na boisku, toteż dopiero później przyłączyli się do kolegów ze swoich drużyn grających w tzw. dziadka.
Po niedzielnym meczu więcej powodów do satysfakcji miał zapewne Łukasz Madej. Zdobył gola dla swojej drużyny, ale bez wątpienia nie było pełnej radości, bo ta bramka nie zapewniła wrocławskiej drużynie trzech punktów.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

n
n

Madej galerianka lubi mieć w buzi i brać z połykiem

1910>1909

Madej lubi to s.u.k.a.

W
WIDZEW

Madej podziękował Matusiakowi bo Radek mu kiedyś do pyska podrzucił kiełbase

1910

Madej k.u.r.w.a. ale ale a o !!! Zobaczyć Mine c.w.e.l.a. Madeja po meczu - bezcenne :D

Dodaj ogłoszenie