Przybywa psich i kocich sierot po zmarłych seniorach w łódzkim schronisku dla bezdomnych zwierząt przy ulicy Marmurowej

Agnieszka Jedlińska
Agnieszka Jedlińska
Dora to duża, ośmioletnia sunia. Niestety jest też bardzo zaniedbana, w schronisku jest leczona. schronisko
W kwietniu do łódzkiego schroniska dla bezdomnych zwierząt przy ul. Marmurowej trafiło sześć psów i jeden kot, które zostały osierocone przez zmarłych łodzian. W marcu było pięć takich czworonogów. Od początku roku jest ich już blisko 20. Po samotnych zwierzętach widać, że wraz ze wzrostem liczby zgonów więcej zwierząt potrzebuje wsparcia. Szeregi bezdomniaków zasiliły ostatnio: Tajfun, Carmen, Rufi, Roza, Fado i kot Ola. Czy znajdzie się ktoś, kto zastąpi ich zmarłego przyjaciela? Ich zdjęcia prezentujemy poniżej.

Niestety zamiast do rodziny zmarłego, czworonogi trafiają do schroniska. I zostają skazane na dożywocie za kratkami. Mało jest osób, które chcą adoptować psiego lub kociego seniora. A czworonogi bardzo źle znoszą schroniskową rzeczywistość, bo wraz ze stratą człowieka tracą przytulny kąt, wygodne poduchy i smakołyki, którymi wcześniej je rozpieszczano.

Jeden zwierzak został odebrany ze schroniska przez bliskich zmarłego. W ciągu siedmiu lat tylko dwa razy rodzina odebrała psa po zmarłym krewnym, raz po mamie, raz po cioci - mówi Marta Olesińska, dyrektor schroniska dla bezdomnych zwierząt przy ul. Marmurowej w Łodzi.

Pies lub kot, który z dobrego, ciepłego domu, w którym był pieszczony i rozpieszczany schronisko to ogromne przeżycie. Szczególnie, że są to często seniorzy w przedziale wieku od 5 do 18 lat). Im starszy pies tym trudniej odnajduje się w schroniskowej rzeczywistości. Pracownicy starają się umieszczać takie zwierzęta w jednym boksie, ale jeśli są to pies i kot to nie ma takiej możliwości. Muszą być rozdzielone, bo kot trafia do kociarni. Jeśli zgłosi się po takiego czworonoga krewny zmarłego zwierzak jest wydawany niemal od ręki. Niestety zwykle tak się nie dzieje. Dlatego w schronisku starają się, żeby takie zwierzęta w pierwszej kolejności trafiały do nowych domów, nawet jeśli muszą być rozdzielone z drugim psem lub kotem.

Niestety im starszy i bardziej schorowany pies tym mniejsze ma szanse na adopcję, jak choćby Sara, która ma 18 lat. Do schroniska trafiła w połowie lutego. Nikt nie zainteresował się jej adopcją.

Zwykle o śmierci opiekuna zwierząt policję informują zaniepokojeni sąsiedzi. Na miejscu okazuje się, że w mieszkaniu leży zmarły, ale prócz niego jest pupil, zwykle pies, czasem kot. Policja wzywa Animal Patrol straży miejskiej, a oni odwożą czworonoga do schroniska przy ul. Marmurowej. Dzieje się tak szczególnie wtedy, gdy nie ma kontaktu z bliskimi zmarłego.

Warto przypomnieć: zwierzęta są częścią spadku po osobie zmarłej. I na najbliższej rodzinie (spadkobiercach) spoczywa prawny obowiązek zaopiekowania się zwierzętami (tak samo jak mieszkaniem, działką, samochodem) dodaje Marta Olesińska.

Polska stała się bezpieczna

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie