Przed spotkaniem piłkarskiej ekstraklasy w Łodzi. Czy Wisła popłynie na boisku Widzewa?

Jan Hofman
Widzewiak Marcin Kaczmarek
Widzewiak Marcin Kaczmarek Maciej Stanik
Przed laty pojedynek Widzewa z Wisłą Kraków byłby hitem jesieni w ekstraklasie. Czasy się jednak zmieniają i gwiazdy obydwu zespołów nieco przyblakły, toteż to spotkanie nie wywołuje już takich emocji. Z drugiej jednak strony telewizja pokazująca ekstraklasę uznała ten mecz za wydarzenie piątku. Zawsze to coś.

Widzewiak Marcin Kaczmarek
Jeszcze niedawno obydwie drużyny były perełkami naszej piłki nożnej. Miały w swych szeregach doskonałych piłkarzy, reprezentantów Polski, kroczyły od sukcesu do sukcesu. Niestety, kryzys dopadł obydwa zasłużone dla naszego futbolu zespoły.

Okazało się, że nie na wiele się zdało, że właścicielami klubów zostali biznesmeni plasujący się w setce najbogatszych Polaków. Wisła, podobnie jak Widzew, boryka się z poważnymi problemami finansowymi. Jeśli ta trudna sytuacja nie ma bezpośredniego przełożenia na sportowe wyniki łodzian, to już w przypadku krakowian widać aż nadto, że kryzys odciska piętno na postawie drużyny (ma ledwie osiem punktów i zajmuje dwunaste miejsce w tabeli ekstraklasy!).

Przewodnikiem "Białej Gwiazd" po trudnych czasach miał być dobrze znany w klubie z al. Piłsudskiego trener Michał Probierz. Właściciel Wisły, Bogusław Cupiał, zaufał mu i powierzył prowadzenie zespołu w czasie ostrych cięć budżetowych. Wszystko jednak wskazuje na to, że Probierz nie podołał zadaniu, nie udźwignął odpowiedzialności. Czara goryczy przelała się w szóstej kolejce jesieni, kiedy Wisła przegrała w Gliwicach z Piastem 1:2 (wcześniej uległa też 0:2 Pogoni Szczecin i 1:3 Polonii Warszawa).

Szkoleniowiec podał się do dymisji, która została przyjęta. Kibiców i właściciela irytowały nie tyle słabe wyniki na boisku, ale styl, jaki prezentowała drużyna. Zespół, który jak na polskie warunki ma nadal wielu klasowych zawodników, a jednak był bezbarwny, bojaźliwy, grający bez należytego zaangażowania, nie pasował do schematów utrwalonych w pamięci fana krakowskiej drużyny.
Następcą Probierza w Wiśle został Tomasz Kulawik. W debiucie przegrał w Warszawie z Legią 1:2, a w minionej serii zremisował bezbramkowo w Krakowie z Jagiellonią Białystok. Widać, że szkoleniowiec ma progres wyników i pewnie wierzy w stare polskie porzekadło, że do trzech razy sztuka.

Choć widzewski budżet jest znacznie skromniejszy niż wiślaków, to jednak w Łodzi trwa czas radości z dokonań drużyny. Okazuje się, że trener Radosław Mroczkowski doskonale prowadzi zespół w tych trudnych czasach, dzięki czemu z każdym tygodniem zyskuje większy szacunek w środowisku, ale przede wszystkim u fanów drużyny. Postawa widzewiaków jest ogromnym zaskoczeniem dla wielu fachowców, którzy przed sezonem upatrywali w łódzkiej drużynie jednego z kandydatów do spadku. A tu proszę niespodzianka, i dlatego w dzisiejszym spotkaniu Wisła wcale nie jest faworytem.
Widzewiak Marcin Kaczmarek

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
ha ha to widzew
POPŁYNĄŁ !!!!
B
Baba tylko za Widzewem
Widzew grajcie i wygrajcie! Liczę na 3 pkt.
M
Marlena
Trener Mroczkowski zawsze jest elegancko ubrany i ogolony, a ten Chojnacki z ełksy wygląda jak żul spod śmietnika.. Facet by trochę o siebie zadbał.
w
widzewek
jaj najbardziej popłynie skisła tylko WIDZEW W ŁODZI 3 ;0 DLA WIDZEWA
Dodaj ogłoszenie