Protest kobiet w Łodzi. Protest pod siedzibą PiS na Piotrkowskiej przerodził się w marsz ulicami miasta ZDJĘCIA

Wiesław Pierzchała
Wiesław Pierzchała
Choć wielu łodzian pojechało w piątek (30 października) na wielką manifestację do Warszawy, w Łodzi również odbył się protest przeciwko orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji.

W piątek, 30 października, w Warszawie odbywa się wielka manifestacja przeciwko orzeczeniu TK dotyczącemu aborcji. W Łodzi również zaplanowano protest. Po południu, protestujący kolejny raz zebrali się pod siedzibą Prawa i Sprawiedliwości na ul. Piotrkowskiej.

W łódzkim proteście początkowo brało udział kilkaset osób. Pod budynkiem płonęły znicze. Wkrótce dołączyli do nich kolejni protestujący. Proces pod siedzibą PiS przekształcił się w marsz ulicami miasta.

Wkrótce, manifestantów było już ponad tysiąc. Po godz. 19, pochód przechodził przez Stare Polesie.

Jak poinformowała nas Marzanna Boratyńska z łódzkiej drogówki, ok. 20 protestujący dotarli do pl. Wolności i kierowali się w stronę siedziby PiS.

Przed 21 protest zakończył się pod biurem Prawa i Sprawiedliwości.

Protest kobiet. Pierwsze łodzianki już są w Warszawie. Jedzi...

Wideo

Materiał oryginalny: Protest kobiet w Łodzi. Protest pod siedzibą PiS na Piotrkowskiej przerodził się w marsz ulicami miasta ZDJĘCIA - Dziennik Łódzki

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Nèo-marrksisttowska, lee-waacka höł-otta, z której dumni mogliby być Gra-msci, Lu-kács czy Re-ich. Niewielu z nich rozumie, że są jedynie narz-ędziami w ich rękach.

Wszy-stkich zainter-esowanych temat-em odsyłam choćby do książek Rosz-kowskiego ("Röztrzaskane lus-tro"), Kle-ine-Hart-lage ("Dl-aczego przestałem być le-ewa-kiem") czy Dariusza Rozwa-dowsk-iego.

Stanowczo odradzam natomiast lekturę nie-mie-ckich, lèwackich gad-zinó-wek: Exp-res-su Il-lustr'owanego czy Dzien-nika Łód-zki'ego (Ve-rl-ags'gruppe Pa's-sau), które mile widziałyby u nas rewolucję rodem z Ber-l-ina:

https://www.youtube.com/watch?v=h65Dxn7iTKo

Dodaj ogłoszenie