Proces byłego prezesa MPO znów odroczony

MR
archiwum Expressu
W Sądzie Rejonowym Łódź – Śródmieście nie rozpoczął się dzisiaj proces Grzegorza K., byłego prezesa MPO. Trzeba go było ponownie odroczyć z powodu nieobecności jednej z siedmiu współoskarżonych.

Pierwszy termin procesu wyznaczono w styczniu tego roku. Jednak sąd czekał na opinię biegłych co do stanu zdrowia psychicznego Grzegorza K. Dzisiaj wyłączył jawność części rozprawy dotyczących kondycji psychicznej byłego prezesa.
Grzegorz K. staje drugi raz przed sądem. W pierwszym procesie zakończonym w lipcu 2011 roku dobrowolnie poddał się karze – został skazany na dwa lata i trzy miesiące pozbawienia wolności za m. in. korupcję, oszustwa na szkodę MPO, ustawianie przetargów. Jeden z zarzutów – o działanie na szkodę spółki – wyłączono, ponieważ lada dzień przepis znikał z kodeksu spółek handlowych. Sąd rejonowy umorzył więc postępowanie, ale prokuratura odwołała się i sąd okręgowy decyzję o zamknięciu sprawy uchylił. Teraz były prezes będzie odpowiadał za karalną niegospodarność.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Git

w A.Ś. był frajer ale mial wszystko dvd 19cali lcd gdzie dla zwykłego osadzonego to bajka ale spokojnie plułem mu w ryj przy każdej okazji.

c
czytelnik

Jak w temacie. Adwokat znalazł dobrą linie obrony. Włos z głowy nie spadnie. Wszystko w majestacie prawa. Tylko nie bierz z niego przykładu. On ma układy w mieście i dobre znajomości bez tego już dawno byłby zapuszkowany. No cóż Kropa broni swoich kolesiów. W końcu nie gorszy od orszaku PO

F
FiniT0

Dla czego nie był sądzony "o działanie na szkodę spółki". tylko dla tego że "lada dzień" miały się zmienić przepisy? Powinien być sądzony za to bo robił/działał w czasie kiedy taki zapis był a nie że przepisy się zmieniają to poczekamy i puścimy.
Polska dziwny kraj Poważnych przestępców puszczają wolno a szarych obywateli wsadzają/oskarżają o byle co (czyt. staruszek oskarżony o kradzież... kółka na klucze o wartości 2 zł)
To samo się tyczy niestawiennictwa. Powinna odbyć się sprawa bez względu na to czy jest oskarżony na sprawie czy nie. To jego byłaby wina że nie stawił się i nie mógł się "bronić".

Dodaj ogłoszenie