Prezes Salski napił się koniaku po odejściu trenera Mamrota

Jan Hofman
Jan Hofman
Fot.Szymczak Krzysztof / Polska Press
ŁKS zaskakuje w tym sezonie pierwszej ligi, ale nie zawsze dobrze. Tym razem na dwie kolejki przed zakończeniem rozgrywek pierwszej ligi zakończył współpracę z trenerem Ireneuszem Mamrotem.

Prezes ŁKS, Tomasz Salski, powiedział interii: - We współpracy z ludźmi w klubie wyznaję taką zasadę, że chciałbym otaczać się osobami zdeterminowanymi i takim, którzy podzielają mój pogląd i cel do zrealizowania. I są ukierunkowani na wspólne działanie ze mną i z ŁKS. Jeśli w tym pojawiają się wątpliwości, to moim zadaniem jest to przeciąć - twierdzi Tomasz Salski, prezes ŁKS. - W pewnym sensie decyzja była wspólna, bo trenera obowiązywał taki sam kontrakt, jaki mają piłkarze. Musieliśmy więc dojść do porozumienia. Do rozstrzygnięcia doszło w poniedziałek między godzina 20 a 22. I już na wtorek musieliśmy być gotowi z planem na nowych trenerów, a nowi trenerzy z planem na organizację pracy, dokończenie mikrocyklu i przygotowanie do meczu.

- Z ekonomicznego punktu widzenia po rozstaniu z trenerem Mamrotem w poniedziałek wieczorem mogłem napić się dobrego koniaku.

Oby tylko prezes Salski mógł się napić szampana

Tokio Flesz 1

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Nie martw się o Salskiego nędzo obajtkowa !

Dodaj ogłoszenie