reklama

Powiększanie bardziej naturalne Coraz częściej chirurdzy plastyczni używają do powiększania piersi tłuszczu pobranego od pacjentek.

Liliana Bogusiak-JóźwiakZaktualizowano 
Głębokie dekolty i skąpe topy - latem moda sprzyja eksponowaniu biustu. Panie, które są z jego kształtu zadowolone, nie tylko na urlopie rezygnują z noszenia biustonoszy. Część z tych, które do kształtu i rozmiaru swoich piersi mają pewne „ale”, decydują się poprawić to, co dała matka natura. Czytaj na kolejnych slajdach
Głębokie dekolty i skąpe topy - latem moda sprzyja eksponowaniu biustu. Panie, które są z jego kształtu zadowolone, nie tylko na urlopie rezygnują z noszenia biustonoszy. Część z tych, które do kształtu i rozmiaru swoich piersi mają pewne „ale”, decydują się poprawić to, co dała matka natura.

Powiększanie piersi: proteza, nitka czy kwas

Metod poprawiania biustu jest kilka, a ich wybór zależy głównie od zasobności portfela. Kobiety mogą wybierać pomiędzy ostrzykiwaniem skóry kwasem hialuronowym, wprowadzaniem w tkankę podskórną specjalnych nici unoszących biust, po klasyczne operacje chirurgiczne, polegające na włożeniu pod mięsień piersiowy protezy wypełnionej żelem. Od niedawna piersi powiększa się również tłuszczem własnym pacjentki.

W łódzkich klinikach co roku wykonuje się ok. 300 operacji i zabiegów powiększania piersi. Ta liczba z roku na rok rośnie, bo coraz większą wagę przywiązujemy do tego, jak nas widzą inni. Poza tym ceny zabiegów od lat się nie zmieniają, więc stać na nie coraz więcej pacjentek. Połowa z wykonywanych zabiegów to lipomodeling, czyli wypełnianie piersi tkanką tłuszczową pacjentki. Tkankę lekarz pobiera z ud, brzucha i pośladków, po czym przekazuje ją do banku tkanek, gdzie następuje proces przygotowania materiału do przeszczepu. Po takim przygotowaniu tkanka tłuszczowa z komórkami macierzystymi transplantowana jest do piersi pacjentki przy pomocy specjalnych kaniul, które nie pozostawiają żadnego śladu na skórze po zabiegu i nie ma potrzeby zakładania szwów. Aby powiększyć piersi o półtora rozmiaru - a na tyle pozwala ta metoda - lekarz musi pobrać od pacjentki około pół kilograma tłuszczu.

- Staramy się nadać piersi jak najbardziej anatomiczny wygląd, podnieść ją i sprawić, aby brodawka była zwrócona wprost przed siebie - mówi dr Zbigniew Kowalczyk, chirurg. - Efekt zabiegu jest natychmiastowy. Pacjentkom zalecamy, aby po lipomodelingu nie nosiły obcisłych biustonoszy, tylko takie podtrzymujące piersi.

Powiększanie piersi - komórki macierzyste w tłuszczu

Pobieranie tkanki tłuszczowej to tak naprawdę prawie typowy zabieg liposukcji. W zależności od miejsca pobrania, robi się to różnymi metodami poprzez niewielkie nacięcia. Pacjentka musi się liczyć z tym, że przez jakiś czas pozabiegu w miejscu pobrania tkanki będzie miała siniaki. Natomiast łączenie tłuszczu pobranego od pacjentki z komórkami macierzystymi sprawia, że tworzy się tkankę lepszej jakości, taką, która ma zdecydowanie lepsze możliwości przetrwania.

- Powiększenie piersi tą metodą uzyskujemy praktycznie na całe życie. Oczywiście późniejszy wygląd zewnętrzny zależy też od sposobu odżywiania, diety, trybu życia i wielu innych czynników, np. karmienia piersią - mówi doktor.

Powiększanie piersi - metoda nie dla chudych

Nie każda pacjentka może skorzystać z lipomodelingu. Przede wszystkim lekarz musi mieć odpowiednią ilość tłuszczu do zabiegu, więc panie nie mogą być przesadnie szczupłe.

Po drugie, metoda pozwala powiększyć biust maksymalnie o półtora rozmiaru. A nie każdą panią to satysfakcjonuje. Część kobiet, jeśli już decyduje się na wydanie około 12 tysięcy złotych (ceny lipomodelingu i operacji polegającej na powiększeniu biustu protezą są zbliżone), chce mieć piersi jak największe, czyli jednym słowem - z jabłuszek zrobić arbuzy.

Prof. Jacek Jassem: Czy amigdaliną można wyleczyć raka?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

O
Olga

Ja dosyć długo zastanawiałam się czy i jak powiększyć swoje piersi. Po pierwszej wizycie u Marty Raczkowskiej Muraszko z Krakowa nie miałam wątpliwości i wybrałam implanty. Teraz jestem już pół roku po operacji i czuję się doskonale a rezultaty są takie jak oczekiwałam. Piersi wyglądają nadal naturalnie ale i znacznie atrakcyjniej.

Dodaj ogłoszenie