Porzeczki i agrest to letnie rarytasy z łódzkich rynków. Zapomniane owoce wracają do łask, łodzianie chętnie je kupują

Agnieszka Jedlińska
Agnieszka Jedlińska
(JED)
Do łask wracają niemal zapomniane owoce. Na łódzkich rynkach coraz częściej można spotkać czarną, czerwona i białą porzeczkę oraz agrest. Sprzedawcy przyznają, że owoców nie jest zbyt dużo, za to szybko schodzą. I o dziwo nie kupują ich tylko seniorzy, którzy przygotowują z nich kompot, czy galaretki (rodzaj dżemu domowego przetartego na gładką masę) oraz soki na zimę. porzeczkowym smakiem lata interesują się też młodzi, którzy chętnie kupują lokalne i sezonowe produkty.

– Znam ten smak, bo moja babcia mieszka na wsi i ma tam kilka krzaczków tych owoców – cieszy się 20-letnia Krystyna Zych. – Teraz jest sezon, ale mam sesję i nie mogę wyjechać do babci, dlatego kupuję porzeczki jak tylko są na rynku.
Za kilogram porzeczek i agrestu trzeba zapłacić od 4 do 8 zł.

Porzeczki to jedne z najzdrowszych owoców. Zawierają mało cukru, za to dużo witaminy C. Nadają się na domowe przetwory, ale także jako składnik sałatek, niekoniecznie na słodko. Są niezwykle orzeźwiające. Warto po nie sięgać i pałaszować w letnim sezonie na surowo.

Mobilnych ołtarzy jednak nie będzie?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie