Porażka Widzewa. Dobra gra przez 45 minut to za mało, żeby zdobyć choćby punkt

hof
Szkoda, że dobrze grać w piłkę Widzew jest w stanie przez 45 minut.

To jednak za mało, żeby cieszyć się z wygranej. Łodzianie oddali rywalom drugą połowę i schodzili z boiska ze spuszczonymi głowami. Zabrakło kondycji, ale i umiejętności. To szósta ligowa porażka łodzian. Najlepszy na placu był były widzewiak, lider GKS - Łukasz Grzeszczyk.
Do przerwy to był energetyczny, pełen sportowj pasji i kilku dobrych składnych akcji pojedynek. Tym co się działo na boisku w Tychach można by obdzielić kilka pojedynków.
Łodzianie po składnej, przemyślanej akcji wyszli na prowadzenie. Sprytną asystą popisał się Robak, a Możdżeń precyzyjnym strzałem w sam róg pokonał Jałochę. To była jedna z najpłynniejszych i najładniejszych akcji łodzian w tym sezonie.
Równie składnym atakiem odpowiedzieli gospodarze i doprowadzili do remisu. Mleczko przegrał pojedynek sam na sam. Pogubiony Widzew mógł chwilę potem starcić drugiego gola, ale Moneta strzelił obok słupka. Do przerwy padły jeszcze dwie bramki, po jednej dla każdej ze stron, ale sądzia odgwizdywał pozycję spaloną.
Potem katastrofalnie ustawiony w defensywie Widzew o mały włos nie stracił bramki. Po prostopadłym podaniu Szeligi, Lewicki był w sam na sam z Mleczką. Posłał piłkę wprost w ręce bramkarza. W odpowiedzi Czubak minimalnie główkował obok słupka, po podaniu Kuna.
W drugiej połowie Widzw oddał inicjatywę gospodarzom i został za to ukarany. We własnym polu karnym Robak strącił piłkę pod nogi Biela, który z 14 metrów mocnym strzałem posłał piłkę pod poprzeczkę, nieomal w okieno. GKS wygrał zasłużenie, miał więcje z gry, więcej też tworzył dskładnych akcji , miał kolejne bramkowe sytuacje.

GKS Tychy - Widzew 2:1 (1:1)

0:1 - Możdżeń (8), 1:1 - Lewicki (23), 2:1 - Biel (63)

Widzew: Mleczko – Kosakiewicz, Nowak, Tanżyna, Stępiński – Kun (86, Prochownik), Poczobut (76, Mucha), Możdżeń, Ameyaw (79, Mąka) – Czubak (86, Ojamaa), Robak

Jak informuje widzew.com, spotkanie 16. kolejki rozgrywek Fortuna 1 Ligi pomiędzy Widzewem Łódź i Koroną Kielce odbędzie się w poniedziałek 7 grudnia, a nie dzień wcześniej. Przełożenie meczu nastąpiło po tym, jak PZPN ustalił, że odwołany mecz Arki z Koronł wyznaczony został na czwartek 3 grudnia. Korona miałaby zbyt mało czasu na odpoczynek

Boniek z kolejnym wyzwaniem

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

7 klepka

Jak na drużynę za 18 baniek to zdobyte do tej pory punkty to mega sukces!

G
Gość
3 grudnia, 20:00, Gość:

No i powrót do smarów, wygrana z Arką to raczej incydentalny wzlot.

Kolejny oklep !

G
Gość

No i powrót do smarów, wygrana z Arką to raczej incydentalny wzlot.

Dodaj ogłoszenie