Porażka ŁKS w Nowym Sączu. Niemoc Łodzian trwa

Jan Hofman
Jan Hofman
Kibice piłkarskiej drużyny ŁKS mają prawo być rozczarowani Łodzianie, którzy myślą o ekstraklasie, przegrali z piętnastą (przed tą kolejką) Sandecją!

To na pewno jedna z większych niespodzianek tej serii mistrzowskiej. Kandydat do gry w ekstraklasie był bezradny w Nowym Sączu, na boisku drużyny, która nie ma wielkomocarstwowych planów i myśli jedynie o tym, by zachować status pierwszoligowca. Niestety, ŁKS nie miał w sobotę atutów, by podjąć skuteczną walkę z piętnastym zespołem (przed rozpoczęciem 22. serii I ligi). Sandecja wygrała 2:1, co jest oczywistym potwierdzeniem tego, że ŁKS jest w poważnym kryzysie sportowym.

Przed tygodniem łodzianie ledwie zremisowali z ostatnim wówczas w tabeli Zagłębiem Sosnowiec. Teraz wrócili nawet bez punktu z Nowego Sącza! Sportowy koszmar trwa i pewnie prezes Tomasz Salki ma powody do wściekłości, a kibice do rozważań, czy na następcę Wojciecha Stawowego wybrano najlepszego kandydata.

Widać jak na dłoni, że zmiana szkoleniowca nie odmieniła, przynajmniej jak na razie, gry drużyny. Trzy mecze pod okiem Ireneusza Mamrota i zaledwie cztery punkty. ŁKS wyraźnie obniżył piłkarską jakość. Widzimy męczący się na boisku zespół, który nadal nie potrafi pokazać, że gra w futbol może sprawiać piłkarzom, a przede wszystkim kibicom, radość. Teraz to toporna maszyna, która raz po raz się zacina i mocno skrzeczy. A przecież wszyscy pamiętamy, że w tym sezonie ełkaesiacy potrafili czarować na boisku, prowadzić akcje, w trakcie których rywale tracili głowy, a następnie gole.

Pewnie wiosenne popisy ełkaesiaków przyprawiają kibiców o ból zębów. Doprawdy trzeba mieć wiele samozaparcia, aby śledzić przez dziewięćdziesiąt minut „popisy” piłkarzy z al. Unii.

Pewnym usprawiedliwieniem dla niemocy ŁKS był brak jego asa - Pirulo. Z drugiej jednak strony inni stranieri - Dominguez i Rygaard - tak zachwalani przez działaczy, powinni dać impuls tej drużynie. Tak jednak nie było.

"Studio Kadra" po meczu Polska - Hiszpania

Wideo

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
29 marca, 17:44, Gość:

Co za Gość? - który ''ciche bukmacherskie ustalenia'' oraz dogadywanie się między klubami nazywa teoriami spiskowymi.. i pisze: "Nie wierzę w żadne teorie spiskowe" > i po chwili dodaje:

"Pojedyńcze mecze można ustawiać, drukować, wypaczać" = i to się właśnie dzieje człowieku! = że w każdej ligowej kolejce "Pojedyńcze mecze" (a jest ich 9) są "ustawiane, drukowane, wypaczane" !!!

Widzę, że nie umiesz rozróżnić teorii spiskowej (czyli rządzenia całą ligą przez mitycznych władców ligi) od smutnej rzeczywistości, polegającej na wydruku pojedynczych meczów. Trudno.

G
Gość

Co za Gość? - który ''ciche bukmacherskie ustalenia'' oraz dogadywanie się między klubami nazywa teoriami spiskowymi.. i pisze: "Nie wierzę w żadne teorie spiskowe" > i po chwili dodaje:

"Pojedyńcze mecze można ustawiać, drukować, wypaczać" = i to się właśnie dzieje człowieku! = że w każdej ligowej kolejce "Pojedyńcze mecze" (a jest ich 9) są "ustawiane, drukowane, wypaczane" !!!

G
Gość
29 marca, 12:55, Gość:

To nie jest żadna niemoc ŁKS-u! - Oni muszą i chcą, tak grać powolnie i ślamazarnie (głównie bazując na remisach) bo muszą czekać na to, aż Widzew znajdzie się w barażach w miejscu Górnika Łęczna, który to z baraży ma wypaść. ŁKS ma w barażach ponownie spotkać się z Widzewem (tak zostało to ustalone na spotkaniu 8-miu zainteresowanych awansem klubów) i zwycięzca tego łódzkiego meczu barażowego ma zagrać w finale baraży o awans.

29 marca, 13:20, Gość:

Co wąchasz ? musi być silne

29 marca, 13:35, Gość:

Ty już lepiej niczego nie wąchaj.. skoro uważasz, że obecna różnica 6-7punktów jest taką różnicą przeogromną... że jest wprost nie do zniwelowania?

29 marca, 13:52, Gość:

Nie chodzi o różnicę, która nie jest ogromna, ale też nie mała, ale o te wszystkie bzdurne teorie spiskowe odnośnie jakiś ustaleń 8 zainteresowanych awansem klubów...wąchając oglądałeś "Piłkarski Poker" ?

29 marca, 14:27, Gość:

Wszystkie mecze piłkarskie są mniej lub bardziej zmanipulowane odkąd legalnie dopuszczono do sportu bukmacherów, jako sponsorów.. i dlatego oglądamy wciąż drużyny grające w kratkę.. bo wszelkie awanse i mistrzostwa i tak zostały umownie już dogadane w trakcie sezonu lub nawet przed sezonem. - Jeśli uważasz, że bukmacherzy to "uczciwi" frajerzy bazujący, tylko na szczęściu i sprawiedliwych wynikach sportowych.. to tkwisz koleś w wielkim błędzie!

29 marca, 15:20, Gość:

Przyjmijmy na chwilę, dla dobra dyskusji, że tak jest jak, koleś, piszesz. Okazałoby się, że poza ustalającą wszystko grupą trzymającą władzę, wszyscy kibice to nabici w butelkę frajerzy i że kibicowanie, denerwowanie się, radość, itd. jest bez sensu.

Nie przeczę, że było, jest i niestety będzie trochę meczy ustawionych, ale nie ma takiej możliwości, aby ustalić wszystko pod linijkę i żeby wszyscy się na takie rozwiązanie milcząco godzili. Teoria spiskowa, jakich wiele i tyle.

29 marca, 16:00, Gość:

A wskaż mi taki klub, który zdecydowanie nie godzi się na to, aby grać "pod linijkę" bukmacherów i "pod linijkę" ustaleń liczących się klubów dotyczących awansów i spadków? - Nie znajdziesz, takiego klubu, bo wszyscy piłkarze są łasi na dodatkową kasę od bukmacherów. W każdej lidze rządzą najbogatsze kluby i to oni mają najwięcej do powiedzenia odnośnie awansów i spadków.. a kto się nie chce tym ustaleniom podporządkować ten jest solidarnie gnębiony przez wszystkie pozostałe kluby, które stawiają takiemu "buntownikowi" taki zaciekły opór, jakby grali z nim o życie.. i to właśnie spotkało ŁKS pod koniec rundy jesiennej i na początku rundy wiosennej, a obecnie ten opór wobec ŁKS-u trochę zmalał, gdyż piłkarze ŁKS pogodzili się wreszcie z klubowymi ustaleniami, że nie wolno zająć ŁKS-owi drugiego miejsca w lidze.

Ps. piszesz, że "kibice to nabici w butelkę frajerzy i że kibicowanie, denerwowanie się, radość, itd. jest bez sensu" = w pełni się z tym zgadzam i powiem nawet dosadniej, iż zawsze kibice byli frajerami myślącymi, że to od Nich zależą awanse i spadki.. a w rzeczywistości, to piłkarze za pieniądze i dla pieniędzy zawsze robili i robią nadal, to co Im się bardziej opłaca.

To niby kto rządzi w 1. lidze ? Nieciecza ? I kto jeszcze ma awansować z 2 miejsca, jak nie ŁKS lub Łęczna ? Arka lub Radomiak czy może Tychy ? Pochwal się wiedzą, zweryfikujemy na koniec sezonu.

Nie wierzę w żadne teorie spiskowe. Pojedyńcze mecze można ustawiać, drukować, wypaczać. Nigdy całej ligi.

G
Gość
29 marca, 12:55, Gość:

To nie jest żadna niemoc ŁKS-u! - Oni muszą i chcą, tak grać powolnie i ślamazarnie (głównie bazując na remisach) bo muszą czekać na to, aż Widzew znajdzie się w barażach w miejscu Górnika Łęczna, który to z baraży ma wypaść. ŁKS ma w barażach ponownie spotkać się z Widzewem (tak zostało to ustalone na spotkaniu 8-miu zainteresowanych awansem klubów) i zwycięzca tego łódzkiego meczu barażowego ma zagrać w finale baraży o awans.

29 marca, 13:20, Gość:

Co wąchasz ? musi być silne

29 marca, 13:35, Gość:

Ty już lepiej niczego nie wąchaj.. skoro uważasz, że obecna różnica 6-7punktów jest taką różnicą przeogromną... że jest wprost nie do zniwelowania?

29 marca, 13:52, Gość:

Nie chodzi o różnicę, która nie jest ogromna, ale też nie mała, ale o te wszystkie bzdurne teorie spiskowe odnośnie jakiś ustaleń 8 zainteresowanych awansem klubów...wąchając oglądałeś "Piłkarski Poker" ?

29 marca, 14:27, Gość:

Wszystkie mecze piłkarskie są mniej lub bardziej zmanipulowane odkąd legalnie dopuszczono do sportu bukmacherów, jako sponsorów.. i dlatego oglądamy wciąż drużyny grające w kratkę.. bo wszelkie awanse i mistrzostwa i tak zostały umownie już dogadane w trakcie sezonu lub nawet przed sezonem. - Jeśli uważasz, że bukmacherzy to "uczciwi" frajerzy bazujący, tylko na szczęściu i sprawiedliwych wynikach sportowych.. to tkwisz koleś w wielkim błędzie!

29 marca, 15:20, Gość:

Przyjmijmy na chwilę, dla dobra dyskusji, że tak jest jak, koleś, piszesz. Okazałoby się, że poza ustalającą wszystko grupą trzymającą władzę, wszyscy kibice to nabici w butelkę frajerzy i że kibicowanie, denerwowanie się, radość, itd. jest bez sensu.

Nie przeczę, że było, jest i niestety będzie trochę meczy ustawionych, ale nie ma takiej możliwości, aby ustalić wszystko pod linijkę i żeby wszyscy się na takie rozwiązanie milcząco godzili. Teoria spiskowa, jakich wiele i tyle.

A wskaż mi taki klub, który zdecydowanie nie godzi się na to, aby grać "pod linijkę" bukmacherów i "pod linijkę" ustaleń liczących się klubów dotyczących awansów i spadków? - Nie znajdziesz, takiego klubu, bo wszyscy piłkarze są łasi na dodatkową kasę od bukmacherów. W każdej lidze rządzą najbogatsze kluby i to oni mają najwięcej do powiedzenia odnośnie awansów i spadków.. a kto się nie chce tym ustaleniom podporządkować ten jest solidarnie gnębiony przez wszystkie pozostałe kluby, które stawiają takiemu "buntownikowi" taki zaciekły opór, jakby grali z nim o życie.. i to właśnie spotkało ŁKS pod koniec rundy jesiennej i na początku rundy wiosennej, a obecnie ten opór wobec ŁKS-u trochę zmalał, gdyż piłkarze ŁKS pogodzili się wreszcie z klubowymi ustaleniami, że nie wolno zająć ŁKS-owi drugiego miejsca w lidze.

Ps. piszesz, że "kibice to nabici w butelkę frajerzy i że kibicowanie, denerwowanie się, radość, itd. jest bez sensu" = w pełni się z tym zgadzam i powiem nawet dosadniej, iż zawsze kibice byli frajerami myślącymi, że to od Nich zależą awanse i spadki.. a w rzeczywistości, to piłkarze za pieniądze i dla pieniędzy zawsze robili i robią nadal, to co Im się bardziej opłaca.

G
Gość
29 marca, 12:55, Gość:

To nie jest żadna niemoc ŁKS-u! - Oni muszą i chcą, tak grać powolnie i ślamazarnie (głównie bazując na remisach) bo muszą czekać na to, aż Widzew znajdzie się w barażach w miejscu Górnika Łęczna, który to z baraży ma wypaść. ŁKS ma w barażach ponownie spotkać się z Widzewem (tak zostało to ustalone na spotkaniu 8-miu zainteresowanych awansem klubów) i zwycięzca tego łódzkiego meczu barażowego ma zagrać w finale baraży o awans.

29 marca, 13:20, Gość:

Co wąchasz ? musi być silne

29 marca, 13:35, Gość:

Ty już lepiej niczego nie wąchaj.. skoro uważasz, że obecna różnica 6-7punktów jest taką różnicą przeogromną... że jest wprost nie do zniwelowania?

29 marca, 13:52, Gość:

Nie chodzi o różnicę, która nie jest ogromna, ale też nie mała, ale o te wszystkie bzdurne teorie spiskowe odnośnie jakiś ustaleń 8 zainteresowanych awansem klubów...wąchając oglądałeś "Piłkarski Poker" ?

29 marca, 14:27, Gość:

Wszystkie mecze piłkarskie są mniej lub bardziej zmanipulowane odkąd legalnie dopuszczono do sportu bukmacherów, jako sponsorów.. i dlatego oglądamy wciąż drużyny grające w kratkę.. bo wszelkie awanse i mistrzostwa i tak zostały umownie już dogadane w trakcie sezonu lub nawet przed sezonem. - Jeśli uważasz, że bukmacherzy to "uczciwi" frajerzy bazujący, tylko na szczęściu i sprawiedliwych wynikach sportowych.. to tkwisz koleś w wielkim błędzie!

Przyjmijmy na chwilę, dla dobra dyskusji, że tak jest jak, koleś, piszesz. Okazałoby się, że poza ustalającą wszystko grupą trzymającą władzę, wszyscy kibice to nabici w butelkę frajerzy i że kibicowanie, denerwowanie się, radość, itd. jest bez sensu.

Nie przeczę, że było, jest i niestety będzie trochę meczy ustawionych, ale nie ma takiej możliwości, aby ustalić wszystko pod linijkę i żeby wszyscy się na takie rozwiązanie milcząco godzili. Teoria spiskowa, jakich wiele i tyle.

G
Gość
29 marca, 12:55, Gość:

To nie jest żadna niemoc ŁKS-u! - Oni muszą i chcą, tak grać powolnie i ślamazarnie (głównie bazując na remisach) bo muszą czekać na to, aż Widzew znajdzie się w barażach w miejscu Górnika Łęczna, który to z baraży ma wypaść. ŁKS ma w barażach ponownie spotkać się z Widzewem (tak zostało to ustalone na spotkaniu 8-miu zainteresowanych awansem klubów) i zwycięzca tego łódzkiego meczu barażowego ma zagrać w finale baraży o awans.

29 marca, 13:20, Gość:

Co wąchasz ? musi być silne

29 marca, 13:35, Gość:

Ty już lepiej niczego nie wąchaj.. skoro uważasz, że obecna różnica 6-7punktów jest taką różnicą przeogromną... że jest wprost nie do zniwelowania?

29 marca, 13:52, Gość:

Nie chodzi o różnicę, która nie jest ogromna, ale też nie mała, ale o te wszystkie bzdurne teorie spiskowe odnośnie jakiś ustaleń 8 zainteresowanych awansem klubów...wąchając oglądałeś "Piłkarski Poker" ?

Wszystkie mecze piłkarskie są mniej lub bardziej zmanipulowane odkąd legalnie dopuszczono do sportu bukmacherów, jako sponsorów.. i dlatego oglądamy wciąż drużyny grające w kratkę.. bo wszelkie awanse i mistrzostwa i tak zostały umownie już dogadane w trakcie sezonu lub nawet przed sezonem. - Jeśli uważasz, że bukmacherzy to "uczciwi" frajerzy bazujący, tylko na szczęściu i sprawiedliwych wynikach sportowych.. to tkwisz koleś w wielkim błędzie!

G
Gość
29 marca, 12:55, Gość:

To nie jest żadna niemoc ŁKS-u! - Oni muszą i chcą, tak grać powolnie i ślamazarnie (głównie bazując na remisach) bo muszą czekać na to, aż Widzew znajdzie się w barażach w miejscu Górnika Łęczna, który to z baraży ma wypaść. ŁKS ma w barażach ponownie spotkać się z Widzewem (tak zostało to ustalone na spotkaniu 8-miu zainteresowanych awansem klubów) i zwycięzca tego łódzkiego meczu barażowego ma zagrać w finale baraży o awans.

29 marca, 13:20, Gość:

Co wąchasz ? musi być silne

29 marca, 13:35, Gość:

Ty już lepiej niczego nie wąchaj.. skoro uważasz, że obecna różnica 6-7punktów jest taką różnicą przeogromną... że jest wprost nie do zniwelowania?

Nie chodzi o różnicę, która nie jest ogromna, ale też nie mała, ale o te wszystkie bzdurne teorie spiskowe odnośnie jakiś ustaleń 8 zainteresowanych awansem klubów...wąchając oglądałeś "Piłkarski Poker" ?

G
Gość
29 marca, 12:55, Gość:

To nie jest żadna niemoc ŁKS-u! - Oni muszą i chcą, tak grać powolnie i ślamazarnie (głównie bazując na remisach) bo muszą czekać na to, aż Widzew znajdzie się w barażach w miejscu Górnika Łęczna, który to z baraży ma wypaść. ŁKS ma w barażach ponownie spotkać się z Widzewem (tak zostało to ustalone na spotkaniu 8-miu zainteresowanych awansem klubów) i zwycięzca tego łódzkiego meczu barażowego ma zagrać w finale baraży o awans.

29 marca, 13:20, Gość:

Co wąchasz ? musi być silne

Ty już lepiej niczego nie wąchaj.. skoro uważasz, że obecna różnica 6-7punktów jest taką różnicą przeogromną... że jest wprost nie do zniwelowania?

G
Gość
29 marca, 12:55, Gość:

To nie jest żadna niemoc ŁKS-u! - Oni muszą i chcą, tak grać powolnie i ślamazarnie (głównie bazując na remisach) bo muszą czekać na to, aż Widzew znajdzie się w barażach w miejscu Górnika Łęczna, który to z baraży ma wypaść. ŁKS ma w barażach ponownie spotkać się z Widzewem (tak zostało to ustalone na spotkaniu 8-miu zainteresowanych awansem klubów) i zwycięzca tego łódzkiego meczu barażowego ma zagrać w finale baraży o awans.

Co wąchasz ? musi być silne

G
Gość

To nie jest żadna niemoc ŁKS-u! - Oni muszą i chcą, tak grać powolnie i ślamazarnie (głównie bazując na remisach) bo muszą czekać na to, aż Widzew znajdzie się w barażach w miejscu Górnika Łęczna, który to z baraży ma wypaść. ŁKS ma w barażach ponownie spotkać się z Widzewem (tak zostało to ustalone na spotkaniu 8-miu zainteresowanych awansem klubów) i zwycięzca tego łódzkiego meczu barażowego ma zagrać w finale baraży o awans.

G
Gall.an

Po pierwsze, drużyna jest źle przygotowana do sezonu. Zawodnikom brakuje szybkości i świeżości, a może i odpowiedniej kondycji. Jeśli jest niemoc fizyczna pojawiają się frustracje, "nieczyste głowy", mentalność szwankuje, jest niepewność w poczynaniach i decyzjach na boisku.Poruszyłbym też dyspozycję, albo jej brak, bramkarza. Arek ogólnie nienajgorzej broni, jednak spodziewać się po nim można znacznie więcej. Np. gdyby nie wspaniała postawa Stipicy, Pogoń nie byłaby wiceliderem tabeli Ekstraklasy. Gdyby nie nienaganna dyspozycja Wrąbla, ci z Piłsudskiego nie odnosiliby takich niezłych ostatnio rezultatów. Arek nam nie pomaga jakbyśmy sobie tego życzyli. I na dodatek, splot nieszczęśliwych okoliczności - seria poważnych kontuzji napastników....

G
Gość

Wróci Pirulo, wróci Ricardinho, zaczną wygrywać.

j
ja
29 marca, 10:37, IreneuszMiernot:

W tym klubie jest spółdzielnia zawodników za słabych na ekstraklasę to nie zależy im na awansie bo klub by się ich pozbył po awansie do ekstraklasy a tak mają wygodną dobrze płatną sportową emeryturę w ŁKS Łódź. Ja nic na to nie poradzę.

w ŁKS nie ma zawodnika jak Robak za 60-70 tys miesęcznie sportowego emeryta co go w sparingach oszczędzają i nawet na obóz do Turcji jedzie i nie gra sparingów bo niby chory jest a wiekszośc goli z karnego strzela

w ŁKS taki Ramirez w Ekstraklasie zarabiał chyba o ile dobrze pamiętam cos koło 30 tys ba tak pisali gdy przechodził do Lecha że tam bedzie miał 2 razy tyle

O
Oczy szczypią

Brawo tak trzymać......może ten kaleka Dąbrowski drugi raz złamie sobie nosa własną nogą

O
Oczy szczypią
29 marca, 10:07, Gość:

ŁKS był bezradny ????? ty hoffman mecz oglądałeś w ogóle ????? posiadanie piłki na korzyść ŁKS ,strzały na bramkę 4:2 dla ŁKS ,sytuacje bramkowe 10:9 dla ŁKS . gdyby nie ten karny fartowny w ostatniej akcji to byłby remis

Ortografia.... ????

Dodaj ogłoszenie