Pomocnik Widzewa. Jagiellonia nie gra jak... drużyna

(pas)
Princewill Okachi
Princewill Okachi Grzegorz Wypych Ekstraklasa.net
Jagiellonia zebrała wiele pochwał za ładną i skuteczną grę w Poznaniu, potwierdzając tezę, że jest drużyną groźną na obcych boiskach. U siebie spisuje się znacznie gorzej. Czy ten fakt wykorzysta dziś Widzew, który w Gliwicach pokazał, jak wygrywać trudne wyjazdowe pojedynki?

Princewill Okachi
Pomocnik Princewill Okachi, który rozegra w Białymstoku 40. mecz w barwach Widzewa,mówi o rywalach: - To dobry team, ale nie gra jak drużyna. Co można rozumieć, że Jaga to zbiór niezbyt dobrze współpracujących ze sobą indywidualistów. Trener Radosław Mroczkowski dodaje, że dzisiejsi rywale są... nieobliczalni. Twierdzi, że nie zamierza siać popłochu w swojej drużynie z powodu Tomaszów Kupisza czy Frankowskiego. Raczej skupia się na tym, żeby jego podopieczni jak najlepiej potrafili wykorzystać słabości Jagiellonii..
Łodzianie nie musieli przegrać meczu z Wisłą. Przespali pierwsze minuty, rywalom pomógł arbiter, uznając gola ze spalonego, ale Widzew ambitnie dążył do odrobienia strat i mogło się mu to udać, gdyby planów nie pokrzyżował Mehdi Ben Dhifallah. W najmniej odpowiednim momencie bezmyślnie zagrał ręką, ujrzał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko.
W dziesiątkę nie udało się łodzianom odrobić strat, ale za walkę do końca trudno mieć do nich pretensje. Raczej za niepotrzebne kartki. Przez ostatni tydzień trwało więc dyscyplinowanie (także finansowe) zespołu. Miejmy nadzieję, że przyniesie pożądane skutki.
Wydaje się, że najważniejszy dla Widzewa jest powrót do normalnych zajęć Hachema Abbesa. Z Tunezyjczykiem w składzie zespół gra pewniej, nie popełnia prostych błędów, jest w stanie skutecznie obronić się przed atakami rywali. Abbes jest w meczowej kadrze, choć, jak twierdzi trener, jego występ ciągle jest sprawą niewiadomą.
W siatkówce jest tak, że gdy ktoś zepsuje atak, dostaje drugą szansę na przełamanie. Czy Radosław Mroczkowski, postępują cw myśli tej zasady zdecyduje się wystawić w ataku Ben Dhifallaha, czy też zaryzykuje i postawi na utalentowanego Mariusza Stępińskiego. Udział w meczu Aleksandra Lebiedieva jest wykluczony, po tym, jak zespół został mocno poturbowany w pojedynku Młodej Ekstraklasy.
Widzewiacy powinni zastosować się do słów Okachiego, który mówi, że jego celem jest jak najlepsze wykonanie powierzonej pracy, bez w względu na to, na jakiej pozycji wystąpi w meczu.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

i
infla

szkoda pisac wsyd.mroczek zawijaj sie stad cieniasie

Dodaj ogłoszenie