reklama

Polska piłka nożna. Ligowe rozgrywki to prawdziwy... horror

pasZaktualizowano 
Piłka nożna jaka jest w Polsce każdy widzi.

O poziom nawet w najwyższej klasie rozgrywkowej Jednego naszym polskim rozgrywkom odmówić nie można, że są bardzo ciekawe i to na wielu poziomach. Tak było w minionym sezonie.
W ekstraklasie sprawa mistrzostwa ważyła się do samego końca. A tytuł zdobył niespodziewanie ambitny i waleczny, mądrze prowadzony przez Waldemara Fornalika Piast Gliwice. W I lidze nikt się nie spodziewał, że karty będzie rozdawał beniaminek - ŁKS i to on w wywalczy awans do ekstraklasy. Im niżej, tym... atrakcyjniej. W II lidze walka w ostatniej kolejce zapierała dech w piersi. A wydawało się, że wszystko będzie pozamiatane, gdy kolosalną przewagę nad grupą drużyn marzących o awansie wypracował Widzew. Nie po raz pierwszy i nie ostatni okazało się, że trzeba walczyć o swoje do samego końca. Tego nie potrafił zrobić Widzew i musiał obejść się smakiem.
W III lidze nie można było do ostatniej kolejki postawić kropki nad i bo twardą walkę prowadziły drużyny Sokoła i Legionovii. Ostatecznie triumfował zespół z Legionowa. Aleksandrowianie musieli obejść się smakiem i teraz nastanie w klubie czas rozliczeń. Takie mają już miejsce w Sieradzu, gdzie IV-ligowa Warta nie była w stanie wyprzedzić RKS Radomsko i wywalczyć awansu, choć walka toczyła się do ostatniej kolejki.
Klasę niżej wydawało się, że rywalizacja między rezerwami ŁKS i Widzewa zdominuje rozgrywki. Ełkaesiacy nie zawiedli, łódzkie derby wygrali i zremisowali, uzyskali wyrażną przewagę nad resztą stawki i w efekcie awans. Widzew II do samego końca musiał toczyć zacięty korespondencyjny bój z Zawiszą Rzgów o drugie miejsce, które żadnej premii jednak nie dawało.
Moim zdaniem wszystko przebiły wydarzenia w grupie drugiej klasy A. Ostatni mecz pomiędzy LKS Różyca i KKS Koluszki decydował o awansie. Wcześniej wiosną oba zespoły wygrały wszystkie spotkania. Remis okazał się zwycięski dla KKS, który cieszył się z awansu, a wraz z nim liczna grupa kibiców. Mecz oglądało bowiem około 1000 fanów. I ta ostatnia liczba pokazuje siłę piłki nożnej i pozwala być pewnym, że jeszcze długo pozostanie ona najpopularniejszym sportem świata.

Młodzi piłkarze "dokończyli" mistrzostwa Polski z 1939 r.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie