Polonia o awans, ŁKS o utrzymanie w lidze

Jan Hofman
W niedzielę o godz. 16 na boisku przy al. Unii piłkarze ŁKS podejmą lidera III ligi Polonię Warszawa. To spotkanie jednych z najstarszych polskich klubów.

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że porażka piłkarzy ŁKS z Ursusem Warszawa zredukowała niemal do zera ich szanse na udział w barażu o prawo gry w drugiej lidze.

Zapewne z tego powodu ełkaesiacy całą uwagę muszą skupić teraz na walce o utrzymanie się w lidze, bo ich sytuacja w tabeli nie jest wcale komfortowa.

W związku z reorganizacją tej klasy rozgrywkowej nawet siódmy zespół (Ursus - 53 pkt) nie może być pewny utrzymania. A to powinno oznaczać alert w ŁKS, który zajmuje piąte miejsce i ma tylko dwa punkty więcej od stołecznego zespołu. Do końca sezonu pozostały tylko cztery kolejki, dlatego zespół z al. Unii nie może już sobie pozwolić na kolejne wpadki. Z tego powodu szalenie ciekawie zapowiada się niedzielne spotkanie w Łodzi, w którym ŁKS zmierzy się z liderem rozgrywek - Polonią Warszawa. Zespół trenera Igora Gołaszewskiego ma 7 punktów więcej od ŁKS. Jeszcze w środę wydawało się, że będzie to szlagier rundy, który zwycięzcę znacznie przybliży do gier barażowych. Okazuje się jednak, że piłkarzom obydwu drużyn przyświecać będą inne cele. Nie zmienia to jednak faktu, że pojedynek powinien być emocjonujący i przyciągnąć na trybuny wielu widzów.

W niedzielne popołudnie zmierzą się kluby z bogatą historią, które mają ogromne zasługi dla futbolu, zakładały m.in. ekstraklasę. ŁKS (powstał w 1908 roku) i Polonia 1911 r.) to byli dwukrotni mistrzowie Polski.

Ich obecna pozycja w hierarchii polskiego futbolu to efekt złego zarządzania klubami przez poprzedników. W Łodzi i Warszawie rozpoczęto od zera, ale wiele wskazuje na to, że to stołeczny klub lepiej (prezesem jest były selekcjoner reprezentacji Jerzy Engel, udziela się też Michał Listkiewicz) potrafił się zorganizować i to pewnie on powalczy o awans.

Wideo

Komentarze 52

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Soth

jak na razie nie możecie sie wygrzebac z IV ligi, wiec skup sie na swoim smiesznym, osiedlowym klubiku

p
pedale

Madrytu, który?

G
Gość

Bardzo wielka achhh

o
odczytać godzinę

a sądząc po twoim wpisie masz z tym ogromny problem, to zauważ, że mecz jest dopiero o godzinie szesnastej.

G
Gość

Daj Boże aby dziś lks ap przegrał :-)))

T
Transmisja live

z meczu ŁKS-Polonia Warszawa.

G
Gość

Mecz online dostępny pod naszym adresem online-tv pl (wstawcie kropkę zamiast spacji). Zapraszamy wszystkich kibiców obu drużyn i przepraszamy, jeśli redakcja uzna to za spam

ł
łks ap

jest rok 1911, mały icek nie wiedział jeszcze gdzie się znajduje, wokół panował gwar i uroczyste oczekiwanie. Gdzieniegdzie czytano torę na głos. Starszyzna głaskała się po brodzie i pej.sach, a młody narybek słuchał baśni i historii nie stworzonych o potędze jedynego i bardziej mojszego niż twojszego klubu w Łodzi. Wtem nagle tłuszcza umilkła, piłkarze weszli na boisko, a zaraz za nimi trójca - ojcowie założyciele. Czczeni przez zgromadzonych niczym biblijny posąg cielca któremu się sprzedali sprzeniewierzając się największemu. Każdy z nich wielki i sławny wśród narodu wybranego z Łodzi, każdy silny jak tur, bo na każdym jednym pejsie potrafi podnieść 10 kilo macy i 10 pęczków czosnku. Tooo nie lada wyczyn, a młodym ży.dówkom to imponowało, oj imponowało. Pierwszy po lewej to Jozef Hirshberg. Znany na karolewie handlarz. Lubi tanio kupić, a drogo sprzedać. Jego ulubionym sportem jest oszukiwanie Polaków. Drugi - w środku - to Arnold Heiman, sklepikarz z limanowskiego, znany jako krwawy Arnold. A wzięło się to stąd, że lubił w szabas zjadać dzieci katolickie. Trzeci również wielki, ale nie wzrostem bo mierzący niespełna metr trzydzieści Markus Wasserzug - Jubiler z Retkinii i to on piastował funkcję skarbnika, bo w geszeftach nie było lepszego nad niego. Trzej wspaniali, bo tak o nich mówiła gawiedź ży.dowska, to oni powołali do życia jedyny słuszny klub Łódzki Klub Sportowy. Chodź z Polskością nie miał nic wspólnego, ale był jak najbardziej łódzki, co z resztą sugerować miały barwy - biało czarne. Do mikrofonu podszedł Wasserzug, bo był z ich trójki jedynym który potrafił się wysławić, mimo, że nie piśmienny. Nagle krzyknął: SZALOM BRACIA!!! Tłum oszalał. Mówił dalej - Zgromadziliśmy się tutaj, aby oprócz obejrzenia tego prześlicznego widowiska naradzić się co począć. Problemem naszym od roku jest jak dobrze wiecie Widzew. Może przekażę mikrofon naczelnemu rabinowi naszej gminy ży.dowskiej, aby mógł nakreślić w waszych umysłach plan działania. Rabin - Na samym wstępie chciałbym wyrazić swoje obrzydzenie słowem Widzew, och jak ja tego słowa nienawidzę i tych podłych polaczków. Tłum skandował - precz! Rabin - odbierają nam wszystkie trofea, a przecież to my jesteśmy starsi o rok i nam się należy! Tłum wrzeszczy - daj daj daj dajjjjjj. Rabin - koniec z tym, bracia, mędrcy tory, zewrzyjmy szyki zniszczmy ich, tak nakazuje tora. Ale musimy to zrobić umiejętnie, podstępnie... Zawżdy powiadam wam, jedynym sposobem będzie przybranie kamuflażu. Dla powodzenia naszej misji musimy ukryć to co dla nas najmilsze - ukryć to, żeśmy narodem wybranym. Po pierwsze - Twierdzić wszem i wobec, żeśmy Polaki, po drugie, zmienić barwy na biało-czerwone i na każdym kroku aż do obrzydzenia podkreślać przywiązanie do nich. Po trzecie, zmienić datę powstania o rok wcześniej. Zabieg ten da nam alibi, że my z 1908 roku to nie ten ży.dowski ŁKS z 1909 roku i w ten sposób unikniemy podejrzeń ze strony innych mieszkańców miast. To jedyne co możemy zrobić, ale Widzew pokonać. Mały icek słuchał tego i sam nie mógł uwierzyć. W końcu zapytał taty - tato, tato, przecie my jesteśmy ży.dami, nie Polakami. Cicho synku, teraz już jesteśmy Polakami, w imię wyższych idei. Ale nigdy nie zapominaj jaka krew w tobie płynie. Jak tylko zniszczymy Widzew, to znów będziemy tym samymi ludźmi co w 1909 roku. Mały icek słuchał, a każde słowo spijał z ust naczelnego rabina niczym jego ojciec spija koszerną wódkę na wieczerzy szabasowej. Dzień dobiegał końca, a wieczorem, kiedy już leżał w łóżku w głowie małego icka kłębiły się plany jak zniszczyć Widzew. Tak też jest i dzisiaj...

.

Cała Polska część Łodzi trzyma kciuki za Polonię... Powodzenia!

W
Widzewski burek

Potwierdzone info zordon to beka rt jedrasa

o
oddaj tyłek

Moskalowi dla srtsu.

r
ruchaj

tylko
swoich

r
rżnął

trzepał
swojego

K
KAŁ

S

K
Kutafonie

Spermę

Dodaj ogłoszenie