Policjant, który raził paralizatorem Igora Stachowiaka, nie otrzyma aktu łaski

NG
Nie będzie aktu łaski dla policjanta, który znęcał się nad Igorem Stachowiakiem.
Nie będzie aktu łaski dla policjanta, który znęcał się nad Igorem Stachowiakiem. Jaroslaw Jakubczak / Polska Press
Wniosek o ułaskawienie jednego z policjantów, którzy znęcali się nad Igorem Stachowiakiem, został złożony przez jego żonę. Sprawa nie trafi do prezydenta Andrzeja Dudy, ponieważ wniosek został negatywnie zaopiniowany przez wrocławski sąd. - informuje Onet.pl

Żona Łukasza R. złożyła wniosek o jego ułaskawienie pod koniec zeszłego roku. Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieście negatywnie zaopiniował wniosek o ułaskawienie. W tej sprawie opinię wydawał również wrocławski sąd okręgowy. Pozostawił decyzję bez dalszego biegu, co oznacza, że wniosek nie zostanie przekazany do prezydenta Andrzeja Dudy.

Łukasz R. jest jednym z czterech policjantów, którzy zostali skazani za znęcanie się nad Igorem Stachowiakiem. To on trzykrotnie raził Stachowiaka paralizatorem w toalecie.

Dostał za to karę 2,5 roku bezwzględnego więzienia. Trzech pozostałych policjantów zostało skazanych na dwa lata.

Trzech z czterech skazanych policjantów złożyło kasację od wyroku. Na taki krok nie zdecydował się jedynie Paweł P.

Źródło: Onet.pl

Po co nam Polski Ład?

Wideo

Materiał oryginalny: Policjant, który raził paralizatorem Igora Stachowiaka, nie otrzyma aktu łaski - Polska Times

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Żaden z oskarżonych nie przyszedł na drugą rozprawę w procesie policjantów oskarżonych o znęcanie się nad Igorem Stachowiakiem. Zeznawał natomiast biegły z zakresu informatyki. Który przyznał, że dwa z plików zapisanych na użytym podczas interwencji policjantów paralizatorze, ktoś próbował usunąć, a prokuratura nie dała mu do analizy samego urządzenia, a jedynie pliki z niego zgrane. Po zatrzymaniu Stachowiaka, patrole policji we współdziałaniu z dyżurnym komisariatu poszukiwały świadków, którzy nagrywali zatrzymanie. Skuto i zatrzymano dwóch świadków zdarzenia.

Mimo zainstalowanego w komisariacie monitoringu i kilku kamer, nie zachowało się żadne nagranie. Polska PISowska policja !!!

G
Gość

druga sprawa stachowiak wcale taki grzeczny nie byl i niewinny... widac bylo na kamerach na rynku jak sie zachowywal.

G
Gość

2,5 ROKU ? PEWNIE NA OCHRONKACH.... PO POLOWIE KARY WYJDZIE ... CZYLI JAKIS MOZE 1,5 ROKU BEDZIE ...

Z
Zdegustowana

Wymiar sprawiedliwości i policja w tym kraju schodzą na psy...

G
Gość

Ale beszczelna.

Dodaj ogłoszenie