Policja zatrzymała mężczyznę, który chciał sprzedać córeczkę za 5 tys. zł.

Grażyna Szyszka, KAZ
screen z serwisu ogłoszeniowego
Na 5 tys. złotych wycenił swoje dziecko mężczyzna, który na jednym z portali ogłoszeniowych w Głogowie poinformował o tym, że chce sprzedać córkę. Jak ustaliła policja, ogłoszenie wysłał z wrocławskiej biblioteki. Dziś we Wrocławiu został zatrzymany.

Kilka dni temu na kilku głogowskich portalach ukazało się ogłoszenie o sprzedaży dziecka za 5 tys. zł. Mężczyzna napisał, że szuka nowej rodziny adopcyjnej dla swojej czteromiesięcznej córeczki Malwinki, bo rozstaje się z żoną i nie jest w stanie wychować młodszego z dwójki dzieci. Wycenił Malwinkę na 5 tysięcy złotych, a przy ogłoszeniu zamieścił zdjęcie dziecka. Administrator jednego z portali internetowych zdjął ogłoszenie, a nadawcę zablokował.

Insp. Bogdan Kaleta, policja w Głogowie, przed zatrzymaniem mężczyzny

VIDEO https://get.x-link.pl/1425511c-9296-f8bc-79a8-a57d7eeb647f,f90745e8-bae2-0396-6cc9-54f8c571f864,embed.html

– Szukaliśmy nadawcy ogłoszenia i sprawdzaliśmy, czy to nie jest głupi żart – mówi nam Bogdan Kaleta, rzecznik głogowskiej policji. – Sprawca może usłyszeć zarzut handlu ludźmi, za co grozi wysoka kara.

Rano podano informację, że policja ustaliła nr IP komputera i okazało się, że ogłoszenie wysłano z Wrocławia, z miejsca publicznego, jakim jest biblioteka, ale funkcjonariuszom udało się ustalić, kim jest ogłoszeniodawca.

Popołudniu mężczyzna wpadł w ręce policji. – Dziś w godzinach popołudniowych zatrzymaliśmy 34-latka podejrzewanego o wystawienie ogłoszenie o sprzedaży dziecka za 5 tys. zł - powiedział nadkom Krzysztof Zaporowski, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. - Teraz jest on przesłuchiwany i ustalane są dalsze okoliczności tego zdarzenia – dodał.

Mężczyzna był znany funkcjonariuszom. Był poszukiwany za oszustwa i znęcanie się.

Wideo

Materiał oryginalny: Policja zatrzymała mężczyznę, który chciał sprzedać córeczkę za 5 tys. zł. - Gazeta Wrocławska

Komentarze 40

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

KILKANOŚCIE LOT TYMU POkazYWALI MOSKFA I BABCIA Z WNUKIYM BYŁA BARDZO OBROTNO ZARA DNO I LIBERALNO BO NA ORGANY GO DO SWOJEGO ZYSKU PRZEZNACZYŁA =Polszcza TERAZ DO TY WOLNOŚĆ DOJRZAŁA.CO PO JELITACH WIDAĆ SSŁYCHAĆ I SZ CZUĆ.777.

a
a

A wiesz co to jest usiłowanie popełnienia przestępstwa ?

o
ona

To nie powód sprzedawać dziecko! Istnieje antykoncepcja, a jak już wpadli, to można oddać dziecko do legalnej adopcji, tyle osób przecież nie może mieć dzieci w Polsce. Dziewczynka jest malutka i szybko by się znaleźli nowi rodzice dla niej. Niebawem będą jawne licytacje dzieci, jeśli na to damy przyzwolenie.

G
Gość

Ojciec Malwinki chciał odrzucić to błogosławieństwo, więc zgodnie z prawem (które powstało na gruncie chrześcijańskiej etyki) facet ma problemy. Wniosek z tego taki, że jak odrzucimy nasze chrześcijańskie korzenie, to po jakimś czasie, gdy już prawo odpowiednio się zdegeneruje, motłoch nie tylko będzie mógł handlować dziećmi, ale i je zabijać wedle uznania.
duPOkracja I OLIGOanaRHIA FEEudalnegoLIBERdebilizmu DYzzZOOmoLAND AF

Winie fanatykow religijnych nie pozwalajacych na usuwanie ciazy i rzad, ktory wprowadzil ludzi do skrajnej nedzy

...

Chcial ale tego nie zrobil :) wiec nie moga go zatrzymac,chociaz to polska to wszystko mozliwe.

t
tec

...chciał zarobić na dziecku ? to sprzedać go za 5 tys do kamieniołomów niech do końca życia za darmo pracuje. Zrobił krzywdę dziecku ? identycznie go skrzywdzić bez konsekwencji

T
To nie jest

polski problem.
To ty masz zaburzenia emocjonalne.
A jak się chcesz wyskrobać to na wycieczkę ! Na Białoruś !

C
Co by się

"zaopiekowali i wychowali".
Ale nie !!! Musiał sprzedawać !
Ach te chłopy !

G
GRABARZ...

PATOLOGIA....Zapraszam....

c
człowieniu,

nie dość, że bzdury wypisujesz to jeszcze po trzy razy ten sam komentarz. Litości.

m
marianek

stary sprzedał lodzię za flaszkę wódki

b
bezpocztyonline

Co ty za bzdury wypisujesz! Przecież można wszystko wyczytać z jego ogłoszenia!
Podejrzewał żonę o zdradę, sądził, że dziecko nie jest jego, więc zamierzał je sprzedać za 5.000 zł, a z żoną się rozwieść.

Uważam, że będzie się tłumaczył nagłym wkurzeniem i stanem nietrzeźwości przy pisaniu ogłoszenia.

&

To jest polski problem. Debile nie chca usuwania ciazy, a rodziny nie maja za co wychowac urodzonych dzieci. Ten czlowiek dzialal jawnie. Uczynil to nieswiadomie. Moze te 5 tys zl potrzebne mu byly na oplacenie czynszu. Chcial, zeby dziecko bylo zaadoptowane. Nie potepiam go. Winie fanatykow religijnych nie pozwalajacych na usuwanie ciazy i rzad, ktory wprowadzil ludzi do skrajnej nedzy.

G
Główny Fizjolog Kraju

1). Ani Natura, ani Bóg dzieci nie DAJE. Nawet nie "wypożycza". Dzieci nie są niczyją własnością.
2). Jeżeli nie daje, to i nie zabiera.
3). Natura, jako personifikacja przyrody i Jej sił jest oczywiście bytem podległym swojemu stwórcy czyli Bogu (Natura nie mogła stworzyć siebie samej, jest rezultatem wcześniejszego przekształcenia materii), więc jeżeli już, to obwiniać by można było Boga, gdyby nie to, że (patrz pkt. 1) Bóg dzieci nie daje, ale "błogosławi małżeństwo potomstwem".
Ojciec Malwinki chciał odrzucić to błogosławieństwo, więc zgodnie z prawem (które powstało na gruncie chrześcijańskiej etyki) facet ma problemy. Wniosek z tego taki, że jak odrzucimy nasze chrześcijańskie korzenie, to po jakimś czasie, gdy już prawo odpowiednio się zdegeneruje, motłoch nie tylko będzie mógł handlować dziećmi, ale i je zabijać wedle uznania.

G
Główny Fizjolog Kraju

1). Ani Natura, ani Bóg dzieci nie DAJE. Nawet nie "wypożycza". Dzieci nie są niczyją własnością.
2). Jeżeli nie daje, to i nie zabiera.
3). Natura, jako personifikacja przyrody i Jej sił jest oczywiście bytem podległym swojemu stwórcy czyli Bogu (Natura nie mogła stworzyć siebie samej, jest rezultatem wcześniejszego przekształcenia materii), więc jeżeli już, to obwiniać by można było Boga, gdyby nie to, że (patrz pkt. 1) Bóg dzieci nie daje, ale "błogosławi małżeństwo potomstwem".
Ojciec Malwinki chciał odrzucić to błogosławieństwo, więc zgodnie z prawem (które powstało na gruncie chrześcijańskiej etyki) facet ma problemy. Wniosek z tego taki, że jak odrzucimy nasze chrześcijańskie korzenie, to po jakimś czasie, gdy już prawo odpowiednio się zdegeneruje, motłoch nie tylko będzie mógł handlować dziećmi, ale i je zabijać wedle uznania.

Dodaj ogłoszenie