Polacy w Rajdzie Dakar. Jakub Przygoński chce być na podium, wysoko mogą być quadowcy

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Polacy w Rajdzie Dakar. Jakub Przygoński chce być na podium, wysoko mogą być quadowcy Kin Marcin/Red Bull Content Pool
W niedzielę szesnastu Polaków wystartuje w Rajdzie Dakar. Wyjątkowym, bo pierwszy raz w Arabii Saudyjskiej, a nie jak w ostatnich latach w Ameryce Południowej czy Afryce.

Jakub Przygoński po przesiadce z motocyklu do samochodu przejechał już cztery Dakary. Był piętnasty, siódmy, piąty i rok temu czwarty. Na podium nie wjechał, bo na jednym z etapów dużo czasu stracił na naprawie usterki.

- Taki jest Dakar, nieprzewidywalny - wspominał 35-letni kierowca, którego na trasie będzie pilotował Timo Gottschalk. Niemiec, który w 2011 r. wygrał Dakar w parze z Nasserem Al-Attiyahem, po ubiegłorocznym rajdzie zastąpił Belga Toma Colsoula. Przygoński z Gottschalkiem w 2019 r. zajęli drugie miejsce w Pucharze Świata.

- Zmianę oceniam na plus, bo uważam, że jeżdżę lepiej. Naszym celem w Dakarze jest pierwsza trójka - zapowiedział Przygoński, który ponownie będzie prowadził Mini z napędem 4x4 (i ponownie z numerem 303). Samochód jak zwykle został przygotowany przez zespół X-raid, w którym są inni faworyci Dakaru Carlos Sainz i Stephane Peterhansel (obaj pojadą Buggy) oraz Orlando Teranova (Mini).

- W trakcie sezonu testowaliśmy Buggy i spisywało się nieźle, ale postawiliśmy na sprawdzone auto. W przypadku Mini, jesteśmy liderami X-raidu, dlatego samochód został przygotowany przez najlepszego mechanika - wyjaśnił kierowca Orlen Teamu, który tak jak pozostali uczestnicy rajdu będzie miał do przejechania niemal siedem i pół tys. km, w tym ponad pięć tys. km odcinków specjalnych. Trasa została podzielona na 12 etapów - od 5 do 17 stycznia (dzień przerwy będzie 11 stycznia). Start w Dżeddzie, głównym ośrodku przemysłowym, handlowym i kulturalnym kraju. Meta w Al Quiddiya, niedaleko Rijadu. W 75 proc. kierowcy będą ścigać się po piasku, w szczególności w dalszej części rywalizacji, bo jej początek to jazda po górach i kamieniach.

Poza Przygońskim na wysokich miejscach rajd teoretycznie powinni ukończyć Rafał Sonik i Kamil Wiśniewski. Obaj pojadą quadami. Pierwszy wygrał Dakar w 2015 r., rok temu z udziału wykluczyła go niewyleczona kontuzja. Z kolei Wiśniewski, który niedawno został członkiem Orlen Teamu, w 2019 r. był szósty. Teraz ma lepszy sprzęt i zaplecze. Z drugiej strony - dopiero w 2020 r. weźmie udział w pełnym sezonie.

Poza nimi na quadach pojadą debiutanci Arkadiusz Lindner i Paweł Otwinowski. Wśród motocyklistów mamy dwóch zawodników Orlen Teamu - Macieja Giemzę i Adama Tomiczka, a także Krzysztofa Jarmuża. Dwie polskie załogi są w kategorii UTV - Aron Domżała i Maciej Marton oraz ich ojcowie Maciej Domżała i Rafał Marton. Ciężarówką wystartuje ekipa Roberta Szustkowskiego i Jarosława Kazberuka. Członkiem ekipy kierowanej przez Patrice’a Garrouste’a jest pilot Szymon Gospodarczyk, a mechanikiem w ekipie Janusa van Kasterena jest Dariusz Rodewald.

Dodajmy, że w barwach Orlen Teamu w kategorii samochodów osobowych pojedzie czeska załoga Martin Prokop (jeden z czołowych kierowców cross-country) z pilotem Viktorem Chytką.

Rajd Dakar. Przygoński: Nie boję się o swoje bezpieczeństwo podczas rajdu

Wideo

Materiał oryginalny: Polacy w Rajdzie Dakar. Jakub Przygoński chce być na podium, wysoko mogą być quadowcy - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Mężczyźni! Znalazłem fajny serwis randkowy dla seksu, wiele dostępnych dziewcząt i kobiet z mojego miasta! Może być przydatny dla kogoś innego ---> http://russex.xyz

Dodaj ogłoszenie