Polacy przeskoczyli wydmy i są w czubie klasyfikacji Rajdu Dakar

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Polacy przeskoczyli wydmy i są w czubie klasyfikacji Rajdu Dakar Orlen Team
Jakub Przygoński awansował na piąte miejsce w klasyfikacji generalnej rajdu, mimo nawigacyjnych kłopotów. Większe problemy miała druga samochodowa ekipa Orlen Teamu.

W niedzielę czeski duet jadący w barwach Orlenu - Martin Prokop i Viktor Chytka - zajął trzecie miejsce. W poniedziałek przez problemy 100 km przed metą, ukończył etap na 24. pozycji, a w generalce spadł na 13. Lepiej z drugim odcinkiem poradzili sobie Jakub Przygoński i Timo Gottschalk.

- Za nami długi etap, bo aż 450-kilometrowy - opowiadał w mediach społecznościowych 35-letni Przygoński. - Jechaliśmy bardzo dobrym tempem. Niestety, w jednym miejscu nie dogadaliśmy się z Timo i zabłądziliśmy. Szkoda, bo straciliśmy wtedy trzy-cztery minuty. Choć w ogóle nawigacja była tego dnia skomplikowana, więc dobrze, że przydarzył nam się tylko taki błąd. Poza tym głównie jechaliśmy na piątym lub szóstym biegu, średnio 180 km/h, co pozwoliło nam nadgonić. Samochód bez problemów. Jechaliśmy 180 km/h.

Polsko-niemiecki duet ukończył drugi etap na ósmym miejscu i awansował w klasyfikacji generalnej na piątą pozycję. Wygrał Nasir al-Atijja, ale nowym liderem został Stéphane Peterhansel, który dojechał drugi. Ekipa Orlen Team traci do niego 26 minut.

Dobre tempo utrzymują Aron Domżała i Maciej Marton. Załoga Monster Energy Can-Am, rywalizująca w kategorii pojazdów lekkich, jest druga w generalce. W niedzielę wygrała etap, choć dopiero po zweryfikowaniu czasu przez organizatora. Głównie dlatego, że Polacy pomogli na trasie motocykliście, który miał wypadek i opiekowali się nim do czasu przybycia helikoptera. W poniedziałek uzyskali czwarty czas. Do lidera tracą tylko 39 sekund.

Etap z Biszy do Wadi ad-Davasir jako 22. ukończył Maciej Giemza. – Za nami bardzo długi etap. Na takich odcinkach trzeba szanować zarówno siebie, jak i motocykl. Przez większość trasy jechało mi się bardzo dobrze. Niestety, na 350. kilometrze popełniłem błąd nawigacyjny, który kosztował mnie około pięciu minut. Ostatecznie zmagania ukończyłem na 22. miejscu. Myślę, że to dobry prognostyk przed kolejnymi etapami – ocenił zawodnik, który po drugim etapie zajmuje 20. lokatę w klasyfikacji generalnej.

Chwilę później na mecie zameldował się drugi motocyklista Orlen Team, Adam Tomiczek. – To była bardzo szybka i wymagająca trasa, ponad 450 kilometrów odcinka specjalnego. Na początku jechałem bez większych problemów. Na 65. kilometrze wjechaliśmy w liczne, bardzo miękkie wydmy. Na kilka minut mój motocykl praktycznie utknął w jednej z nich. Musiałem naprawdę intensywnie powalczyć o to, żeby wydostać się z tak grząskiego piasku. Ogólnie, jestem zadowolony ze swojej pracy na tym odcinku. Zanotowałem tylko jedną, drobną pomyłkę, jeśli chodzi o nawigację. Moim celem na początku rajdu jest spokojna jazda z dość dużym marginesem błędu. To właśnie staram się realizować na początkowych etapach – tłumaczył zawodnik, który w czasie poprzedniego Dakaru wskutek wypadku musiał wycofać się ze zmagań już na samym początku rajdu. W poniedziałek był 27. na mecie. W klasyfikacji generalnej zajmuje 23. lokatę.

Drugi etap wśród motocyklistów wygrał Hiszpan Joan Barreda Bort, który został liderem klasyfikacji generalnej z przewagą sześciu minut i 23 sekund nad Rickiem Brabecem ze Stanów Zjednoczonych oraz sześciu minut i 37 sekund nad Botswańczykiem Rossem Branchem.

Po raz kolejny jako ósmy na etapową metę przyjechał jedyny quadowiec w ekipie Orlen Team – Kamil Wiśniewski. – Dzisiejszy odcinek, ze względu na bardzo szybkie tempo, był zupełnie inny niż wczorajszy. Jestem zadowolony, że po wczorajszych komplikacjach dzisiaj obyło się bez żadnych niespodziewanych zdarzeń. Wielu quadowców miało problemy z przebitymi oponami. Teraz czas na regenerację. Myślami jestem już przy trzecim etapie – nie krył Wiśniewski.

W rywalizacji quadowców w poniedziałek wygrał Amerykanin Pablo Copetti. W klasyfikacji generalnej prowadzi francuz Alexandre Giroud.

We wtorek na zawodników czeka 227 km dojazdówki i 403 km odcinka specjalnego.

JUŻ IDZIESZ? MOŻE CIĘ ZAINTERESUJE:

"Studio Kadra" po meczu Polska - Słowacja (1:2)

Wideo

Materiał oryginalny: Polacy przeskoczyli wydmy i są w czubie klasyfikacji Rajdu Dakar - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie