Po zwycięstwie Budowlanych. W Białymstoku nie było tak łatwo

(bap)
Siatkarki Budowlanych wygrały cztery ostatnie mecze.
Siatkarki Budowlanych wygrały cztery ostatnie mecze. Paweł Łacheta
Z kompletem punktów wróciły z Białegostoku siatkarki Budowlanych. Łodzianki pokonały 3:1 ostatni w tabeli AZS i było to ich czwarte z rzędu zwycięstwo.

Przed meczem z ligowym outsiderem najbardziej można było obawiać się o koncentrację łodzianek. Trener Maciej Kosmol mówił też o specyficznej, ciemnej hali w Białymstoku. I miał rację, bo choć gospodynie przystąpiły do spotkania tylko w siedmioosobowym składzie, na pierwszej przerwie technicznej prowadziły 8:2, a na drugiej 16:6. Łodzianki wreszcie jednak znalazły sposób na Laurę Tomsię i zmniejszyły dystans w końcówce seta, ale nie udało im się zwyciężyć.
Wyrównana walka toczyła się na początku drugiej odsłony, kiedy na boisku pojawiły się Magdalena Piątek, Dorota Ściurka i Marta Wójcik. Dzięki temu drużyna z Łodzi poprawiła przyjęcie i była skuteczniejsza. Mimo to, zanim doprowadziły do wyrównania, było nerwowo, bo z bezpiecznej przewagi zrobiło się 24:24. Na szczęście, podopieczne Kosmola zakończyły skutecznie dwie ostatnie akcje.
Łatwiejszy dla nich był trzeci set, w którym szybko wyszły na kilkupunktowe prowadzenie. W efekcie pozwoliły gospodyniom na zdobycie tylko 14 punktów.
Łodziankom pozostało postawić kropkę nad i. Wydawało się, że z przypieczętowaniem wygranej nie będzie problemów, bo prowadziły już 16:10. Chyba jednak za szybko uwierzyły w zwycięstwo i nieoczekiwanie miejscowe najpierw doprowadziły do remisu, a za chwilę objęły prowadzenie (21:20). Gra toczyła się punkt za punkt. Więcej zimnej krwi zachowały przyjezdne, które zakończyły spotkanie skutecznym blokiem.
Wbrew pozorom na boisku rozbitej drużyny z Białegostoku nie było jednak łatwo. Mimo zdobycia kompletu punktów z postawy swojej drużyny nie był zadowolony trener Kosmol.
- Tylko w trzecim secie zagraliśmy tak, jak chciałem
- tłumaczy. - Chyba jednak zlekceważyliśmy rywalki, a przestrzegałem, że w Białymstoku będzie ciężko.
Do końca rundy zasadniczej zostały dwa mecze. W przyszły poniedziałek łodzianki będą podejmować Atom Trefl Sopot.

AZS Białystok - Budowlani Łódź 1:3 (25:20, 24:26, 14:25, 23:25)
AZS: Polak 2, Kurnikowska 17, Tomsia 25, Łozowska 12, Chmiel 13, Bulbak 2, Kutikow (libero).
Budowlani: Thompson, Golec 3, Bryda 3, Sikorska 12, Ampudia, Kruk 12, Durajczyk (libero) oraz Piątek 20, Mikołajewska 4, Ściurka 5, Wójcik 5 i Pycia 4.
Siatkarki Budowlanych wygrały cztery ostatnie mecze.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
TK
Co za bzdury ,że siatkarki zlekceważyły!
To trener zlekceważył, wystawiając w 1 secie 4 rezerwowe!
Mam nadzieję, że wreszcie prezes i trener się przekonał, że Bryda
nie nadaje się do gry na takim poziomie
Dodaj ogłoszenie