Po kosztownym „Balu u Naczelnika” został... kac gigant

    Po kosztownym „Balu u Naczelnika” został... kac gigant

    Renata Sas

    Express Ilustrowany

    Express Ilustrowany

    "Bal u Naczelnika"
    1/15

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Joanna Miklaszewska

    Widowiska realizowane z okazji i na cześć to zawsze duże ryzyko i artystyczne wyzwanie. Miniony weekend w Teatrze Wielkim programem z okazji 100-lecia niepodległości dobitnie to potwierdził.
    Scenariusz był jednym z ponad 500 ocenianych w ogólnopolskim konkursie Niepodległa 2018. Realizacja urzędowo skierowana została na największą scenę, potężne fundusze wyasygnowali: marszałek, minister kultury i sponsorzy. Patronat dał prezydent. Na scenie tłoczyło się nawet ponad 200 wykonawców.

    Oferta od „Cichej wody” po Mikołaja Góreckiego. Od„Znamy się tylko z widzenia” po długie przemarsze przez widownię z monstrancją.

    Przedsięwzięcie miało zwolenników gotowych na zbiorowe przyśpiewki z gatunku „cała sala...”, ale po „Balu u Naczelnika” nade wszystko został dotkliwy kac.

    Wokalizy Doroty Wójcik zrobiły wrażenie. Długie przemarsze z monstrancją zaskakiwały.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    13 grudnia zbiórka dla potrzebujących dzieci w akcji Dzieci Dzieciom w Galerii Łódzkiej

    13 grudnia zbiórka dla potrzebujących dzieci w akcji Dzieci Dzieciom w Galerii Łódzkiej

    Wmurowanie kamienia węgielnego w MONOPOLIS [VIDEO]

    Wmurowanie kamienia węgielnego w MONOPOLIS [VIDEO]