Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Płonący bolid rozpadł się na dwie części, a kierowca ledwo uszedł z życiem WIDEO

Piotr Olkowicz
Piotr Olkowicz
Bolid Paula Arona chwilę po wypadku
Bolid Paula Arona chwilę po wypadku FIA screen
Kierowca Mercedesa Paul Aron miał wielkie szczęście, że wyszedł bez szwanku po tym, jak uległ poważnemu wypadkowi podczas Grand Prix Makau Formuły 3, w wyniku którego jego samochód stanął w płomieniach po tym, jak rozerwało go na dwie części.

Młodszy kierowca Mercedesa Paul Aron brał udział w przerażającym wypadku podczas Grand Prix Makau, w którym jego samochód rozpadł się na pół i stanął w płomieniach.

Na ósmym okrążeniu Aron uderzył w bariery i miał szczęście, że wyszedł z wraku bez szwanku. Grand Prix, które jest częścią Pucharu Świata Formuły 3, zostało zawieszone na około godzinę, ponieważ bariery ochronne musiały zostać naprawione, a Aron przyznał po wyścigu, że myślał, że został podpalony.

Miałem bardzo małe otarcie o ścianę na zakręcie przed ostrym zakrętem, ale potem samochód czuł się dobrze, więc jechałem dalej. Na następnym okrążeniu, wjeżdżając w szybki fragment toru, mój prawy tylny łącznik uległ awarii i uderzyłem prosto w ścianę. Po wypadku byłem dość zdezorientowany. Nie wiedziałem, co się stało, ponieważ samochód zareagował bardzo nieprzewidywalnie, co można tłumaczć tylnym łącznikiem. Stało się to tak szybko. A kiedy zobaczyłem płomienie, pomyślałem, że płonę!

Już się uspokoiłem i czuję się dobrze, ale moim głównym zmartwieniem była moja rodzina, bo wiedziałam, jak to będzie wyglądało z zewnątrz. Wszyscy tu są, więc nie chciałem, żeby się martwili.
To jest Makau, takie rzeczy mogą się zdarzyć i niestety awaria wydarzyła się w jednej z najszybszych części toru i tam, gdzie ściany są najbliżej.

- To zawody, w których dajesz z siebie wszystko, a jeśli brakuje ci prędkości na prostych, musisz próbować nadrobić to w zakrętach. To może być ryzykowne, a po otarciu się o ścianę może to być przyczyną awarii, chociaż nie jestem pewien- relacjonował na gorąco estoński kierowca.

Luke Browning, kierowca akademii Williamsa wygrał wyścig po jego wznowieniu, opisując zwycięstwo jako "jedno z największych osiągnięć w mojej karierze". Po wyścigu powiedział: - Słowa nie są w stanie opisać tego zwycięstwa.

Jestem bardzo wdzięczny za ten standard, za tych niesamowitych kierowców. Dziękuję organizacji, FIA, Formule 3. Dla młodego chłopaka jeżdżącego szybkimi samochodami to spełnienie marzeń. Było ciasno, ale to prawdopodobnie jedno z największych osiągnięć w mojej karierze.

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Płonący bolid rozpadł się na dwie części, a kierowca ledwo uszedł z życiem WIDEO - Sportowy24

Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany