Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 00dni
  • 03godz.
  • 46min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Piłkarze Widzewa nie powinni liczyć na zbyt łatwe zadanie w spotkaniu ze Skrą Częstochowa

Bartosz Kukuć
Bartosz Kukuć
Na podanie czeka Łukasz Kosakiewicz
Na podanie czeka Łukasz Kosakiewicz grzegorz gałasiński
Już w najbliższą środę piłkarze Widzewa, lidera drugiej ligi, rozpoczną przy al. Piłsudskiego spotkanie 23. kolejki tego sezonu. O 19.10 podejmą Skrę Częstochowa.

Trudno podważyć tezę, że to podopieczni trenera Marcina Kaczmarka będą zdecydowanym faworytem tego meczu.

Przecież łodzianie zgromadzili jak dotąd az o 22 punkty więcej, od częstochowian. Skra jest typowym zespołem własnego, mocno zresztą specyficznego, boiska. Wystarczy wspomnieć, że ze zdobytych 25 „oczek” na wyjazdach zainkasowała zaledwie pięć. Poza Częstochową triumfowała zaledwie raz (2:0 w Garbarnią Kraków).

A jednak w żadnym razie nie lekceważylibyśmy ambitnego zespołu prowadzonego przez Pawła Ścieburę. Plasujący się na piętnastej pozycji goście środowego starcia zachowali realną szansę na uniknięcie spadku. U siebie pokonali Widzew 1:0 i do Łodzi przyjadą bez presji. Na dodatek nie usłyszą przecież z trybun kilkunastu tysięce żywiołowo dopingujących fanów czterokrotnych mistrzów Polski. Nie wolno o tym zapominać.

- Wiemy o co gramy. Naszym celem jest utrzymanie się. Zapewniam, że nami do końca nikomu nie będzie łatwo. Na Widzewie również nie odpuścimy. Zagramy bez respektu dla rywali. Tam są wielkie pieniądze, interesuje ich tylko awans, ale to będzie ciekawy mecz. Jedziemy tam po trzy punkty! - odważnie deklaruje bramkarz Skry Mateusz Kos, cytowany przez klubowy portal zespołu z Częstochowy.

W środę widzewiacy mieli okazję ćwiczyć na własnym stadionie.

Dzisiaj zamierzają trenować na obiektach Łodzianki, natomiast jutro będą mieć dzień wolny.

Wielkie hity w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Rozlosowano pary

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie