reklama

Piłkarze Widzewa nie pojadą do stolicy na wycieczkę

BARTZaktualizowano 
Princewill Okachi strzelił już bramkę Polonii
Princewill Okachi strzelił już bramkę Polonii paweł łacheta
W sobotę, o godz. 18, piłkarze Widzewa rozpoczną na stadionie przy ul. Konwiktorskiej w Warszawie spotkanie ekstraklasy z Polonią. Skoro zmierzą się z sobą wicelider tabeli (gospodarze) i dziewiąty zespół (goście), nietrudno stwierdzić, kto jest faworytem. Łodzianie deklarują jednak, że powalczą.

Trudno o hurraoptymizm w zespole prowadzonym przez trenera Radosława Mroczkowskiego, skoro wiosenne zmagania o punkty rozpoczął on od porażki z Podbeskidziem Bielsko-Biała 0:1. Trzeba przyznać, że szkoleniowiec może mówić o wielkim pechu (nagłe kłopoty zdrowotne zawodników), jednak wynik poszedł w świat i nic tego już nie zmieni.
Na szczęście, zanosi się na to, iż w weekend Mroczkowski będzie miał znacznie większy komfort wyboru.
W dwóch wtorkowych treningach Widzewa wzięli udział defensorzy Ugo Ukah i Souhail Ben Radhia i jeśli nie stanie się nic nieprzewidzianego, będą do dyspozycji Mroczkowskiego.
Brakowało innego defensora, doświadczonego Jarosława Bieniuka, ale dziś ma już ćwiczyć. Być może także dziś szpital opuści osłabiony Przemysław Oziębała, jednak jego występ w stolicy jest raczej wykluczony. Nie zagrają także rekonwalescenci Jurijs Żigajews i Igor Alves, ale to akurat żadne osłabienie.
Nadal trenuje dysponujący dobrymi warunkami fizycznymi tunezyjski napastnik Mehdi Ben Dhifallah. Ciekawe, czy działacze zdążą go potwierdzić do gry przed sobotą.
Poprzednie spotkanie obu zespołów zostało rozegrane w sierpniu ubiegłego roku na stadionie przy al. Piłsudskiego. Widzewiacy zwyciężyli wówczas 1:0 po bramce Princewilla Okachiego w 47 min (wcześniej karnego nie wykorzystał Łukasz Broź).
W sezonie 2010/2011 łodzianie również mieli dobry bilans starć z polonistami. Wygrali 1:0 w stolicy (gol występującego już dziś w Pogoni Szczecin Adriana Budki) i zremisowali bezbramkowo u siebie. A więc - nie ma czego się bać? Przekonamy się w sobotni wieczór.
Princewill Okachi strzelił już bramkę Polonii

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie