Piłkarze lidera drugiej ligi, Widzewa, słusznie czekają na punkty walkowerem

(bart)
Łodzianie przejechali ponad siedemset kilometrów, po to, aby potrenować w Elblągu
Łodzianie przejechali ponad siedemset kilometrów, po to, aby potrenować w Elblągu łukasz kasprzak
Drugoligowi piłkarze Widzewa nie zagrali w Elblągu z Olimpią, mimo iż tego chcieli. Obecnie czekają na walkower 3:0, który powinien im przyznać PZPN.

W sobotę rano Polski Związek Piłki Nożnej oficjalnie potwierdził odwołanie zaplanowanego na godz. 17 starcia podopiecznych trenera Radosława Mroczkowskiego.

Oto treść komunikatu organizatora II-ligowych zmagań, który został zamieszczony na stronie internetowej:

- W związku z decyzją Wojewody Warmińsko-Mazurskiego o zakazie przeprowadzenia przez ZKS Olimpia Elbląg imprezy masowej na Stadionie Miejskim w Elblągu przy ul. Agrykola 8, mecz 18. kolejki II ligi między drużynami Olimpia Elbląg - Widzew Łódź nie odbędzie się.

Co się teraz stanie? Decyzja o tym, czy zostanie orzeczony walkower na korzyść Widzewa (naszym zdaniem, jest to jak najbardziej słuszna i najbardziej prawdopodobna opcja), czy też wyznaczony zostanie inny termin rozegrania tego mecz zapadnie później. Być może stanie się to już dzisiaj, ale nie jest to wcale pewne.

Mamy nadzieję, że w PZPN staną na wysokości zadanie i nie będą się ośmieszać. Widzew zrobił ze swojej strony absolutnie wszystko, żeby walczyć z Olimpią w miniony weekend. Pojechał zagrać mecz, jak się jednak okazuje, tylko i wyłącznie po to, żeby potrenować w Elblągu i wrócić.

- Do Elbląga wybraliśmy się tylko na wycieczkę - mówi rozczarowany obrońca łodzian Sebastian Zieleniecki.

W przeszłości związkowi działacze często powtarzali,że przepisów należy przestrzegać i zdarzało im się karaż również czterokrotnych mistrzów Polski za to, iż ich nie przestrzegali. Wtedy jakoś nie było mowy o przepełnionej hipokryzją tezie o rzekomym ,,dobru sportu”. Absolutnie wszelkie argumenty prawne są po stronie Widzewa. To włodarze Olimpii z własnej woli postanowili nie grać z liderem teraz, tylko być może za kilka miesięcy, kiedy będzie miał już zapewniony awans.

Przed nami dziewiętnasta kolejka II ligi. Zawodnicy Widzewa zmierzą się wówczas na stadionie przy al. Piłsudskiego z Rozwojem Katowice, a ten mecz rozpocznie się w najbliższą sobotę o 19.10.

Jesteśmy ciekawi, na kogo postawi trener Radosław Mroczkowski. Ma jeszcze trochę czasu na decyzję, ale już teraz wiadomo, iż nie będzie mógł skorzystać z usług dwóch zawodników.

Mowa o dwóch graczach, występujących w defensywiem. Młodzieżowiec Marcel Pięczek wyjeżdża bowiem na zgrupowanie reprezentacji Polski do lat 19 do Irlandii Północnej. Najpierw biało-czerwoni zmierzą się tam z gospodarzami, następnie zaś z Kazachstanem i Serbią.

Z kolei bardziej doświadczony Radosław Sylwestrzak będzie musiał pauzować za cztery żółte kartki.

Wideo

Komentarze 27

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
matt

Dopóki PZPN tego nie potwierdził, musieli być w gotowości do rozegrania meczu. W piątek PZPN milczał, więc nie mogli wracać do Łodzi.
Jak czegoś nie jesteś w stanie zrozumieć, to przynajmniej się nie odzywaj i nie rób sobie siary swym wysokim poziomem ignorantcwa.

R
Ras

I jeszcze chcą grać na widzewie jako gospodarz

K
Kibic Boruty

facebook.com/MKP-Boruta-Zgierz-Serie-A-1428568267366847/

z
za

ilością nie idzie jakość ...

R
REDS1910

Super tekst kolego.Brawo

C
Czesław

lepiej odrób lekcje i popracuj nad gramatyką języka polskiego bo osobie inteligentnej nie przystoi robić błędów w zdaniu, pisać niestarannie i czytać bez zrozumienia.

k
kibic

Szanowny e,
gdy mnie obrażają zazwyczaj nie mówię nic, myśląc sobie, że widocznie nie każdego mamusia nauczyła, że kto się przezywa sam się tak nazywa. Natomiast gdy porównujesz lub zrównujesz mnie z czworonogami (choć szczekać nie umiem) przypomniały mi się takie oto słowa poety :
"Próżnoś repliki się spodziewał.
Nie dam ci prztyczka ani klapsa.
Nie powiem nawet pies cię .....,
bo to mezalians byłby dla psa."
Miłego dnia Panie e.

r
re

bo myslałem że jestes inteligentny i że to zrozumiesz bo wynika to samo przez sie z twojego wpisu.ale jak tak to ci pisze jak chłopowi że jest 5-6 razy wicej w tym wiekszośc to komentarze widzewu

Ż
ŻYDZEW

MORDA ZYDZEWSKA DZIWKO SKISŁA POLICJA I NIEMCY Z CHORZOWA PEDALSLA ZGODA AUUUUAUUU

Ż
ŻYDZEW

MORDA ZYDZEWSKA DZIWKO SKISŁA POLICJA I NIEMCY Z CHORZOWA PEDALSLA ZGODA AUUUUAUUU

L
Leszek srts

ale wiem że ci szkodzi. Ludzie już zapewne zauważyli więc nie wychodź z domu

2-gi kibic

kolego zanim coś tu nasmarujesz to najpierw czytaj ze zrozumieniem to co komentujesz, bo nikt tu nie napisał, że artykuły o ŁKS nie mają komentarzy lub że jest ich mało. Po drugie ktoś tu ma rację, że poziom komentarzy wielbicieli ŁKS żenujący niestety ...

K
Kronikarz

jest rok 1911, mały icek nie wiedział jeszcze gdzie się znajduje, wokół panował gwar i uroczyste oczekiwanie. Gdzieniegdzie czytano torę na głos. Starszyzna głaskała się po brodzie i pej.sach, a młody narybek słuchał baśni i historii nie stworzonych o potędze jedynego i bardziej mojszego niż twojszego klubu w Łodzi. Wtem nagle tłuszcza umilkła, piłkarze weszli na boisko, a zaraz za nimi trójca - ojcowie założyciele. Czczeni przez zgromadzonych niczym biblijny posąg cielca któremu się sprzedali sprzeniewierzając się największemu. Każdy z nich wielki i sławny wśród narodu wybranego z Łodzi, każdy silny jak tur, bo na każdym jednym pejsie potrafi podnieść 10 kilo macy i 10 pęczków czosnku. Tooo nie lada wyczyn, a młodym ży.dówkom to imponowało, oj imponowało. Pierwszy po lewej to Jozef Hirshberg. Znany na karolewie handlarz. Lubi tanio kupić, a drogo sprzedać. Jego ulubionym sportem jest oszukiwanie Polaków. Drugi - w środku - to Arnold Heiman, sklepikarz z limanowskiego, znany jako krwawy Arnold. A wzięło się to stąd, że lubił w szabas zjadać dzieci katolickie. Trzeci również wielki, ale nie wzrostem bo mierzący niespełna metr trzydzieści Markus Wasserzug - Jubiler z Retkinii i to on piastował funkcję skarbnika, bo w geszeftach nie było lepszego nad niego. Trzej wspaniali, bo tak o nich mówiła gawiedź ży.dowska, to oni powołali do życia jedyny słuszny klub Łódzki Klub Sportowy. Chodź z Polskością nie miał nic wspólnego, ale był jak najbardziej łódzki, co z resztą sugerować miały barwy - biało czarne. Do mikrofonu podszedł Wasserzug, bo był z ich trójki jedynym który potrafił się wysławić, mimo, że nie piśmienny. Nagle krzyknął: SZALOM BRACIA!!! Tłum oszalał. Mówił dalej - Zgromadziliśmy się tutaj, aby oprócz obejrzenia tego prześlicznego widowiska naradzić się co począć. Problemem naszym od roku jest jak dobrze wiecie Widzew. Może przekażę mikrofon naczelnemu rabinowi naszej gminy ży.dowskiej, aby mógł nakreślić w waszych umysłach plan działania. Rabin - Na samym wstępie chciałbym wyrazić swoje obrzydzenie słowem Widzew, och jak ja tego słowa nienawidzę i tych podłych polaczków. Tłum skandował - precz! Rabin - odbierają nam wszystkie trofea, a przecież to my jesteśmy starsi o rok i nam się należy! Tłum wrzeszczy - daj daj daj dajjjjjj. Rabin - koniec z tym, bracia, mędrcy tory, zewrzyjmy szyki zniszczmy ich, tak nakazuje tora. Ale musimy to zrobić umiejętnie, podstępnie... Zawżdy powiadam wam, jedynym sposobem będzie przybranie kamuflażu. Dla powodzenia naszej misji musimy ukryć to co dla nas najmilsze - ukryć to, żeśmy narodem wybranym. Po pierwsze - Twierdzić wszem i wobec, żeśmy Polaki, po drugie, zmienić barwy na biało-czerwone i na każdym kroku aż do obrzydzenia podkreślać przywiązanie do nich. Po trzecie, zmienić datę powstania o rok wcześniej. Zabieg ten da nam alibi, że my z 1908 roku to nie ten ży.dowski ŁKS z 1909 roku i w ten sposób unikniemy podejrzeń ze strony innych mieszkańców miast. To jedyne co możemy zrobić, ale Widzew pokonać. Mały icek słuchał tego i sam nie mógł uwierzyć. W końcu zapytał taty - tato, tato, przecie my jesteśmy ży.dami, nie Polakami. Cicho synku, teraz już jesteśmy Polakami, w imię wyższych idei. Ale nigdy nie zapominaj jaka krew w tobie płynie. Jak tylko zniszczymy Widzew, to znów będziemy tym samymi ludźmi co w 1909 roku. Mały icek słuchał, a każde słowo spijał z ust naczelnego rabina niczym jego ojciec spija koszerną wódkę na wieczerzy szabasowej. Dzień dobiegał końca, a wieczorem, kiedy już leżał w łóżku w głowie małego icka kłębiły się plany jak zniszczyć Widzew. Tak też jest i dzisiaj...

W
Wiesiek rts

kesera sera ! Jak nie będzie walkowera to jedziemy z rudym

Z
Zaweł

Kibice Akademii Pejsa jak zawsze wiedzą lepiej bo to naród wybrany

Dodaj ogłoszenie