Piłkarska pierwsza liga. ŁKS i Widzew wracają do gry!

Jan Hofman
Jan Hofman
Ruszają piłkarskie emocje w pierwszej lidze, do rywalizacji powracają ŁKS i Widzew. Z tej okazji w sobotnim wydaniu „Expressu Ilustrowanego”, ukaże się Informator Kibica.

Dużo informacji

Fani łódzkich drużyn piłkarskich znajdą w Informatorze Kibica wszelkie informacje o drużynach ŁKS i Widzewa. Będą zdjęcia zespołów, informacje o piłkarzach, terminarz, ciekawostki.

Choć pierwszoligowy kalendarz mówi o starcie rundy wiosennej w weekend 27-28 lutego, to jednak nasze zespoły rozpoczną rywalizację już jutro. Po prostu zawodnicy z al. Unii i al. Piłsudskiego będą odrabiać jesienne zaległości. ŁKS na swoim boisku zmierzy się z GKS Tychy (godz. 12.40) i to będzie mecz siedemnastej kolejki. Z kolei Widzew o godz. 17.40 w zaległym spotkaniu szesnastej kolejki podejmie Koronę Kielce.

Kibice obu drużyn liczą, że piłkarze podejmą skuteczną walkę o awans do ekstraklasy. Lepszą pozycję po pierwszej części sezonu zajmują podopieczni trenera Wojciecha Stawowego. Ełkaesiacy są na drugim miejscu w tabeli, widzewicy plasują się natrzynastej pozycji, ale nie wolno zapominać, że mają rozegranych tylko 15 spotkań.

Wyjątkowy sezon

Warto przypomnieć, że ten sezon pierwszej ligi jest wyjątkowy. Do ekstraklasy awansują trzy zespoły, dodrugiej ligi spadnie tylko ostatnia drużyna.

To dlatego, że od następnego sezonu, 2021/2022, w krajowej elicie występować będzie 18 drużyn. Awans z pierwszej ligi wywalczą bezpośrednio drużyny z pierwszego i drugiego miejsca. Trzeci zespół, który dołączy do ekstraklasowego towarzystwa, zostanie wyłoniony po barażach.

- Sytuacja w ŁKS wydaje się pod kontrolą - mówi Adam Kaźmierczak, prezes Łódzkiego Związku Piłki Nożnej i członek zarządu PZPN. - Ruchy transferowe, jakie tej zimy oglądaliśmy w drużynie z al. Unii, wskazują na to, że cel postawiony przed zespołem nie uległ zmianie, czyli dwukrotni mistrzowie Polski będą się bili o ekstraklasę.

ŁKS nie pozyskał wielu piłkarzy, ale nowi powinni znacznie podnieść jakość tej drużyny. Duńczyk Mikkel Rygaard to bardzo solidny zawodnik i powinien być wiodącą postacią w drugiej linii ełkaesiaków. Pewnie nie trzeba wiele rozwodzić się nad pozyskaniem Adama Marciniaka, którego walory w grze defensywnej są powszechnie znane. Do ŁKS trafił Brazylijczyk Ricardinho. Przynajmniej w tej chwili wygląda to na duże wzmocnienie siły uderzeniowej ataku. Wychowanek brazylijskiego EC Santo Andre związał się z Łódzkim Klubem Sportowym trzyipółletnią umową, a więc dokładnie widać, że w ŁKS liczą, iż będzie wiodącą postacią tej drużyny. To powinien być kluczowy piłkarz nie tylko w kontekście gry o ekstraklasę, ale także jeżeli chodzi o zespół, który po wakacjach powinien rywalizować w krajowej elicie.

W tej chwili piłkarze ŁKS mają wszystko w swoich głowach i nogach. Pewnie wszyscy w klubie z al. Unii zdają sobie sprawę, że walka o ekstraklasę nie będzie wybaczać sportowych słabości. Ważne jest także to, że ŁKS ma sprzyjający terminarz i pierwsze osiem kolejek może postawić ten zespół w komfortowej sytuacji. Pozycja wyjściowa ŁKS jest bardzo dobra. Zespół jest na drugim miejscu i trzeba je tylko wiosną obronić.

Ważne jest także, że zespół trenera Stawowego może liczyć na handicup w postaci tego, iż wiosną grać będzie na swoim terenie ze wszystkimi drużynami z czołówki. To istotna sprawa.

A Widzew? Cały czas trwa budowanie drużyny i poszukiwanie jej optymalnej dyspozycji. Niestety, proces zmian organizacyjnych w klubie zaczyna rzutować na sportowy poziom tego zespołu. Trzeba jednak przyznać, że widzewskie transfery wyglądają na solidne. Dobre wrażenie robi postawa Pawła Tomczyka, ale wydaje się, że jest to pozycja, w której drużyna nie potrzebowała wielkich zmian. Jest przecież doświadczony Marcin Robak, młody Karol Czubak czy wracający do dobrej dyspozycji, po wyleczeniu poważnego urazu, Przemysław Kita. Tutaj ta rywalizacja będzie bardzo mocna.

- Pewną niewiadomą jest dla mnie Caique - mówi Adam Kaźmierczak. - Brazylijczyk został pozyskany z drugoligowego zespołu, który nie zajmuje czołowego miejsca w tych rozgrywkach. Widać jednak, że uznano, iż taki piłkarz przyda się w klubie z al. Piłsudskiego. Widzew szukał bramkarza, który mógłby solidnie rywalizować o prawo gry z Miłoszem Mleczką. Golkiper miał jednak wielkiego pecha i przez kontuzję nie będzie mógł grać przez jakiś czas. Dobrze się zatem stało, że działacze pozyskali Jakuba Wrąbla, 25-letniego bramkarza, występującego dotychczas w Wiśle Płock.

- Kluczowe dla losów Widzewa będą dwa pierwsze mecze z Koroną Kielce i Radomiakiem Radom, a więc drużynami, z którymi będzie bezpośrednio rywalizował o miejsce w pierwszej szóstce. Jestem przekonany, że dobry start da impuls drużynie do skutecznej walki o miejsce barażowe. Moim zdaniem jest szansa, by Widzew realnie podjął to wyzwanie - dodaje prezes Kaźmierczak.

Lech Poznań zmienia trenera: Skorża za Żurawia

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
19 lutego, 14:34, Gość:

Hahaha !!! Aleś mnie rozbawił tym srts - em !

Hahaha a mnie kałesem.

G
Gość

Hahaha !!! Aleś mnie rozbawił tym srts - em !

Dodaj ogłoszenie