Piknik niepodległościowy w Manufakturze. Na rynku stanęły czołgi, można było oglądać broń. Przyszły tłumy gości, w tym rodzin z dziećmi

Alicja Zboińska
Alicja Zboińska
Tak świętowano odzyskanie niepodległości na rynku Manufaktury
Tak świętowano odzyskanie niepodległości na rynku Manufaktury Krzysztof Szymczak
Po raz jedenasty w Manufakturze zorganizowany został piknik niepodległościowy. Można było z bliska zobaczyć pojazdy wojskowe, broń, a także ciężki sprzęt, wystawy okolicznościowe lub przekonać się jak wyglądało życie codzienne w Łodzi w okresie, gdy Polska odzyskała niepodległość.

Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się pojazdy wojskowe, a było co oglądać. Wojskowe Zakłady Lotnicze zaprezentowały 10-metrowy śmigłowiec bezzałogowy ILX, a 32. Baza Lotnictwa Taktycznego w Łasku robota pirotechnicznego i sprzęt wysokościowo-ratowniczy.

Jacek Pniewski, łódzki kolekcjoner militariów pokazywał czołg T55 i inne pojazdy wojskowe. W namiocie 25 Brygady Kawalerii Powietrznej można było zobaczyć wyposażenie i etatową broń drużyny szwadronu kawalerii powietrznej.

Broń prezentowana podczas pikniku niepodległościowego interesowała głównie dzieci

Uczestnicy pikniku interesowali się także bronią, którą można było oglądać na różnych stanowiskach. Łódzkich terytorialsów odwiedził m.in. 9-letni Staś z Łodzi, który interesuje się wojskiem.

- Bardzo lubię się bawić w wojnę z moimi braćmi: Wojtkiem i Tomkiem - mówi chłopiec. - Nie wiem jeszcze, czy zostanę wojskowym.

Tłoczno było także przy współczesnych samochodach straży pożarnej, policji, goście odwiedzali również stoisko Krajowej Administracji Skarbowej w Łodzi, gdzie mogli się m.in. dowiedzieć, jak wygląda praca w tej służbie. Długa kolejka utworzyła się przed wejściem do ciężarówki, w której można było zobaczyć Wirtualny Teatr Historii "Niepodległa".

Tak wyglądało życie w Łodzi w XX-leciu międzywojennym

Goście Manufaktury byli również zainteresowani tym, jak wyglądało życie codzienne w Łodzi w chwili, gdy Polska odzyskiwała niepodległość. Można było zobaczyć jak wyglądał ówczesny zakład krawiecki, szewski, a także atelier fotograficzne czy gabinet urzędnika. Na brak gości nie narzekały panie z Ogólnopolskiej Grupy Rekonstrukcji Historycznej Przysposobienia Wojskowego Kobiet, które prezentowały stroje oraz broń z czasów odzyskania niepodległości.

Swoje musieli odstać także ci, którzy chcieli zjeść rozgrzewającą grochówkę. Na pikniku - jak co roku - pojawił się marszałek Piłsudski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak unikać informacyjnego przeładowania? Zobacz program 3 sposoby NA

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Międzynarodowy zespół biegłych, który powołała Prokuratura Krajowa, nie znalazł w ciałach ofiar katastrofy w Smoleńsku dowodów na wybuch. Część rodzin ofiar chce upublicznienia opinii końcowej ekspertów, wydanej 20 września.

Śledztwem dotyczącym katastrofy w Smoleńsku zajmuje się specjalny Zespół Śledczy Numer 1 Prokuratury Krajowej, powołany w kwietniu 2016 roku. Wcześniej śledztwo prowadziła prokuratura wojskowa. Zmiany dokonał Zbigniew Ziobro, gdy siedem lat temu został prokuratorem generalnym.

To właśnie śledczy z tego zespołu w 2020 roku powołali szesnastu biegłych "w celu przeprowadzenia oględzin i otwarcia ekshumowanych zwłok 83 ofiar katastrofy, analizy dokumentacji medycznej wszystkich ofiar i wydania opinii wstępnych, uzupełniających oraz opinii końcowej".
G
Gość
ZABAWA PANA PIŁĄ MECHANICZNĄ W DOMU STRACHÓW TO CHYBA NIE NAJLEPSZA FORMA ZABAWY DLA DZIECI A NAWET DOROSŁYCH I CHYBA MAŁO BEZPIECZNA.
G
Gość
lskfpfkpfkpfpf
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany
Dodaj ogłoszenie