Pijany kierowca "zaparkował" na drzewie. Pijany kierowca uciekł z miejsca wypadku. Przebiegł 10 kilometrów

Natalia Zwolińska
Natalia Zwolińska
Pijany kierowca uciekł z miejsca wypadku. Przebiegł 10 km.
Pijany kierowca uciekł z miejsca wypadku. Przebiegł 10 km. KMP Skierniewice
W niedzielę, 25 lipca, policjanci ze skierniewickiej komendy otrzymali zgłoszenie o kolizji. Do zdarzenia doszło około 2 w nocy w miejscowości Ulaski w gminie Kowiesy, w powiecie skierniewickim. I może nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie dalsze poczynania sprawcy.

"Zaparkował" na drzewie

Skierniewiccy policjanci, po dotarciu na miejsce kolizji, znaleźli samochód marki audi A3 „zaparkowany” na przydrożnym drzewie. W pojeździe uszkodzeniu uległ przód samochodu do wysokości silnika.

– Policjanci, pracujący na miejscu zdarzenia, ustalili, że najprawdopodobniej kierujący pojazdem w wyniku niedostosowania prędkości do warunków drogowych, na łuku drogi zjechał na pobocze, a następnie uderzył w drzewo – mówi komisarz Robert Zwoliński, naczelnik wydziału ruchu drogowego skierniewickiej komendy.

Rozbił samochód, jednak zanim się oddalił - dokładnie go zamknął

Zdziwienie policjantów wzbudził brak właściciela pojazdu na miejscu zdarzenia oraz fakt, że samochód został dokładnie zamknięty.

– Zazwyczaj osoby, które biorą udział w kolizjach pozostają na miejscu zdarzenia. Oczywiście są nieliczne przypadki, kiedy na przykład w wyniku szoku oddalają się z miejsca. Jednak są to wyjątkowe sytuacje. Policjanci, którzy przyjechali do Ulasek uzyskali informacje, że sprawca kolizji oddalił się w kierunku miejscowości Biała Rawska – mówi komisarz Zwoliński.

Sprawca nie mógł narzekać na kondycję

Ponieważ od momentu zdarzenia, do przyjazdu policjantów na miejsce nie minęło dużo czasu – szybko przystąpiono do poszukiwań mężczyzny. Funkcjonariusze znali jedynie kierunek, w którym oddalił się sprawca. Rozpoczęli zatem przeszukiwanie terenu. Po przejechaniu około 10 kilometrów, ze zdziwieniem, zauważyli mężczyznę biegnącego w pobliżu drogi. Przypomnijmy, że było około 2.30 w nocy.

– Jeden z policjantów wysiadł z samochodu i udał się w pościg za uciekinierem. Po kilkuset metrach udało się zatrzymać mężczyznę, którym okazał się 28-letni mieszkaniec powiatu rawskiego – mówi Robert Zwoliński.

Mężczyzna od momentu kolizji do momentu schwytania pokonał ponad połowę dystansu, który dzielił go od domu. Przebiegł 10 kilometrów!

Policjanci szybko znaleźli powód ucieczki

– Po przebadaniu alkotestem okazało się, jaki był powód ucieczki z miejsca zdarzenia. Mężczyzna wydmuchał prawie 1,5 promila alkoholu. Jazda w stanie nietrzeźwości niesie za sobą szereg konsekwencji. Grozi za to kara pozbawienia wolności do 2 lat – przypomina komisarz Zwoliński.

28-letni „maratończyk” został przewieziony do skierniewickiej komendy, gdzie został osadzony w policyjnej izbie zatrzymań. Następnego dnia usłyszał zarzuty popełnienia przestępstwa, czyli kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Materiał oryginalny: Pijany kierowca "zaparkował" na drzewie. Pijany kierowca uciekł z miejsca wypadku. Przebiegł 10 kilometrów - Dziennik Łódzki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie