Pierwszy przypadek odry w Łodzi - przebadano 70 pacjentów i personel kliniki, którzy byli narażeni na zakażenie

LB
Każdy przypadek odry musi być zgłoszony do Powiatowej Stacji Sanitarnio-Epidemiologicznej. archiwum polskapress
Na oddziale rehabilitacji w „Jonscherze” pracowała kobieta z Ukrainy, która zachorowała na odrę To pierwszy od lat przypadek tej choroby zakaźnej w Łodzi.

Kobieta odbywała praktyki w „Jonscherze”. Gdy okazało się, że ma odrę, trafiła na leczenie do szpitala im. Biegańskiego. Natomiast w „Jonscherze” zespół do spraw zakażeń szpitalnych w porozumieniu z Powiatową Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną podjął stosowne działania.

Jak informuje Urszula Jędrzejczyk, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, ustalono, kto kontaktował się z osobą odbywającą praktyki w okresie, gdy mogła zarażać. Badaniom laboratoryjnym podano 70 osób, pacjentów oddziału i personel placówki. Nie wykryto kolejnego przypadku odry.

- Tym osobom, które nie są zaszczepione przeciwko odrze, rekomendowaliśmy szczepienia - mówi dr Kamil Szyszow, dyrektor do spraw medycznych Miejskiego Centrum Medycznego im dr. K. Jonschera.

Nie wiadomo, czy choroba została przywieziona z Ukrainy (gdzie chorują tysiące ludzi), czy kobieta zaraziła się w Polsce od któregoś ze swoich rodaków, czy w jeszcze inny sposób.

Odra jest ostrą chorobą zakaźną, niebezpieczną, obarczoną dużym stopniem powikłań. Jej następstwem mogą być też schorzenia neurologiczne, w tym zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.

Choroba często ma ciężki przebieg - ścina pacjenta z nóg i zarazem na kilka tygodni osłabia odporność tak, że nie zaleca się szczepień przez kilka tygodni po jej przechorowaniu.

Dorośli z reguły chorują trochę ciężej niż dzieci. Nie ma jednak reguły. Zakaźność w odrze, a przenosi się ona drogą kropelkową, wynosi 97 procent. Dlatego każdy, kto nie ma przeciw niej odporności (nie jest zaszczepiony lub odry nie przechodził), może zachorować. Szczepienia przeciwko odrze są obowiązkowe od lat 80. Jeśli osoba dorosła ma wątpliwości, czy przechorowała świnkę, odrę i różyczkę (jest jedna szczepionka przeciwko trzem chorobom), może wykonać badania krwi (koszt 35 zł), które wykażą, czy posiada przeciwciała. Jeśli ich nie ma, to może się zaszczepić.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie