Pierwszy dzień obowiązkowej nauki zdalnej. Jednak dzienniki elektroniczne nie wytrzymują obciążenia

q
123rf
Dziś pierwszy dzień obowiązkowej nauki zdalnej, którą MEN wprowadził rozporządzeniem. Uczniowie nie mogą jej jednak zacząć, bo nie działają dzienniki elektryczne, za pomocą których kontaktowali się nauczyciele z uczniami.

MEN ogłosił, że od 25 marca do 11 kwietnia w naszym kraju w związku z epidemią koronawirusa obowiązuje nauczanie zdalne. Przez ostatnie dni kierowane były do dyrektorów placówek oświatowych prośby o przygotowanie się do tego systemu edukacji.

Wielu nauczycieli wdrożyło naukę na odległość właściwie od samego początku zamknięcia szkół i przez ostatnie dwa tygodnie przesyłało zadania, zagadnienia, czy materiał do zapoznania się. Przyznawali jednak, że nie wszyscy uczniowie logują się na dziennik elektroniczny - czy to librus, czy e-dziennik, czy inną jego formę. Faktycznie, nie było to obowiązkiem dla uczniów, bo przepisy mówiły wyraźnie, że zawieszenie zajęć dydaktycznych nie oznacza, że nauczyciel może egzekwować w jakikolwiek sposób wykonanie przesłanych dla ucznia zadań.

Od dziś się to zmienia. Nauka zdalna zostaje wprowadzona obowiązkowo, nauczyciele mają sprawdzać obecność, mogą wystawiać oceny. Jak czytamy w portalu Onet już około godziny 10 okazało się, że nie działają dzienniki elektroniczne. Librus - nie można się zalogować, na e-dzienniku wyskakuje error - strona niedostępna. Nauczyciele na grupach fejsbukowych alarmują, że właściwie w całym kraju nie mają możliwości skontaktowania się z uczniami za pomocą dziennika online. Dzwonią i piszą SMS-y rodzice informując, że nie mogą się połączyć.

MEN wydał rozporządzenie, które całą odpowiedzialność za nauczanie zdalne i jego możliwe formy kładzie na barki dyrektorów i nauczycieli. Dziś okazuje się, że nauka na odległość jest niemożliwa.

Źródło: Onet

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny: Pierwszy dzień obowiązkowej nauki zdalnej. Jednak dzienniki elektroniczne nie wytrzymują obciążenia - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

K
Kinga

No cóż cały system edukacji jest u nas porażka . Jak można wymagać od dzieci nauki zdalnej przez internet gdzie nie w każdym domu jest szybke łącze . Najpierw państwo powinno zagwarantować dzieciom dobre tablety bądź laptopy z dostępem do darmowego internetu a później wymagać tego typu nauki . Sytuacja jest może teraz wyjątkowa u nietypowa ale nie dość że ludzie tracą pracę i dochody to wymaga się od nas wydawania kasy na większe opłaty za internet czy dodatkowe koszty . A co z rodzinami żyjącymi na skraju ubustwa jak oni mają uczyć swoje dzieci i dać im komputer jak często brakuje na życie .

G
Gość

a jak w poprzednim roku szkolnym strajkowali to nikt uczniamu sie nie przejmował ze nie zdążął z materiałem ze czegoś sie nia nauczą . W szkole sredniej a dokładnie w technikum przedmioty zawodowe to jest jakis zart,jak zadlnie ma uczen przyswoić nauke?

Dodaj ogłoszenie