Pierwszoligowy ŁKS. Awans nie jest priorytetem drużyny

Jan Hofman
20 lipca piłkarze ŁKS zainaugurują rozgrywki pierwszej ligi Beniaminek rozpocznie rywalizację od wyjazdowego meczu z Chrobrym Głogów.

Lato przyniosło znaczne wietrzenie szatni ełkaesiaków. Zaczęło się od trenera. Działacze uznali, że awans do pierwszej ligi to zbyt małe osiągnięcie i nie zdecydowali się na przedłużenie umowy z Wojciechem Robaszkiem. Jego miejsce w ŁKS zajął szkoleniowiec, być może z nieco lepszym nazwiskiem, ale na pewno w zawodowych osiągnięciach nie bije na głowę swojego poprzednika, bo trudno się dopatrzyć jego szkoleniowych sukcesów w ostatnich latach. W ŁKS postawili na taki wariant i trzeba wierzyć, że działacze wiedzą, co robią.

Przed trenerem nie postawiono jasnego zadania - drużyna ma awansować. Ma spokojnie budować zespół, który najpóźniej za trzy lata podejmie walkę o ekstraklasę.

Nowy opiekun drużyny z al. Unii zdecydował się też na spore roszady w kadrze. Z ŁKS musieli się pożegnać: Paweł Pyciak, Damian Guzik, Przemysław Kazimierczak, Tomasz Margol, Filip Burkhardt, Łukasz Zagdański, Przemysław Kocot (to bez wątpienia największe zaskoczenie), Damian Nowacki i Kamil Waśniowski. W ich miejsce przyszli: Paweł Wojowski (z Gryfa Wejherowo), Jan Sobociński (Gryf Wejherowo, powrót z wypożyczenia), Michał Brudnicki (Sokół Aleksandrów Łódzki), Kamil Żylski (Sokół Aleksandrów Łódzki), Bartłomiej Kalinkowski (GKS Katowice), Jan Grzesik (Siarka Tarnobrzeg), Daniel Ramírez (Stomil Olsztyn), Artur Bogusz (Wigry Suwałki), Adam Ratajczyk (Znicz Pruszków, jeszcze junior).

W sparingach ełkaesiacy wypadali ze zmiennym szczęściem. Pokonali ekstraklasową Wisłą Płock i I-ligowy GKS Tychy, ale przygrywali z drugoligową Elaną Toruń czy remisowali z GKS Bełchatów. To tylko gry kontrolne. Prawdziwe oblicze zespołu poznamy po pierwszych jesiennych kolejkach.

Fani ŁKS wierzą, że drużyna pokaże, iż w pierwszej lidze muszą się z nią poważnie liczyć.

Pechowcy z Sokoła

Pecha w ostatnich spotkaniach mieli piłkarze, którzy trafili do ŁKS z Sokoła Aleksandrów Łódzki. Michał Brudnicki i Kamil Żylski doznali kontuzji. Napastnik ma problem z kostką i pozostał w Łodzi. Jeśli leczenie przebiegnie pomyślnie, to w środę dołączy do kolegów, którzy są na zgrupowaniu w Grodzisku Wielkopolskim. Z ŁKS ćwiczy już Dawid Arndt, który zastąpił Brudnickiego, które czeka ns szczegółowe badania, które powidzą, jak długa czeka go przerwa.

Wideo

Komentarze 121

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
my
Tylko Expres o tym mówi :) w poprzednim sezonie Salski też mówił że awans nie jest priorytetem tak by zdjąć ciśnienie z graczy. Budżet ponad 5mln to budżet jaki ma czołówka 1 ligi także stać nas na awans... I tak jak piszesz,jak by się zaczeła budowa stadionu,dlatego czekamy aż się zacznie :)
G
Gość
Na derby na Widzewie prezes mówił- gdybym miał 40.000 miejsc tyle bym sprzedał

Taka różnica między WIDZEWEM a ap ŁKS

Jak w derbach 27-12
N
Niepodwazalne
Miasto wydaje 300.000 na audyt w 2008 roku z którego wynika, że potencjał Widzewa to 25.000 - 30.000 a ŁKS 7.000 - 8.000

A buduje się stadion ŁKS owi, którego nigdy nie zapełnią, a Widzew sprzedaje prawie 17.000 karnetów w dwa tygodnie
m
matt
Bardzo to trafnie ująłeś i praktycznie wyczerpałeś temat.
Dodam jeszcze swoje "trzy grosze" w temacie przekazywanego u nich z pokolenia na pokolenie głupawego wyśmiewania się z pozałódzkich fan clubów.
Jednego tylko w tym nie dostrzegają. Inwestor z kasą traktuje klub piłkarski też jako reklamę dla siebie i chciałby dzięki sponsoringowi dotrzeć do jak największej liczby ludzi.
I taki klub, z którym identyfikują się nie tylko Łodzianie, ale także ludzie niemal z całej Polski, to doskonałe źródło dotarcia do wielu ludzi!
A jaki potencjał ma tutaj ŁKS? Co to za reklama inwestora, która dociera ledwie do ludzi z Retkinii, Karolewa, Kozin, czy Limanki? Żadna atrakcja i żaden potencjał!
Tak więc kto jest bardziej łakomym kąskiem dla potencjalnego inwestora? Zapyziały ŁKS z garstką kibiców w samej tylko Łodzi, czy Widzew mający fanów w całej Polsce?
Ciekawe, czy do imbecyli ekonomicznych, którzy też lubią urządzać sobie beczkę z kilkunastu tysięcy karnetów sprzedanych na Widzew w ogóle to dotrze, czy nadal będą dorabiać swoje specyficzne teorie i sami się oszukiwać?!
J
Ja
Wielokrotnie wspominał, że na waszym forum wystarczy wspomnieć o kiepskiej frekwencji przez brak stadionu, o przeciekającym dachu czy brudnych krzesełkach, a komuś takiemu momentalnie przypinano łatkę Widzewiaka wraz z banem. Między innymi dlatego, próżno tam szukać normalnych ludzi. Została garstka idiotów, permanentnie szydząca ze stadionu Widzewa, jednocześnie uważająca trybunę za perełkę. Żaden z tych kretynów nie bierze pod uwagę, że karnety to gotówka dla klubu. Gotówka na rozwój. Na dzień dzisiejszy: Widzew 15000 karnetów, ŁKS 1500 karnetów. Ale co tam, idioci już "se" tłumaczą, że kupują wieśniaki, dzieciaki itd, tak jakby to byli jacyś gorsi ludzie. Owi idioci nie biorą również pod uwagę, że klub bez stadionu nie przyciągnie absolutnie żadnego poważnego inwestora. Żadnego! Minimum od roku słyszę zapowiedzi, że już za chwilę, już za momencik i gdzie są ci inwestorzy czy poważni sponsorzy? Nie ma stadionu, olbrzymie problemy z wypełnieniem trybuny i sprzedażą karnetów, więc dla takiego inwestora żaden interes. Dla kogo miały robić wielki futbol? Dla garstki kibiców? Gdzie w tym opłacalność?
N
Nalezy miec pieniadze
A jak narazie ani lks ani widzew srodkow na ekstraklase nie posiadaja chociaz narazie blizej finansowo sa ci drudzy to pierwsi blizej sportowo..to ja to widze tak lks spadnie w tym sezonie oby obnizyc koszty do czasu rozbudowy a widzew z kolei bedzie siedzial w 1lidze min..2 sezony taka jest prawda
G
Gość
Jak by sie zaczela budowa stadionu a tak ma byc..i skierowali byscie papiery do pzpn...to warunkowa byscie dostali jak wiekszosc klubow ekstraklasy ktora chyba qurwa tez budowala stadiony..no chyba ze mam zacmienie i inne kluby maja dmuchane stadiony stawiane w jeden dzien...to jest tylko wasze bla bla bla jak zwykle tlumaczenie sie jak zawsze...prawda jest taka ze w 1lidze tylko trzy druzyny maja gorszy sklad od was awans byl po to aby Hanka mogla rozpoczac budowe podpisac papiery a zaraz i tak spadniecie
x
xc
Albo w trybie przypuszczającym (co by było, gdyby przykładowo Niżnik strzelił na 1:0 Manchesterowi).

Jak będzie pięknie i jak by mogło być pięknie, gdyby.... I tak od 40 lat na ŁKS-ie bez zmian.
x
x
Mecz ŁKS - Legia na Piłsudskiego??? Skąd ty to wziąłeś???
a
az
Na razie u was z organizacją tak sobie. Fakt, bardzo niespodziewanie awansowaliście do I ligi. Spójrz jednak na pewien aspekt. Do budowy mocnego klubu potrzeba niemałych pieniędzy. A do tego potrzeba naprawdę poważnego inwestora. Z całym szacunkiem do przedsiębiorcy pogrzebowego, ale jego portfel raczej za gruby nie jest. A póki co, innych, kasowych inwestorów nie widać. O budowie silnego klubu można mówić, jak są solidne podstawy finansowe. A tych na razie u was nie widać. Żeby się jeszcze nie okazało, że na wikcie pana Salskiego ta pierwszoligowa przygoda, nie potrwa za długo.
x
x
Kolejny, który w d... był, g.... widział, ale nie przeszkadza mu udawać najmądrzejszego z całej wsi. Oczywiście, zdarzyło się nie raz, ze kibice Widzewa w ubiegłym sezonie po żołniersku opieprzyli piłkarzy, bo to co momentami wyprawiali wołało o pomstę do Nieba, ale na pewno nie było, tak jak bredzisz. Ktoś coś w bramie na Limance rzucił, a ty bezmyślnie to powtarzasz.
x
x
O czym tu zresztą z tobą dyskutować. Są wakacje, więc masz dużo czasu. Proponuję przejedź się tego samego dnia na stadion twojego ŁKS-u, a potem na stadion nielubianego Widzewa. Jeśli jesteś obiektywny, bez problemu zobaczysz, że ta rzekomo piękna twoim zdaniem pojedyncza trybuna ŁKS-u niczym nadzwyczajnym się nie wyróżnia w porównaniu z trybunami na stadionie Widzewa. Standard praktycznie ten sam. Co zresztą można wymyślić budując nowy stadion? Walnąć ścianę ze złota?! No chyba, że lubisz się oszukiwać, to już twoja sprawa.
W
WRWCity
Sam bredzisz. Nigdy nie mówiliśmy że stadion nie ma znaczenia. Prawda jest taka że dano nam i wam do wyboru stadion z blaszanym daszkiem lub trybune z prawdziwego zdarzenia z możliwością rozbudowy. Zaryzykowaliśmy i wybraliśmy trybune, teraz dążymy do dokończenia budowy niezbędnych trybun. Znając życie skończy się na dwóch z braku środków finansowych na całość. Daliśmy sobie czas na budowę mocnego klubu i to się dzieje
M
Moskal Lońka
Jadę do ciebie rozowiutki
.
Uprzejmie odnoszę :)
Dodaj ogłoszenie