reklama

Pierwsza porażka łodzian

P.
Przy piłce Dudu
Przy piłce Dudu Paweł Łacheta
Piłkarze Widzewa doznali historycznej porażki. W dziesiątym pojedynku po raz pierwszy przegrali z Podbeskidziem.

Przy piłce Dudu
Do sobotniego meczu bilans łodzian był znakomity. Wygrali pięć spotkań, cztery zremisowali. Drużyna z Bielska-Białej kontynuuje świetną passę - w rundzie wiosennej jest niepokonana. W rozegranych w grudniu awansem spotkaniach pokonała GKS Bełchatów 1:0 i Jagiellonię 2:0. Teraz znów sięgnęła po trzy punkty ogrywając Widzew.
Do składu Widzewa wrócił Łukasz Broź, ale kapitanem pozostał nadal Maciej Mielcarz. Broź mówi, że to decyzja trenera, którą nie jest zaskoczony, bo podczas sparingów w Tunezji też bramkarz Widzewa nosił kapitańską opaskę. Z kolei Radosław Mroczkowski twierdzi, że ma do Mielcarza pełne zaufanie, bo zachowuje spokój w najtrudniejszych boiskowych sytuacjach i można na nim, jako kapitanie, polegać.
Kibice setnie się nudzili. Dlatego urządzili sobie na trybunach wojnę na śnieżki. Szkoda, że rozgoryczeni, po meczu próbowali trafić kulkami w schodzących do szatni graczy Podbeskidzia. Na szczęście żadna nie dosięgnęła celu.
Przyjechali aż z Władysławowa po to, żeby Łukasz oświadczył się Beacie w przerwie meczu ukochanej drużyny - Widzewa. Oświadczyny zostały przyjęte, były kwiaty i pierścionek. Tylko prezentu zabrakło. A miało nim być ligowe zwycięstwo Widzewa.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie