Pierwsza komunia w kościele na Widzewie. W maseczkach, z rodzicami siedząc w osobnych ławkach w oddaleniu

Mirosław Malinowski
Mirosław Malinowski
W parafii pw. Matki Boskiej Jasnogórskiej przy ul. Gogola na Widzewie odbyły się pierwsze w tym roku pierwsze komunie święte dzieci klas III. Uroczystość miała charakter rodzinny – dzieci przyjmujące komunię po raz pierwszy siedziały w ławkach wraz z rodzicami, kolejne dzieci z rodzicami siedziały dwie ławki dalej, po to by zachować 2 metry odległości nakazane przepisami związanymi z epidemią koronawirusa. Czytaj, zobacz ZDJĘCIA na kolejnych slajdach Krzysztof Szymczak
W parafii pw. Matki Boskiej Jasnogórskiej przy ul. Gogola na Widzewie odbyły się pierwsze w tym roku pierwsze komunie święte dzieci klas III. Uroczystość miała charakter rodzinny – dzieci przyjmujące komunię po raz pierwszy siedziały w ławkach wraz z rodzicami, kolejne dzieci z rodzicami siedziały dwie ławki dalej, po to by zachować 2 metry odległości nakazane przepisami związanymi z epidemią koronawirusa. Dzieci nie podchodziły do ołtarza przyjąć komunię, a to księża podchodzili do nich rozdając im komunie „na rękę”.

Pierwsza komunia święta

W ten sposób na mszy o godz. 12. do sakramentu Pierwszej Komunii Świętej przystąpiła m.in. Maria Górkiewicz, uczennica III klasy szkoły podstawowej nr 34 im. Wisławy Szymborskiej.
- Nie chciałam tak ważnego sakramentu odkładać na jesień. Wszystko było przygotowane i wcześniej ustalone, więc nie było powodu tego zmieniać – mówi Marysia.
Po komunii Marysia z rodzicami poszli do domu na uroczysty obiad z tortem na deser. Przy stole mieli się spotkać sami domownicy – kilka osób.
- To była nasza wspólna decyzja, by córka przystąpiła do komunii teraz. Oczywiście jest pewna obawa związana z epidemią, ale coraz częściej mówi się, że prawdziwy szczyt epidemii będzie dopiero jesienią, więc myślę, że komunia teraz jest nawet bezpieczniejsza niż we wrześniu, czy październiku – mówi Aneta Górkiewicz, mama Marysi.

W tę niedzielę do pierwszej komunii w parafii na Widzewie na jednej mszy przystąpiło 8 dzieci, a zostały odprawione trzy msze „pierwszokomunijne”. Ze względu na epidemię bukietami białych kwiatów i taśmą z koronką wyznaczono przestrzeń, w której siedzieć miały tylko dzieci i ich rodzice. Pozostali wierni siedzieli w oddaleniu, w sąsiednich ławkach. Nie było też procesji z darami, które zwykle niosły dzieci pierwszokomunjne oraz śpiewania przez nie psalmów.

- Dziękuję wam dzieci za świadectwo wiary, że zdecydowałyście się przystąpić do pierwszej komunii już teraz. Sam się zastanawiałem, czy nie przenieść komunii na jesień, ale to właśnie prośby wasze i waszych rodziców przekonały mnie do tego, że należy to zrobić teraz. Mnie, starszemu człowiekowi łza się zakręciła w oku jak jeden z was powiedział po spowiedzi, że teraz jest szczęśliwy, że przyjmie Jezusa do swojego serca. Dziękuję wam za to – mówił na zakończenie mszy ks. proboszcz Grzegorz Jędraszek.

Prawdopodobnie nie były to jedyne pierwsze komunie w parafii pw. Matki Boskiej Jasnogórskiej, bowiem proboszcz dał możliwość rodzicom dzieci z klas III szkoły podstawowej nr 33 i 12 by zgłaszali się swoje dzieci do rodzinnej komunii na niedziele 17 maja i 24 maja. Wspólna komunia tych dzieci, które nie przyjmą jej teraz, jest zaplanowana na jesień i odbędzie się prawdopodobnie w październiku.

Jak zapobiec odwodnieniu?

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Robert Trebor

"Na Widzewie" - szukam i szukam, nigdzie w woj.podlaskiem nie znalazłem takiej miejscowości.

Ba ! W całej Polsce nie znalazłem miejscowości "Na Widzewie".

Może pan Malinowski przybliży nam lokację tej miejscowości.

G
Gość

zadam proste, krotkie pytanie - po co to?

M
Michał Moś

Widzę, że w Łodzi jest moda na kozaczenie i nieodpowiedzialność. Od razu przypomina mi się Suszek i tragedia harcerzy i harcerek. Wszyscy od kilkunastu dni trąbili na prawo i lewo, że idą burze i niebezpieczne będzie przebywanie w lesie a oni jak gdyby nigdy nic pojechali no i stało się to co się stało, przyszła burza i zginęły dwie dziewczynki. Teraz mamy do czynienia ze zjawiskiem kozactwa wśród łódzkich księży. Komuś zabrakło pavulonu więc szuka innego sposobu na zdziesiątkowanie miasta.

B
B

Przerażające jest to, jakie ten proboszcz spustoszenie w głowach dzieci wywołuje tym co mówi! Jak kłamie! Miały być konsultacje na temat terminu, a tymczasem ksiądz w 5 minutowym przemówieniu ogłosił, że komunię odbędą się za tydzień - czyli dziś! Na pytanie ze strony większości rodziców o konsultacje - powiedział, że właśnie skonsultował to! W trakcie właśnie tego 5 minutowego monologu, powiedział 16 razy (mam nagranie) o kosztach poniesionych i o konieczności zapłaty. Miał wyjśc do rodziców i uciekł, przekazując w mediach kłamliwe informacje o tym, że to rodzice żądali tego terminu. Jak widać ze stu dzieci pojawiło się kilkanaście. Tacy ludzie powodują, że młodzież oddala się od kościoła. Ciekawe co będzie jutro, kiedy ma spotkać się z rodzicami, którzy nie chcieli przystać na termin 7 dni od dnia nakazu. Druga sprawa, gdzie ksiądz miał maseczkę??? A do tego trzeba dodać, jakie "macki" ma ten właśnie proboszcz, że dwóch innych proboszczów na prośbę rodziców zgodziło się na przeniesienie komunii do ich parafi, ale jak przyszło do konkerów powiedzieli, że nie mogą, bo kuria zakazała im.

G
Gość

Ciemnota , głupota , bestialstwo ?

Dodaj ogłoszenie