Parowozowe show w dzień i w nocy obejrzały tłumy miłośników kolei w stylu retro

(jaz)Zaktualizowano 
W Wolsztynie odbyła się już po raz 26. Parada Parowozów. Impreza jest jednym z najważniejszych wydarzeń kolejowych w Polsce i Europie. Każdego roku przyciąga kilkanaście tysięcy turystów i miłośników kolejnictwa, a sam Wolsztyn na jeden majowy weekend staje się światową stolicą pary.

Podczas tegorocznej parady można było podziwiać nie tylko w świetle dziennym, ale także po zmroku czynne lokomotywy parowe przybyłe z Polski i zagranicy. Nie zabrakło klasycznych polskich maszyn jak parowóz pospieszny Pt 47 czy tzw. uszatek, czyli parowóz Tkt 48. Prezentowały się one w nocnym anturażu na obrotnicy, czyli urządzeniu do odwracania lokomotyw, podświetlone laserowymi światłami. Za dnia z kolei paradowały dostojnie po stacyjnych torach oraz prowadziły specjalne pociągi retro wokół Wolsztyna, którymi każdy mógł się przejechać i poczuć klimat kolei sprzed pół wieku, która bezpowrotnie odeszła do lamusa...

Do Wolsztyna co roku zjeżdżają fani parowozów z całej Europy, a nawet USA. Nie inaczej było i tym razem. Miłośnicy pary są skłonni przebyć parę tysięcy kilometrów i spać na miejscu w samochodzie (o miejscach w hotelu podczas Parady można zapomnieć), aby tylko móc znów poczuć zapach rozgrzanych smarów, buchającej pary i roztaczającego się po stacji węglowego dymu...

polecane: FLESZ: Czego nie można zabrać na pokład samolotu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

A czy mieli katalizatory na kominach bo jak nie to są anty eko !

Dodaj ogłoszenie