3/7 Zamknij

Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Poprzednie Następne

Z drugiej strony część rozwodów została przez pandemię sprowokowana. - Przymusowa izolacja małżonków i praca zdalna uwypukliła różnice pomiędzy małżonkami, często dotyczące także spraw błahych – mówi Stanisław Zawadowski. - Inaczej układały się rozmowy, gdy małżonkowie widywali się kilka godzin dziennie, a inaczej, gdy musieli spędzać ze sobą 24 godziny na dobę – mówi.

Podobnej fali rozwodów spowodowanych epidemią spodziewał się już kilka miesięcy temu prof. Piotr Szukalski, demograf z Uniwersytetu Łódzkiego. Jak zauważył zamknięcie w domu dobrze funkcjonujących par mogło spowodować ich częstsze współżycie, ale w wielu związkach wywołać decyzję o rozwodzie. Bo wady małżonka oglądanego przez całą dobę mogą stać się nie do zniesienia.

CZYTAJ DALEJ>>>

. Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy