Pacjent kontra szpitalna biurokracja. Skierowanie ważniejsze niż leczenie

(lb)
Janusz Kubik
64-letni Wojciech Krysiak pod koniec grudnia ma się zgłosić na ponowną diagnostykę na oddziale laryngologicznym szpitala im. Pirogowa. Problem w tym, że lekarz laryngolog przyjmujący w poradni, w tym samym zresztą szpitalu, który ma wystawić skierowanie, może go przyjąć dopiero w lutym.

– Przecież miesiąc temu byłem na oddziale, trafiłem tam ze skierowaniem – mówi pacjent. – Nie potrafię zrozumieć, dlaczego na dalszą diagnostykę w tym samym miejscu i tego samego schorzenia wymaga się ode mnie kolejnych dokumentów.

O tym, że takie skierowanie jest potrzebne, pan Wojciech dowiedział się w szpitalnej izbie przyjęć. Był tak zdenerwowany, że poszedł ze skargą do dyrektora placówki.

– Dyrektor powiedział, abym przyniósł skierowanie od laryngologa. Wtedy mu odpowiedziałem, że w poradni przyszpitalnej zapisano mnie na 14 lutego – relacjonuje pacjent. – Na pytanie, co mam w takiej sytuacji zrobić, dyrektor już nie potrafił mi odpowiedzieć. Jestem oburzony, bo pracuję od 1968 r., płacąc składki na ubezpieczenie zdrowotne.

„Rejestracji pacjenta na oddział w ustalonym terminie dokonuje się w Izbie Przyjęć na podstawie okazanego przez niego skierowania do szpitala. Dokonując rejestracji pracownik Izby Przyjęć powinien zażądać od pacjenta okazania dokumentu tożsamości zawierającego PESEL oraz ważnego dokumentu ubezpieczenia zdrowotnego. Przed przyjęciem pacjenta na oddział pracownik rejestrujący wypełnia dokumentację pacjenta, zawierającą m.in.: formularz historii choroby, kartę statystyczną, kartę wywiadu epidemiologicznego, kartę gorączkową, oświadczenie o upoważnieniu do uzyskania dokumentacji lekarskiej w przypadku śmierci, informację o osobie upoważnionej przez pacjenta do otrzymywania informacji na temat stanu zdrowia pacjenta. Dane personalne pacjenta osoba rejestrująca odnotowuje w systemie komputerowym szpitala” – czytamy w wyjaśnieniu przysłanym przez Beatę Aszkielaniec, rzecznika prasowego łódzkiego oddziału NFZ.

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Całość spowodowana jest nadgorliwością NFZ i szpitala z drugiej strony. Pacjent jest tylko dawcą punktów za które szpital otrzymuje zapłatę. Są optymalizacje komputerowe sprzedawane szpitalom, które podpowiadają jak wyciągnąć najwięcej pieniędzy przy danym leczeniu. Chory KRAJ, chory SYSTEM i chorzy zarządzający tym wszystkim. Czas na gajowego żeby zdjął wiatrówkę ze ściany załadował i przegonił to towarzystwo nieodpowiedzialnych ludzi. Tylko gdzie jest ten gajowy?

/

nie wie jak z cukrzycy ale z astymy można się wyleczyć to nic dziwnego w tym nie widze

G
Gość

do roboty ty paskudny stary smierdzący dziadzie
zamiast latac po gazetach i robic sensacje
mozesz myć kible albo zbierac psie kupy alkocholiku

.

to jest chore skoro już go leczy to powinien go dalej leczyć bez dalszych skierowań

G
Gość

W rejestracji Pani mówi że może zapisać na wizytę za 3 miesiące, ewentualnie można inaczej (w tym samym gabinecie u tego samego lekarza, na tym samym sprzęcie) za 200 zł. Wtedy zapraszamy za 5 min.

G
Gość

Najlepiej nawalić się jak szpadel i położyć na chodniku bez dokumentów. Do tego rozbić głowę. Wszystkie badania bez czekania, za darmo. A jak człowiek chce do laryngologa to trochę trzeba poseplenić.

G
Gość

Liczba chorych zmniejszyłaby się radykalnie!
Pieniądze w NFZ skończyłyby się już w marcu i chorzy by powymierali!
Sukces statystyczny gwarantowany!

a
adsenior

Tego typu postępowanie, jest spowodowane tym, by uzasadniać tak wielki przerost biurokracji w Polsce. Skoro szpital wyznaczył ponowną wizytę, to po licho, żądać nowe skierowanie? Zaznaczam, że sam mam taką sytuację, mam szczęście, że skierowanie może wystawić lekarz rodzinny.

p
przewlekle chory

Czy wiecie że przewlekle chorzy muszą co najmniej raz w roku mieć potwierdzenie od specjalisty iż nadal są chorzy (np. Cukrzycy że dalej mają cukrzycę.; Astmatycy że dalej mają astmę; itp, itd), aby dostawać refundowane recepty. I to jest jedna z przyczyn wydłużających się kolejek do w/w specjalistów.

G
Gość

Podobno działa system Ewuś, dzięki króremu dokument ubezpieczenia zdrowotnego nie jest konieczny

M
Marcin Górecki

To nie jest szpitalna biurokracja. Jest to biurokracja NFZ. Bez tych wszystkich świstków szpital nie otrzyma pieniędzy za wykonane usługi.

Dodaj ogłoszenie