Pabianice. Połowa ul. Zamkowej miała być zamknięta. Robotnicy zapomnieli zablokować wjazd. Część kierowców jeździ po staremu ZDJĘCIA

Anna Janiszewska
Anna Janiszewska
Wykonawca w nocy z wtorku na środę miał wprowadzić na ul. Zamkowej nową organizację ruchu. Rano (28 kwietnia) okazało się, że nitka jezdni, która miała być zablokowana, nadal jest przejezdna. Co poszło nie tak?

Od 28 kwietnia (środa) na ul. Zamkowej w Pabianicach miała obowiązywać nowa organizacja ruchu. We wtorek po południu wykonawca remontu torowiska poinformował nas, że zmiany organizacji ruchu będą wprowadzone w nocy z wtorku na środę. W środę rano okazało się, że na odcinku ul. Zamkowej od ul. Łaskiej do skrzyżowania z ul. św. Jana jest wielkie zamieszanie.

Zgodnie z planem i z tym, o czym informowaliśmy od kilkunastu dni, nieprzejezdna miała być połowa ul. Zamkowej na wspomnianym odcinku – jezdnia północna, czyli po stronie Szkoły Podstawowej numer 5.

Wykonawca wymalował linie na jezdni południowej, którą ruch miał odbywać się w dwóch kierunkach. Wzdłuż ulicy, na torowisku, postawił słupki. Ale jezdni północnej nie zastawił barierkami. W związku z tym część kierowców jeździła nitką południową w dwóch kierunkach, ale kierowcy jadący od centrum w stronę ul. Łaskiej nadal korzystali z jezdni północnej.

Dopiero po godz. 9 zablokowano wjazd na jezdnię północną na wysokości SDH. Po godz. 10 robotnicy pojawili się na wysokości ul. Bagatela. Zdejmowali z przyczepy barierki blokujące wjazd, a za nimi już ustawiali się kierowcy jadący „po staremu”.

Problem pojawił się też z parkowaniem. Parkingi miały być zlokalizowane przy jezdni południowej plus kilka tymczasowych, ale wielu kierowców i tak zostawiło auta na parkingach przy jezdni północnej.

Gubili się również pasażerowie komunikacji miejskiej. Autobusy jadące w stronę ul. Łaskiej zatrzymują się bowiem na nitce południowej „na środku ulicy”, ale pasażerowie nie mogli spokojnie przejść na drugą stronę przez nitkę północną, którą nadal jeździły auta.

Od 29 kwietnia na ul. Zamkowej rozpocząć się mają prace budowlane. Wtedy zamieszanie będzie jeszcze większe. 28 kwietnia miał być dniem, w którym kierowcy przyzwyczają się do nowej organizacji ruchu. Zamiast tego zrobił się bałagan.

Na remontowej ul. Zamkowej obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h. Na nitce północnej są też znaki informujące o zakazie zatrzymywania się pod groźną odholowania pojazdu. Nie ma też możliwości skrętu w niektóre ulice.

Kolno wolne od koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie