Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 01dzień
  • 12godz.
  • 37min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Pabianice Koronawirus. W szpitalu w Pabianicach zamontowano nowe drzwi. Zdarzają się pacjenci z podejrzeniem koronawirusa

Anna Janiszewska
Anna Janiszewska
To podarunek od ratusza

Bezpieczniej w szpitalu

W ramach wzmocnienia zabezpieczeń szpitala podczas epidemii koronawirusa, w tym personelu placówki, Urząd Miejski w Pabianicach jakiś czas temu ogłosił przetarg na zakup m.in. siedmiu kodów dostępu dla wejść zlokalizowanych w budynkach 1A (3 sztuki), po jednym w budynkach 1B, 1C, 1D oraz kuchni. Spośród siedmiu wejść, konieczna była również wymiana 6 par drzwi. Zamówienie obejmowało również montaż 12 kamer nad wejściami. Ma to zabezpieczyć szpital przed wchodzeniem niepożądanych osób, ale także przed niekontrolowanym opuszczaniem placówki np. przez pacjentów.

Są nowe drzwi

Właśnie zamontowanych zostało 6 par drzwi aluminiowych z systemem dostępu i monitoringiem. Szpital jest na etapie programowania kart oraz pastylek (małe piloty) dla pracowników.

- Stosowane tradycyjnie sposoby kontroli dostępu do pomieszczeń a nawet całych budynków opierają się o zainstalowane w drzwiach zamki i otwierające je klucze. Współczesnym rozwiązaniem zarządzania bezpieczeństwem pomieszczeń i budynków jest zastosowanie drzwi wyposażonych w system kontroli dostępu. Jego podstawowe zadanie polega na ograniczeniu dostępu nieuprawnionym użytkownikom do określonych stref, oraz zapewnienie dostępu do stref chronionych uprawnionym użytkownikom - mówi Adam Marczak, dyrektor ds. administracyjno - technicznych pabianickiego szpitala.

Całość zrealizowano w ramach środków przekazanych przez prezydenta Pabianic Grzegorza Mackiewicza. Takie zabezpieczenie szpitala kosztowało 100 tys. zł.

Pacjenci z podejrzeniem

W szpitalu w Pabianicach codziennie trafiają się 2-3 przypadki pacjentów z podejrzeniem koronawirusa.

- Jeśli ktoś trafia do szpitala z innym schorzeniem, ale lekarz zauważa niepokojące objawy, pacjent przebywa w izolacji i ma robiony tzw. test płytkowy. Jeśli wynik jest dodatni, trafia na badania do szpitala zakaźnego. Zdarzały się u nas wyniki dodatnie, ale na szczęście później w szpitalu zakaźnym żaden z testów nie potwierdził zachorowania na koronawirusa u naszych pacjentów - mówi Adam Marczak.

Tym jeździ głowa państwa. Zobacz pojazdy prezydenta

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie