Opony zimowe, ciśnienie w oponach, zamienniki opon - wszystko co musisz wiedzieć, żeby zimą czuć się bezpiecznie na drodze

Materiał partnera zewnętrznego Subaru
Opony – skarb czy przekleństwo? Przez jednych niedoceniane, przez innych przeceniane. Choć bywają określane “czarnym złotem motoryzacji”, wciąż stanowią ten element samochodu, którego działanie dla większości kierowców nie jest do końca zrozumiałe. Czym jest opona? Jak wpływa na nasze bezpieczeństwo. Czym różnią się poszczególne modele. Na co zwracać uwagę podczas eksploatacji opon. O tym wszystkim opowie Janusz Dudek, instruktor techniki jazdy, który przez 13 lat był trenerem Szkoły Jazdy Subaru, a od wielu lat swoim doświadczeniem dzieli się z klientami, prowadząc treningi na całym świecie.

Opony podstawą bezpieczeństwa

Gdy w 1888 r. John Boyd Dunlop wpadł na pomysł owinięcia napompowanymi gumowymi wężami obręczy trzykołowego rowerka swojego synka, nawet nie przypuszczał, jak wielkie znaczenie będzie miał jego wynalazek.

Współczesnym oponom stawia się jednak o wiele więcej zadań, niż tylko zapewnienie należytego komfortu jazdy. Niezależnie od tego, czy pomyślimy o odpowiednio dobrym przenoszeniu skrętu, efektywnym hamowaniu, przenoszeniu mocy auta na jego osiągi, wytrzymałości czy należytym odprowadzaniu wody, nad każdym z tych zadań pracuje co dzień sztab inżynierów na całym świecie.

Badania i rozwój zaprowadziły współczesne opony tak daleko, że wielu użytkowników pojazdów może nie czuć się zbyt komfortowo przy wyborze, eksploatacji, nie mówiąc już o rozumieniu, jak dokładnie pracuje opona. W połączeniu z ich różnorodnością dawać to może obraz niezrozumiałej, tajemnej wiedzy dostępnej dla nielicznych.

Nie pomaga także przekaz reklamowy producentów ogumienia – każdy przekonuje bowiem, że to właśnie jego opona jest tą najlepszą na rynku.

No właśnie! Ale czy w ogóle można mówić, że któraś z opon jest najlepsza? Taka konstrukcja oczywiście nie istnieje. Pewne jest tylko jedno – jeśli ktoś ją wynajdzie, zbije na niej fortunę!

Opona idealna nie istnieje

Już podczas procesu projektowania danej opony zakłada się z góry jej przeznaczenie oraz warunki, w jakich będzie pracować. Inzynierowie zawsze jednak muszą pamiętać, że poprawiając któryś z parametrów jej pracy, mogą pogorszyć inny.

Dla przykładu – zwiększając przyczepność opony, pogarsza się jej żywotność. Bardziej miękka mieszanka oznacza, że opona lepiej przykleja się do podłoża, szybciej jednak się ściera. Tak samo wygląda sytuacja, gdy wpływamy np. na sztywność barku opony, a zatem jej spontaniczną reakcję na przenoszenie skrętów - pogarsza się wówczas komfort jazdy.

Istotny jest z tego taki wniosek - niemożliwe jest stworzenie opony idealnej i do wszystkiego. Konkretny model jest wynikiem kompromisu pomiędzy różnymi parami właściwości. Dlatego tak ważny jest odpowiedni dobór opon!

opony Subaru

Jakie opony wybrać? Czym się kierować przy wyborze ogumienia?

Wybierając opony do naszego samochodu z pewnością warto zasięgnąć opinii profesjonalistów, korzystając choćby z wyników testów niezależnych instytucji. Do tych najbardziej znanych, a zarazem ogólnie dostępnych należy test wykonywany przez niemiecki ADAC.

Przy wyborze opon powinniśmy odpowiedzieć sobie także na pytanie o warunki, w jakich będą eksploatowane. Jeśli np. samochód będziemy używać niemal wyłącznie w mieście, jeżdżąc nim tylko do pracy, pomyślmy bardziej o komforcie.

Natomiast, jeżeli częściej będziemy jeździć w długie trasy czy kilkudniowe wypady, to nie ma sensu wybierać opon o parametrach supersportowych (typu np. semi slick).

Te ostatnie doskonale się za to sprawdzą, jeśli używamy samochodu okazjonalnie, gdy np. przyjdzie nam ochota do zabawy samochodem w kontrolowanych warunkach, na torze.

Jakie opony zimowe w mieście?

Z oponami zimowych jest bardzo podobnie. Używając samochodu tylko w mieście nie ma sensu wyposażać go w ogumienie o najlepszych parametrach do jazdy po śniegu, np. w opony, które wyposażone są choćby w otwory do montażu kolców.

To, co dobre w warunkach spotykanych na kole podbiegunowym, niekoniecznie sprawdzi się w naszej szerokości geograficznej. Takie opony szybko się zużyją na asfalcie, a zanim zobaczą pierwszy śnieg, wszystkie lamele i tak będą zaokrąglone, a to znacząco obniży ich parametry. Rozsądniej jest więc wybrać np. opony lepiej radzące sobie na wodzie.

opony Subaru

Opona oponie nierówna

Podczas zakupu opon często na pierwszym miejscu, przed ich jakością czy stanem technicznym, stawia się wyłącznie koszty. A przecież wybór ten nie powinien przypominać przetargu, w którym cena decyduje – i to w 100 proc. – o jego wygraniu. Dla wielu kierowców cena ma jednak znaczenie – to dlatego tak dużo niezbyt dobrze dobranych opon, często w opłakanym stanie, pokonuje kolejne tysiące kilometrów, znacząco wpływając na obniżenie bezpieczeństwa na drogach.

W sytuacji, gdy nasz samochód jest leasingowany, warto już na etapie podpisywania umowy określić warunki dotyczące opon. Dowiedzmy się, w jaki sposób traktowana będzie wymiana opon na nowe, jak często możemy na nią liczyć, jakie opony są planowane (budżetowe czy markowe), czy komplet, 2 sztuki, a może tylko jedna przy defekcie oraz co oznacza dla leasingodawcy nadmierne zużycie.

Opona fabryczna czy inna?

Najważniejsze, by stosować się do parametrów rekomendowanych przez producenta samochodów. Część z nich dodatkowo stosuje markowe homologacje (Subaru np. do nich nie należy). Wówczas opona taka zdecydowanie powinna spełniać to kryterium.

Nawet takie same rozmiarowo opony, tego samego modelu i producenta, mogą się znacząco różnić (wszystko zależy od posiadanej homologacji). Wprawdzie warunek ten dotyczy głównie samochodów o wysokich osiągach, jednak z racji coraz większego zaawansowania technicznego aut, wkracza także do niższych segmentów. Różnić mogą się też opony - w zależności od rynku czy serii produkcji – montowane fabrycznie.

Jednak do większości aut niemal zawsze znajdziemy różne opcje – wszystko w zależności od naszych oczekiwań. Dotyczy to oczywiście sytuacji, w której zmieniamy cały komplet.

A w sytuacji, gdy wymieniamy tylko np. 2 sztuki? Zdecydowanie powinny być to opony pasujące do pozostałych. Dla przykładu podam tylko, że opony o tym samym rozmiarze, ale innej homologacji, już na pierwszy rzut oka będą wyglądały inaczej. Jedna z nich będzie nawet o 2 cm szersza!

opony Subaru

Opona to nasz pracownik

Zawsze pracuje w tle. Ma też pracę do wykonania. Z każdym skrętem czy hamowaniem stawiamy przed nią kolejne cele - długo- i krótkoterminowe. Opona musi im sprostać.

Istotne jest jednak to, czy naszemu “pracownikowi” zapewniliśmy odpowiednie warunki do wykonania poleceń, czy też utrudniliśmy mu działanie. W jaki sposób?

  • Po pierwsze, oceniając stan opon, nie oceniajmy jedynie głębokości i stanu bieżnika oraz wieku opony. Zwróćmy uwagę na jej krawędzie. Jeśli są mocno „zaokrąglone”, obłe, to taka opona, założona na przednią oś, nie będzie chciała skręcać na mokrej nawierzchni. Użyta na tylnych kołach powodować może ryzyko groźnej nadsterowności. Nie polecamy zatem wymiany opon tylnych z przednimi i na odwrót. Jeśli pozostaje nam wybór, oponę w lepszym stanie winniśmy zawsze montować na przedniej osi – dla bezpieczeństwa!

  • Po drugie, poświęćmy nieco czasu na praktyczną stronę eksploatacji ogumienia samochodowego. Troska o nie, to nie tylko właściwa technika jazdy (dbałość o krawędzie, brak agresji w stylu jazdy), ale przede wszystkim zwykła obsługa.

    Dla bezpieczeństwa, ale i własnej przyjemności prowadzenia nie ograniczajmy się jedynie do cosezonowej wymiany opon z letnich na zimowe, i odwrotnie. Pisząc „obsługa”, mam tu na myśli proste, trywialne wręcz czynności niewymagające fachowej wiedzy!

    Nie zajmie nam przecież zbyt wiele czasu przyglądnięcie się z bliska oponie. Skręćmy koło na postoju, nawet na stacji benzynowej. Rzućmy na nie okiem w poszukiwaniu niepokojących zmian, nierównomiernego zużycia, zarówno na bieżniku, jak i barku, wybrzuszeń, wbitych gwoździ itp.

    Częstym i coraz bardziej typowym zjawiskiem jest większe zużycie opony po jej wewnętrznej, a więc mniej widocznej stronie. Dotyczy to głównie samochodów o wysokich osiągach. Dlaczego? Spowodowane jest to bardziej wyczynową geometrią ustawień zawieszenia.

    Patrzmy na opony przez pryzmat całości samochodu, a nie jednego tylko koła. Porównajmy, czy nie ma między nimi zbyt dużych różnic mogących odbić się na naszym bezpieczeństwie. Każda niepokojąca zmiana stanowić powinna sygnał do skontrolowania opon przez fachowca. Nie bagatelizujmy tego.

    Jeszcze raz powtórzę: opona to jedyny element, dzięki któremu możemy pozostać po właściwej stronie cienkiej linii, rozdzielającej przyczepność od poślizgu!

  • Po trzecie, sprawdzajmy ciśnienie w oponach! Na większości dużych stacji benzynowych dostępne są nieodpłatnie manometry umożliwiające jego skontrolowanie oraz kompresory niezbędne w przypadku konieczności dopompowania.

    Warto również uzbroić się w prosty ciśnieniomierz elektroniczny. To koszt zaledwie kilkunastu złotych! Czy to dużo? Niewłaściwe ciśnienie w oponach może okazać się zdecydowanie bardziej kosztowne w skutkach.

    Warto pamiętać, że jadąc spokojnie z prędkością około 100–120 km/h przez kilkanaście czy kilkadziesiąt kilometrów, gdy w oponie mamy zamiast 2 barów jedynie o 0,5 bara mniej, znacznie wzrośnie w niej tarcie wewnętrzne. Czy ma to znaczenie? Ma, i to ogromne. Wraz z większym tarciem wzrasta bowiem temperatura opony, a to może doprowadzić nawet do jej rozwulkanizowania („rozklejenia się” jej elementów)! Oczywiście nie musi się to stać natychmiast. Tak przegrzana opona nadaje się jednak tylko do utylizacji.

    Inny przykład? Niższe niż rekomendowane przez producenta samochodu ciśnienie w oponie (przedstawiane w instrukcji obsługi pojazdu, a niejednokrotnie i na specjalnych tabliczkach umieszczonych na nadwoziu samochodów) oznaczać może zdecydowanie większe ryzyko zsunięcia się opony z felgi w zakręcie, a co za tym idzie – poważnego wypadku z dachowaniem włącznie.

opony Subaru

Na wszelki wypadek może napompować więcej, dla pewności?

Nie. Zawsze stosujmy się do zaleceń producentów. Oparte są bowiem na wieloletnich doświadczeniach i badaniach. Zarówno wyższe, jak i niższe ciśnienie znacząco wpływa na właściwości opony, jej przyczepność, kierowalność, zdolność efektywnego hamowania czy podatność na aquaplaning. Sprawdzajmy więc ciśnienie w oponach dosyć często. Naprawdę warto!

Mam czujniki, jestem gość!

Wprowadzone na terenie Unii Europejskiej przepisy nakładają na producentów samochodów stosowanie tzw. czujnika TPMS – czujnika ciśnienia w oponach (z ang. Tire Pressure Monitoring System).

Z natury TPMS, to bardzo przydatny system. Warto jednak pamiętać, że w samochodach popularnych sygnalizuje on JEDYNIE szybką utratę ciśnienia (przebicie, mocne uszkodzenie itp.). W systemach bardziej zaawansowanych, w zależności od producenta, mierzy on także ciśnienie i pozwala je monitorować w czasie niemal rzeczywistym.

O jednym zawsze należy jednak pamiętać. System ten nigdy nie zastąpi kierowcy w dbałości o właściwe jego ustawienie. Kierowca czy właściciel powinni więc o niego dbać, okresowo sprawdzać ciśnienie i wskazania, resetując komputer w razie potrzeby. Chodzi o ustalenia wartości, jakie są odpowiednie dla danej sytuacji.

Nieraz doświadczyłem jak w samochodach klientów panował swoisty bałagan ciśnieniowy. Choć każdy z czujników przy kole wskazywał inne wartości, to system nie przekazywał o tym najmniejszej informacji. Tak zaś dzieje się, gdy w komputerze zapisane są błędne wartości. Jeśli postąpimy w myśl zasady „nie wiem, co zrobić, to zresetuję wszystko”, bo „co mi się tu będzie świecić jakaś kontrolka”, samochód jeździ, jak jeździ, nie prowadzi się dobrze i stwarza zagrożenie.

Opony zimowe – kiedy zmienić?

W powszechnej świadomości opony zimowe powinno się zmieniać wtedy, gdy temperatura spadnie poniżej 7 stopni Celsjusza. Czy to jednak oznacza, że poniżej 7 stopni „zimówka” zawsze będzie lepiej się spisywać?

Generalnie tak, choć jest pewien wyjątek. Należy mieć świadomość, że na suchej nawierzchni, nawet, gdy temperatura będzie niższa od wspomnianej, opona letnia może osiągnąć lepszy wynik podczas manewru np. hamowania czy skręcania. Wynika to z jej bardziej kostkowanej konstrukcji (mniej nacięć).

Oczywiście nie twierdzę, iż błędem jest wymiana opon na zimowe. Należy mieć jedynie świadomość tego, co może się wydarzyć. Zima to pora bardzo nieprzewidywalna. Wystarczyłaby minimalna ilość wilgoci i na tej samej drodze samochód wyposażony w opony letnie wypadłby w malowniczy sposób poza drogę, a jego kierowca mógłby jedynie spokojnie obserwować przejeżdżające obok pojazdy wyposażone w „zimówki”.

Warto więc pochylić się nad doborem odpowiednich opon zimowych. Zacznijmy jednak od refleksji. Gdzie jeżdżę w zimie najczęściej? Mieszkam w terenie górzystym o sporych opadach śniegu, z dojazdem do domu po drogach nieobjętych planem odśnieżania? A może niemal 100 proc. przebiegów wykonuję w dużym mieście, gdzie śnieg, jeśli nawet występuje, to szybko zmienia się w śnieżną breję, a dziurawe asfalty pokryte są osadem z soli?

Dobrze też zapoznać się z niezależnymi testami opon prowadzonymi niemal rokrocznie przez uznane instytucje, jak choćby niemiecki ADAC. Próby prowadzone w rozmaitych warunkach ukazują bowiem mocne i słabsze punkty poszczególnych konstrukcji, dając jednocześnie odpowiedź na pytanie, która będzie dla nas najbardziej odpowiednia.

Pamiętajmy - przy wyborze opon nie kierujmy się jedynie kryterium ceny, a porównania przekazywane przez producentów opon traktujmy z przymrużeniem oka!

Data produkcji opon

Jeśli zdecydowaliśmy się na zakup opon na nadchodzący sezon, zawsze sprawdzajmy datę produkcji! Każda opona musi mieć ją wytłoczoną na barku. Zapisana prostym kodem, da odpowiedź, ile opona przeleżała w magazynie.

Przy zakupie nowej opony zwracajmy więc uwagę na datę produkcji. Musimy bowiem brać pod uwagę fakt, iż będziemy ją eksploatowali, co najmniej kilka sezonów (przyjmuje się, że cztery lata to bezpieczny okres). Jeśli więc opona w momencie zakupu ma już dwa lata, choć wciąż jest nowa, to będziemy zmuszeni pomyśleć o jej wymianie znacznie wcześniej, niż w przypadku, gdy zdecydowalibyśmy się kupić znalezioną na rynku minimalnie droższą, ale świeżą (nawet kilkutygodniową!).

Jak zakładać opony zimowe?

Przygotowując samochód do jazdy w zimie, winniśmy zwrócić uwagę na właściwe założenie „zimówek”, kontrolując zarówno sposób ich nałożenia na felgę (jeśli posiadamy modele kierunkowe lub asymetryczne), stopień zużycia, jak i wyważenie.

W przypadku tego ostatniego nie łudźmy się, że raz wyważone koło (jeśli posiadamy oddzielne komplety opona / felga na lato i zimę) będzie nam służyło bez wyważenia przez wiele sezonów. Jazda w polskich „dziurawych realiach” niestety, weryfikuje ten stereotyp. Sprawdzajmy wyważenie znacznie częściej dla bezpieczeństwa, a także dobra naszych portfeli.

Materiał oryginalny: Opony zimowe, ciśnienie w oponach, zamienniki opon - wszystko co musisz wiedzieć, żeby zimą czuć się bezpiecznie na drodze - Dziennik Polski

Dodaj ogłoszenie