Okradł pielęgniarkę w szpitalu! Zrobił to, gdy udzielała mu pomocy!

(edi)
Fot. Lukasz Kaczanowski/Polska Press
Bezczelność złodziei nie ma granic. Ostatnio jeden z nich ukradł komórkę pielęgniarce, gdy udzielała mu pomocy. Policja schwytała złodzieja.

Na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Wieluniu 38-letni pacjent ukradł telefon komórkowy pielęgniarce, która udzielała mu pomocy. Policjanci zatrzymali złodzieja.

Jak informuje rzecznik wieluńskiej policji, asp. Katarzyna Grela, do tej bezczelnej kradzieży doszło wieczorem 14 stycznia 2020 roku. Telefon, którego wartość pokrzywdzona oszacowała na 600 zł, leżał na biurku. Policjanci z zespołu ds. wykroczeń wieluńskiej komendy, którzy zajęli się sprawą, szybko wytropili złodzieja.

Okazał się nim 38-letni mieszkaniec powiatu wieluńskiego, który tego dnia został przywieziony do szpitala karetką. Gdy udzielano mu pomocy medycznej, 38-latek wykorzystał chwilową nieobecność pielęgniarki i skradł komórkę. Kilkanaście minut później mężczyzna opuścił szpital. 38-latek z powodu licznych kradzieży, które ma na swoim koncie, jest dobrze znany wieluńskim policjantom. Funkcjonariusze z ogniwa patrolowo-interwencyjnego, którzy wyruszyli na jego poszukiwanie, dopadli go, zanim zdążył wrócić do domu. Złodziej miał prawie trzy promile alkoholu w organizmie i skradziony aparat.

Szpitalni złodzieje dali o sobie znać również w Opocznie i Sieradzu. W pierwszej z wymienionych miejscowości pacjentka, niejaka Teresa S., skradła z bloku operacyjnego dwie skórzane kurtki. Gdy została zatrzymana przez policję, okazało się, że ma jeszcze przy sobie cudzy portfel z pieniędzmi, dokumenty kilku osób i złote pierścionki.

W szpitalu w Sieradzu grasował natomiast 63-letni mieszkaniec Kalisza, który przyszedł tam pod pretekstem odwiedzin znajomej. Pielęgniarka, która zwróciła uwagę na jego zachowanie, powiadomiła koleżankę, opisując wygląd nieznajomego. Po jakimś czasie jej rozmówczyni zauważyła, że mężczyzna wchodzi do jednej z sal i z szafki ciężko chorej kobiety kradnie portfel. Zaalarmowała pracowników szpitala i pozamykała drzwi. 63-latek na przyjazd policjantów czekał pod opieką pielęgniarek. Okazało się, że w portfelu, który ukradł, było 500 zł. Miał też przy sobie kradziony telefon komórkowy.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

B
Barbara

Elektorat PiS w natarciu

p
podatnik

Pokazywać twarzy tych złodziei.

A szpital powinien wpisać jego dane do akt i przy następnym razie odmówić udzielania pomocy.

Takie gnidy powinny jak najszybciej opuścić ten świat.

G
Gość

mietek to dupa lgbt, kradnie prezerwatywy nawet używane

w
wer
29 stycznia, 15:59, mietek:

Elektorat PiS w natarciu

Oj Mietku, Mietku widzę że zapomniałeś od rana tabletek wziąć. Najwyższa pora to zrobić.

m
mietek

Elektorat PiS w natarciu

Dodaj ogłoszenie