„Oddajcie mi moją perełkę". Madzia z Sosnowca zginęła 10 lat temu. Mama Madzi Katarzyna Waśniewska okłamała wszystkich

grażyna kuźnik
Katarzyna Waśniewska została skazana na 25 lat. Za pięć lat może ubiegać się przedterminowe zwolnienie. Na grobie jej dziecka cały czas płoną znicze. Mieszkańcy Sosnowca pamiętają
Katarzyna Waśniewska została skazana na 25 lat. Za pięć lat może ubiegać się przedterminowe zwolnienie. Na grobie jej dziecka cały czas płoną znicze. Mieszkańcy Sosnowca pamiętają Karina Trojok
Udostępnij:
W poniedziałek minęło 10 lat od zabójstwa sześciomiesięcznej Madzi z Sosnowca. Okoliczności jej śmierci należą do najgłośniejszych spraw kryminalnych III RP. Mama Madzi, czyli Katarzyna Waśniewska, nigdy nie powiedziała, dlaczego zabiła córkę, ukryła ciało w parku i wymyśliła porwanie dziecka. Dzisiaj Waśniewska odsiaduje 25-letni wyrok więzienia.

Katarzynie Waśniewskiej początkowo współczuł cały kraj. Zachowanie Katarzyny Waśniewskiej od początku do końca w tej historii było zaskakujące. Kiedy jeszcze trwało śledztwo, pozowała do prasowych zdjęć w bikini, tańczyła na rurze w nocnym klubie, ukrywała się przed policją. Na procesie jej koleżanka z podwórka opowiadała, że Katarzyna wyrwała jej kiedyś ulubioną lalkę z rąk, rozbiła o drzewo i powiedziała, że lepiej niż w mamę, bawić się w pogrzeb. Dzisiaj Waśniewska odsiaduje 25-letni wyrok więzienia.

Sławna mama Madzi nie szuka już rozgłosu. Czasem w sieci odzywają się kobiety, które siedziały z nią w jednym więzieniu. Mówią, że często ma obstawę strażników, bo osadzone nie tolerują zabójczyń dzieci, była bojkotowana, poniżana. Przyjmowała to spokojnie. Ale emocje nie są już tak silne, jak kiedyś. Ona sama w pierwszych latach odsiadywania wyroku udzielała jeszcze wywiadów. Przyznawała, że w celi musi sprzątać po innych, je ostatnia, ale jedzenie jej nie smakuje, bo to głównie ,,pawiany”, czyli konserwy i mortadele. Takie menu czeka ją jeszcze przez 15 lat, bo najwcześniej będzie mogła wyjść na wolność w 2037 roku.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA

We wtorek 24 stycznia 2012 roku rozeszła się wiadomość, że w Sosnowcu młoda matka została zaatakowana przez porywacza dzieci. \Około godz.18 kobieta pchała wózek z niemowlęciem w stronę ulicy Nowopogońskiej, na ulicy Lwowskiej dostała cios w głowę, a jej dziecko porwano. Takie bezczelne porwania są na świecie bardzo rzadkie, cała policja w regionie stanęła więc na nogi. Szukali policjanci, strażacy, zwykli mieszkańcy. Kobieta opowiadała, że szedł za nią jakiś mężczyzna, podała nawet, jak był ubrany. Rzeczywiście, jeden z monitoringów zarejestrował takiego przechodnia, który przez jakiś czas szedł za Waśniewską. Miał z tego powodu sporo kłopotów, ale okazało się, że nie mógł porwać dziecka.

Waśniewska bardzo rozpaczała, błagała porywacza o zwrot małej, rozlepiała plakaty. Płakała: ,,Oddajcie mi moją perełkę, moją Madzię”. Opisała córkę: ,,Wzrost około 60-70 cm, oczy koloru ciemnozielonego (oliwkowe), widoczny wyrzynający się ząb – dolna jedynka, włosy bardzo krótkie, niemowlęce, koloru ciemnobrązowego, wytarte z tyłu głowy.” Na zdjęciu – piękne dziecko. Ludziom nie mieściło się w głowie, że mogło dojść do takiego nieszczęścia, młodzi rodzice dostali mnóstwo wsparcia. Ojciec wyglądał na przybitego, Katarzyna nie pokazywała swojej twarzy aż do dnia, kiedy przy detektywie Rutkowskim przyznała się, że dziecko wysunęło jej się z kocyka. To był szok i przełom. Szok, bo Katarzyna miała taką delikatną, niewinną twarz.

Madzia Waśniewska - ofiara Katarzyny
Madzia Waśniewska - ofiara Katarzyny Karina Trojok

Śledztwo wykazało, że Magdusia nie zmarła przez upadek, ale przez gwałtowne uduszenie, chociaż badania wykazały, że wcześniej została z dużą siłą rzucona na podłogę. Katarzyna wiozła martwe dziecko przez miasto, ukryła je pod cegłami w ruinie zapomnianego domu przy torach kolejowych. Po robocie zapaliła papierosa, niedopałek rzuciła obok, a rękawiczki zakopała. Ten niedopałek ze śladami DNA i rękawiczki były potem dowodem w sprawie. Bajkę o porwaniu zaplanowała być może na podstawie oglądanego filmu, opowiadającego o kobiecie oskarżającej kogoś o porwanie jej synka, którego sama zabiła. Gdy Magdusia jeszcze żyła, jej matka szukała w komputerze wiadomości, ile wynosi świadczenie za zmarłe dziecko. W pamiętniku pisała, że chce w życiu dobrze się zabawić, chociaż nie zdała matury, a małżeństwo i dziecko są z przypadku.

Madzię pożegnało półtora tysiąca ludzi na pogrzebie 15 lutego. Jej matkę aresztowano w lipcu, kiedy okazało się, że biegli za przyczynę zgonu dziecka uznali uduszenie. Ale mimo zarzutu zabójstwa, wypuszczono ją z aresztu na podstawie decyzji Sądu Okręgowego w Katowicach, który stwierdził, że kobieta nie będzie mataczyć. A jednak nie stawiała się policji, znikła, wydano za nią list gończy. Schowała się na wsi koło Białegostoku z nowym partnerem, znaleziono ją tam w listopadzie. 17 lutego 2013 roku w Katowicach ruszył głośny proces. Przed biegłymi nie mogła już ukryć swoich zaburzeń; skłonności do patologicznego kłamstwa, manipulacji, braku uczuć wyższych. Eksperci nie widzieli większych szans na poprawę. Waśniewska nie ujawniła żalu ani skruchy. Po prostu rozumiała, że jej się nie udało.

Katarzyna Waśniewska została skazana na 25 lat. Za pięć lat może ubiegać się przedterminowe zwolnienie. Na grobie jej dziecka cały czas płoną znicze.
Katarzyna Waśniewska została skazana na 25 lat. Za pięć lat może ubiegać się przedterminowe zwolnienie. Na grobie jej dziecka cały czas płoną znicze. Mieszkańcy Sosnowca pamiętają Karina Trojok

Jej były mąż wyjechał za granicę, ona trafiła do więzienia z wyrokiem 25 lat z możliwością ubiegania się o zwolnienie po 15 latach. Odwołała się, 17 października 2014 roku Sąd Apelacyjny w Katowicach podtrzymał jednak wyrok.

22 lipca 2015 r. Sąd Najwyższy oddalił kasację obrony Katarzyny W., tym samym wyrok stał się ostateczny. Uzasadniając postanowienie trojga sędziów, sędzia SN Dorota Rysińska powiedziała, że wszystkie niezbędne dowody w sprawie zostały przeprowadzone.

Pogrzeb Magdy z Sosnowca: Gdzie była matka? [ZDJĘCIA i WIDEO]

Katarzyna Waśniewska w książce i teatrze

Mimo upływu lat o przypadku Waśniewskiej nie można zapomnieć, powstają o niej książki i przedstawienia teatralne.

Łzawa książka Izy Bartosz "Wybaczcie mi, wiara, nadzieja, miłość" tak jednak rozwścieczyła czytelników, że została wycofana z księgarń. Na Waśniewskiej nie zrobiło to wrażenia; według specjalisty od psychopatów Kevina Duttona, mają oni przecież nerwy ze stali.

"Utracona cześć Katarzyny W." w Teatrze Zagłębia to z kolei "baśń dla dorosłych, opowieść o doświadczeniu opresji, o budowaniu narracji na czyjś temat na podstawie plotki, domysłu, pomówienia. Przyglądamy się społecznym mechanizmom wykluczania i ostracyzmu społecznego, pokazując różne taktyki radzenia sobie z tym zjawiskiem. Czym żyje opinia publiczna? I jak długo?" - można przeczytać w opisie spektaklu na stronie Teatru Zagłębia.

- Naszą opowieść nazywamy baśnią o slut -shamingu. W spektaklu zderzamy opowieści dwóch kobiet, które spotykają się w przyszłości, żeby wspólnie, konfrontując się ze swoją przeszłością, zobaczyć jak mogą funkcjonować dzisiaj - tłumaczy swoje zamiary w zapowiedzi wydarzenia Karolina Szczypek, reżyserka spektaklu.

Siedem cech kluczowych psychopaty wg Kevina Duttona, doktora psychologii społecznej na Uniwersytecie w Oxfordzie:

  • 1. Bezwzględność.
  • 2. Urok.
  • 3. Skupienie.
  • 4. Odporność psychiczna.
  • 5. Nieustraszoność.
  • 6. Uważność.
  • 7. Działanie.

Autor: ,,Nie mam wątpliwości, że wartość tego zestawu całkowicie zależy od sposobu, w jakim się go używa.”’

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Sukces Pisany Szminką już po raz 13.

Wideo

Materiał oryginalny: „Oddajcie mi moją perełkę". Madzia z Sosnowca zginęła 10 lat temu. Mama Madzi Katarzyna Waśniewska okłamała wszystkich - Dziennik Zachodni

Komentarze 12

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Myślę że ktoś na nią będzie czekał jak wyjdzie i nie bedzie to dla niej miłe spotkanie
G
Gość
Brukowiec schodzi na dno.

Co się wydarzyło? NIC!

Słynna "mama Madzi" siedzi od niemal dzisięciu lat i nie wychodzi na wolność. Nie wyjdzie też za pięć lat. Po prostu wyedy będzie mogła poprosić o warunkowe skrócenie kary. Odkąd to wiadomo? Od momentu wydania wyroku, czyli od dziesięciu lat.

Co za dno...
G
Gość
24 stycznia, 7:54, Anka Trzebniczanka:

A mi szkoda tej kobiety. Co ona teraz biedna przechodzi?

Jak bahor może zepsuć życie. A jego utylizacja jeszcze bardziej.

To są właśnie skutki braku swobodnego dostępu do aborcji

24 stycznia, 09:18, Gość:

Ona miała dostęp do aborcji. I przede wszystkim do antykoncepcji.

Tylko była na to zbyt głupia.

24 stycznia, 9:47, ***** ***:

Dostęp do aborcji?????? Legalny? Niby gdzie w Polsce?

Tak, w Polsce.

Metoda 1: poczytać ogłoszenia.

Metoda 2: jednodniowa wycieczka do Czech.

Nikt nie mówił o legalności, tylko DOSTĘPNOŚCI.

Aha, mordowanie dziecka też jest nielegalne...

No i ta antykoncepcja. Dlaczego zawsze milczycie na ten temat?

***** ***
24 stycznia, 7:54, Anka Trzebniczanka:

A mi szkoda tej kobiety. Co ona teraz biedna przechodzi?

Jak bahor może zepsuć życie. A jego utylizacja jeszcze bardziej.

To są właśnie skutki braku swobodnego dostępu do aborcji

24 stycznia, 09:18, Gość:

Ona miała dostęp do aborcji. I przede wszystkim do antykoncepcji.

Tylko była na to zbyt głupia.

Dostęp do aborcji?????? Legalny? Niby gdzie w Polsce?

G
Gość
24 stycznia, 07:54, Anka Trzebniczanka:

A mi szkoda tej kobiety. Co ona teraz biedna przechodzi?

Jak bahor może zepsuć życie. A jego utylizacja jeszcze bardziej.

To są właśnie skutki braku swobodnego dostępu do aborcji

24 stycznia, 09:10, Gość:

Dokładnie. Dodatkowo - szkoda z nikt nie przyjrzał się mężowi...

On o "niczym" nie wiedział

G
Gość
23 stycznia, 20:23, Gość:

Brukowiec schodzi na dno.

Co się wydarzyło? NIC!

Słynna "mama Madzi" siedzi od niemal dzisięciu lat i nie wychodzi na wolność. Nie wyjdzie też za pięć lat. Po prostu wyedy będzie mogła poprosić o warunkowe skrócenie kary. Odkąd to wiadomo? Od momentu wydania wyroku, czyli od dziesięciu lat.

Co za dno...

Czego oczekujesz po "Gazecie Robotniczej "...

A
Ax Rex
Jednak Czas szybko upływa..ech
t
tg
nigdzie nie wyjdzie za zadne 5 lat.
G
Gość
23 stycznia, 19:58, Gość:

maks 5 lat i pewnie wyjdzie na wolność ale czy ja wiem czy to bedzie wolność w tym kraju jest już "spalona" bo każdy ja gdzies rozpozna gdzie by nie zamieszkała i nikt pewnie takiej sąsiadki nie bedzie chciał lekko mówiąc

Może się ubiegać o wcześniejsze po 20 latach.

G
Gość
Brukowiec schodzi na dno.

Co się wydarzyło? NIC!

Słynna "mama Madzi" siedzi od niemal dzisięciu lat i nie wychodzi na wolność. Nie wyjdzie też za pięć lat. Po prostu wyedy będzie mogła poprosić o warunkowe skrócenie kary. Odkąd to wiadomo? Od momentu wydania wyroku, czyli od dziesięciu lat.

Co za dno...
G
Gość
maks 5 lat i pewnie wyjdzie na wolność ale czy ja wiem czy to bedzie wolność w tym kraju jest już "spalona" bo każdy ja gdzies rozpozna gdzie by nie zamieszkała i nikt pewnie takiej sąsiadki nie bedzie chciał lekko mówiąc
G
Gość
Co piszecie kretyni ze wkrotce wyjdzie
Przejdź na stronę główną Express Ilustrowany
Dodaj ogłoszenie