O co wiosną będą walczyć piłkarze Widzewa?

(bap)
Piłkarze Widzewa jesienią spisywali się bardzo dobrze Paweł Łacheta
Wywalczone jesienią przez piłkarzy Widzewa 25 punktów i miejsce w połowie tabeli pozwalają kibicom marzyć nawet o wiosennej walce o... europejskie puchary, a nie martwić się o utrzymanie drużyny w ekstraklasie, w co przed sezonem niektórzy mocno wątpili.

Zdbobyty jesienią przez widzewiaków kapitał punktowy jest wynikiem bardzo przyzwoitym. W tym roku podopieczni Radosława Mroczkowskiego mają o cztery oczka więcej niż po 17 kolejkach poprzedniego sezonu, który zakończyli na dziewiątej pozycji i aż o 11 więcej niż cztery lata temu, kiedy spadali z ekstraklasy.
Jak pokazują statystyki ostatnich sezonów, o zachowanie ekstraklasowego bytu kibice Widzewa już nie muszą się martwić. Przed rokiem do osiągnięcia tego celu wystarczyło 29 oczek, czyli zaledwie cztery więcej od obecnego dorobku Widzewa. Dwa lata temu pozostanie w elicie gwarantowała jeszcze mniejsza liczba - 28, a trzy sezony wcześniej - 30 punktów.
Piłkarze Widzewa jesienią spisywali się bardzo dobrze
Chyba tylko kataklizm mógłby sprawić, by widzewiacy nie zdobyli wiosną tych kilku brakujących oczek. Pierwszy tegoroczny cel osiągnęli więc bardzo szybko, z czego cieszy się Mroczkowski. - Zawsze powtarzałem, że jesień jest od tego, żeby zdobyć jak najwięcej punktów - mówi trener. - Słyszałem narzekania po remisach, ale odpowiadałem wówczas, że i tak punktujemy. Może ciułaliśmy te punkty, ale teraz nasz komfort pracy będzie dużo większy i o to nam chodziło.
Szkoleniowiec cieszy się, że na jego podopiecznych nie będzie już ciążyła presja związana z walką o utrzymanie się. Dzięki temu wiosną będzie mógł też wprowadzać do drużyny kolejnych młodych graczy i ogrywać w ekstraklasie tych, którzy już są w zespole.
- Ale to nie oznacza, że nie będzie liczył się wynik - mówi. - To jest w sporcie najważniejsze i zawsze chodzi o zwyciężanie.
Czy to oznacza, że Widzew wiosną zamierza zaatakować europejskie puchary? O tym na razie przy al. Piłsudskiego nikt głośno jeszcze nie mówi, lecz warto przypomnieć, że przed rokiem potrzebne było do tego 48 punktów.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
bialy
taaaaaaaaaak wy nie macie o co walczyc jestescie mistrzami polski w pucharach tez sobie poradzicie wystarczy tylko splunac i puchar mistrzow macie w kieszeni kurde normalnie mistrzowie swiata PAJACE!!!!!!!!!
k
kibic
chlopie przeciez to tych punktow nie ma az tyle zeby spoczac w srodku tabeli wy swoja postawa zachecacie kibicow do przyjscia na mecz a nie pieprzyc wkolko to samo byles i zostaniesz minimalista, przeciez jak prowadziles kadre lodzi juniorow to powtarzales ze nie wynik jest najwarzniejszy tylko gra .wniosek nasowa sie sam mowisz co w danym momencie pasoje czytelnikowi mysle ze masz juz za soba ksiazke jak manipulowac ludzmi .popadniesz w samozachwyt .zenujacy jestes i byles kiepski trenerzyno .ile talentow zmarnowales swoimi wygorowanymi ambicjami mule pastewny.
Dodaj ogłoszenie