Nowi obywatele Polski. Ze wschodniej Europy, Azji i Afryki

(izj)
Jedenaścioro obcokrajowców (sześć kobiet i pięciu mężczyzn) odebrało w środę z rąk Jolanty Chełmińskiej, wojewody łódzkiego, akty nadania obywatelstwa.

Nowi Polacy pochodzą z Kazachstanu (dwie osoby), Demokratycznej Republiki Konga, Libanu, Mongolii, Rosji i Ukrainy (pięć osób). W Łodzi mieszka pięcioro nowych, polskich obywateli. Pozostali na terenie województwa łódzkiego. Wśród pierwszej grupy jest m.in. 32-letni Joseph Mbaya Nkolomoni pochodzący ze stolicy Demokratycznej Republiki Konga - Kinszasy.

- Do Polski przyjechałem dziewięć lat temu po tym, jak dostałem stypendium studenckie - wspomina Joseph. - Planowałem skończyć studia i wrócić do Konga, by tam wykładać. W międzyczasie poznałem jednak moją obecną żonę, która jest Polką i postanowiłem zostać. Obywatelstwo polskie jest mi potrzebne, by móc strać się np. o kredyt w banku. Teraz nie mam szans, by go uzyskać.
Skończył marketing i zarządzanie na Politechnice Łódzkiej. Teraz pracuje jako specjalista ds. eksportu w firmie produkującej łożyska.

- Mimo tych lat, które tutaj spędziłem, nadal nie mogą przyzwyczaić do polskich mrozów i zimy, która tutaj trwają bardzo długo - dodaje Joseph. - A dla mnie przyjemnie robi się dopiero wtedy, gdy termometr wskazuje około 20 stopni na plusie. Kuchnia jest za to tutaj świetna. Uwielbiam bigos, pierogi z kapustą i grzybami i polskie kiełbasy.

Polski klimat przypadł z kolei do gustu 23-letniej Anu Erdenebat z Mongolii, która do Łodzi przyjechała wraz z rodzicami jako trzyletnia dziewczynka. Obecnie studiuje na Wydziale Lekarskim łódzkiej Akademii Medycznej. Lekarzem pediatrą jest jej tata, który przyjechał tutaj jako pierwszy. Mama jest z kolei kosmetologiem.

- Nie planuję wracać do Mongolii - mówi Anu. - Mój dom jest tutaj. Języka polskiego uczyłam się od kolegów i koleżanek w przedszkolu i w szkole. W domu rozmawiamy wyłącznie po mongolsku.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Poes

Jeszcze troche i zrobi sie jak na Zachodzie,najpierw wszyscy czuja sie nowymi Europejczykami a jak zjedzie sie ich wiecej to nagle stana sie zagorzalymi Mongolami,Nigeryjczykami,Czeczenami itd, ktorzy beda tworzyc wlasne getta i wprowadzac swoje zwyczaje i swoja religie.

o
obserwator z daleka

Wszystkich Polska nie przyjmuje , do dzisiaj ludzie z polskimi korzeniami nie moga wrocic do ojczyzny np z Kazachstanu , a ci ktorzy sie "uparli " wrocic do kraju musza czekac latami . Co do stwierdzenia "nigdzie nas nie chca ", to chyba mozemy sobie sami zawdzieczac , bo mniejszosc ( pijaczki i zlodzieje ) psuje opinie porzadnym Polakom i fama niesie . Jestesmy po za tym mistrzami kombinowania , omijania i lamania przepisow w kraju w ktorym przebywamy .

g
gość

wszystkich witamy i przyjmujemy a nas nigdzie nie chcą

Dodaj ogłoszenie