Nowe Centrum Łodzi pozbawione parkingu. Garaż podziemny dworca Fabrycznego pęka w szwach, a straż zakłada blokady

Piotr Jach
Piotr Jach
W związku z budową podziemnej ulicy, która ma biec w śladzie ul. Hasa i być dojazdem do podziemnych parkingów przyszłych inwestycji na sąsiednich działkach, w poniedziałek wyłączono z użytkowania wszystkie parkingi, z których korzystali pracownicy oraz goście i klienci EC1, Narodowego Centrum Kultury Filmowej, Centrum Nauki i Techniki oraz biurowca Przystanek mBank. Zamknięto wjazd w ul. Hassa, która była jedyną drogą dojazdową do tymczasowego parkingu między EC1 i CNiT a dworcem Łódź Fabryczna. Jeszcze wcześniej zamknięto teren biedaparkingu między dworcem a skrzyżowaniem ul. Hasa z ul. Targową, z którego korzystało codziennie kilkadziesiąt aut. W NCŁ zaparkować można tylko na części ul. Targowej i na ul. B. Sass-Zdort, łączącej łukiem ul. Kilińskiego z ul. Tuwima, która wczoraj była tak oblężona zaparkowanymi autami, że interweniowała tam straż miejska.Na zdjęciu pusty parking przed EC1 - nie ma jak do niego dojechać. Zarówno EC1, jak i mBank, dzierżawiły ten teren od Ghelamco, właściciela tej działki.Czytaj więcej na kolejnych slajdach Piotr Jach
Parkowanie w Nowym Centrum Łodzi, odkąd tylko życie zaczęło wracać do tej części miasta, zawsze było koszmarem. Teraz jest już niemal całkiem niemożliwe.

W związku z budową podziemnej ulicy, która ma biec w śladzie ul. Hasa i być dojazdem do podziemnych parkingów przyszłych inwestycji na sąsiednich działkach, w poniedziałek wyłączono z użytkowania wszystkie parkingi, z których korzystali pracownicy oraz goście i klienci EC1, Narodowego Centrum Kultury Filmowej, Centrum Nauki i Techniki oraz biurowca Przystanek mBank. Zamknięto wjazd w ul. Hassa, która była jedyną drogą dojazdową do tymczasowego parkingu między EC1 i CNiT a dworcem Łódź Fabryczna. Jeszcze wcześniej zamknięto teren biedaparkingu między dworcem a skrzyżowaniem ul. Hasa z ul. Targową, z którego korzystało codziennie kilkadziesiąt aut. W NCŁ zaparkować można tylko na części ul. Targowej i na ul. B. Sass-Zdort, łączącej łukiem ul. Kilińskiego z ul. Tuwima, która wczoraj była tak oblężona zaparkowanymi autami, że interweniowała tam straż miejska.

Parkowanie przed Biedronką w cenie... 600 zł! Skandaliczne p...

Podziemny parking dworca Łódź Fabryczna (będzie płatny od 14 kwietnia), zazwyczaj mocno oblężony w dni powszednie, wczoraj dosłownie pękał w szwach. Już o godz. 8.30 wszystkie jego trzy poziomy były zapełnione autami.

Znalezienie miejsca parkingowego na ulicach otaczających NCŁ było nie lada problemem. Wielu kierowców parkowało np. na chodnikach ul. Kilińskiego przy skrzyżowaniu z ul. Tuwima.

Zamknięcie ul. Hasa to poważny problem dla EC1 Łódź-Miasto Kultury.

- Podjęliśmy decyzję, że autokary grup zorganizowanych odwiedzające Planetarium i Centrum Nauki i Techniki będą wpuszczane na nasz Plac Węglowy, na który można wjechać od ul. Sass-Zdort - mówi Michał Kędzierski, rzecznik prasowy EC1. - Goście indywidualni mogą korzystać z parkingu przy ul. Dowborczyków 7, to niecałe 100 metrów od EC1. Gdyby brama była zamknięta, wystarczy zadzwonić do ochrony, numer wisi na bramie. Pomyślimy jednak o tym, żeby postawić tam budkę dla ochroniarzy.

Jedyny parking stracił także biurowiec mBanku na rogu ul. Kilińskiego i ul. Hasa. Ma wprawdzie podziemny parking na 180 aut, ale korzystają z niego głównie samochody służbowe.

- Wyczerpaliśmy wszelkie możliwości zapewnienia naszym pracownikom możliwości parkowania ich prywatnych aut. Dopóki było można, dzierżawiliśmy dla nich część parkingu między EC1 a dworcem Fabrycznym, teraz już takiej możliwości nie ma - mówi Kinga Wojciechowska-Rułka z mBanku. - Trochę się już zdążyliśmy oswoić ze specyfiką lokalizacji naszej siedziby, wiele osób zrezygnowało z aut na rzecz komunikacji miejskiej lub innych środków transportu. Musimy sobie radzić.

Brak parkingów coraz mocniej daje się we znaki w Nowym Centrum Łodzi. Tymczasem po tzw. dziurze po „Chemii”, czyli zarośniętym placu przy ul. Traugutta, miejscu po pawilonie, który spłonął 30 lat temu, hula tylko wiatr. To teren miasta i to z przeznaczeniem na funkcje komunikacyjne, czyli parking właśnie. Miał zostać wystawiony na sprzedaż jeszcze w 2018 roku. Do tej pory nic w tej sprawie nie słychać.

Spadły ceny paliw z powodu epidemii koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 55

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

A jak dużo miejsca które mogłoby stać się parkingiem jest nad dworcem? Wybetonowana Łódź to obraz wizji urzędników Hanki. Nie mamy klimatu by cały rok poruszać się rowerem. Podobne problemy mają łódzkie teatry także pozbawione parkingów. Dookoła tereny których właścicielem jest miasto. I tu także buszuje straż miejska z blokadami.

G
Gość
5 lutego, 19:40, kierowca:

Ile procent urzędników miejskich przyjeżdża do pracy rowerem? Skoro innych zmuszają swoimi decyzjami, to rozumiem, że dają nam dobry przykład.

5 lutego, 19:43, TERESA:

NIC CI DO PANOW URZEDNIKOW ONI CALE DNIE PRACUJA ZEBY MIASTO BYLO PIEKNE A TY TYLKO JEZDZISZ I ROBISZ SMOGG MOZESZ SIE PRZESIASC DO TRAMWAJU NIC CISIE NIE STANIE TRAMWAJ NIE GRYZIE ALBO NA ROWER BIERZ PRZYKLAD Z MADRZEJSZYCH POSLUCHAJ GRETY THUNBERG ZMADRZEJ JESZCZE JEST CZAS

Tylko żeby ci urzędnicy się nie przepracowali, bo się jeszcze rozchorują i co my biedni mieszkańcy wtedy zrobimy?

A co do przesiadki na rower czy do tramwaju, to proponuję żeby najwięksi orędownicy tego pomysłu sami dali dobry przykład i przestali jeździć samochodami.

G
Gość
5 lutego, 13:07, Bartek:

Jeśli ktoś buduje wieżowiec bez podziemnego parkingu dla swoich pracowników to proszę z pretensjami do niego. Kiedy wreszcie będą opłaty za parking pod dworcem. Teraz nie można nigdzie stanąć jak przyjeżdża się kogoś odebrać lub odwieść na pociąg. To nie jest parking koropracyjny.

5 lutego, 19:53, Gość:

Pieprzysz. Tak są budowane wszystkie wieżowce.

to do kogo pretensje o brak parkingu?

A
Art

KIEDY OPŁATY ZA PARKING POD DWORCEM ŁÓDŹ FABRYCZNA ?!

P
Polska płaczka

Olaboga, co robić, jak żyć. Toż to koniec świata. Podobnie, jak niektórzy moi przedmówcy, nie jestem zbyt rozgarnięty i przez to tak płaczę, bo sobie w mieście nie radzę. Łolaboga, buuu...

z
zapewne się zmieści!

kupi sobie taki wsiok starego rupla, w którego fotele najpierw szkopy, a potem Turki pierdziały łącznie 15 lat i myśli , że wszystko mu wolno.Jak nie masz gdzie zaparkować to wsadź go sobie w d.pę,

zapewne się zmieści! Ani rząd, ani samorządy nie są od budowania parkingów! Niech ci "właściciele" tych starych rupli, sami, za własne pieniądze , sobie parkingi budują!

m
mietek
5 lutego, 19:58, Hehe:

Sprawa jest prosta, chociaż debile tego nie pojmują.

W każdym centrum dużego miasta są wysokie biurowce pod którymi NIE MA parkingów dla wszystkich chętnych. Tak jest w Warszawie, w Pradze, w Monachium, w Amsterdamie... Po prostu tak już jest, że wszyscy z samochodami się tam nie zmieszczą. Dołożenie kilku małych parkingów w okolicy niczego nie zmieni. Zmienić może metro, którego jie mamy i sprawna (!) komunikacja miejska naziemna. Rowery o tej porze roku to rozwiązanie dla nielicznej grupy hobbystów, którzy mogą się gruntownie przebrać i umyć w pracy.

I żadne mieszanie w to polityki niczego mie zmieni.

„I żadne mieszanie w to polityki niczego mie zmieni".

Ciebie Piierdolisza Przygłupa chyba jednak zmieniło mieszanie polityki, bo wszędzie widzisz spisek PiS-u...

Za to łódzcy PO-litycy potrafią od lat umiejętnie mieszać układem komunikacji w Łodzi, wychodząc z założenia, że im więcej czasu mieszkańcom zajmuje dojazd do pracy, tym mniej go mają na rozmyślania o sytuacji w mieście...

G
Gość

Przecież są tramwaje więc o co chodzi ?

H
Hehe

Sprawa jest prosta, chociaż debile tego nie pojmują.

W każdym centrum dużego miasta są wysokie biurowce pod którymi NIE MA parkingów dla wszystkich chętnych. Tak jest w Warszawie, w Pradze, w Monachium, w Amsterdamie... Po prostu tak już jest, że wszyscy z samochodami się tam nie zmieszczą. Dołożenie kilku małych parkingów w okolicy niczego nie zmieni. Zmienić może metro, którego jie mamy i sprawna (!) komunikacja miejska naziemna. Rowery o tej porze roku to rozwiązanie dla nielicznej grupy hobbystów, którzy mogą się gruntownie przebrać i umyć w pracy.

I żadne mieszanie w to polityki niczego mie zmieni.

G
Gość
5 lutego, 13:07, Bartek:

Jeśli ktoś buduje wieżowiec bez podziemnego parkingu dla swoich pracowników to proszę z pretensjami do niego. Kiedy wreszcie będą opłaty za parking pod dworcem. Teraz nie można nigdzie stanąć jak przyjeżdża się kogoś odebrać lub odwieść na pociąg. To nie jest parking koropracyjny.

Pieprzysz. Tak są budowane wszystkie wieżowce.

G
Gość
5 lutego, 10:59, Hehe:

Sprawa jest prosta, chociaż debile tego nie pojmują.

W każdym centrum dużego miasta są wysokie biurowce pod którymi NIE MA parkingów dla wszystkich chętnych. Tak jest w Warszawie, w Pradze, w Monachium, w Amsterdamie... Po prostu tak już jest, że wszyscy z samochodami się tam nie zmieszczą. Dołożenie kilku małych parkingów w okolicy niczego nie zmieni. Zmienić może metro, którego jie mamy i sprawna (!) komunikacja miejska naziemna. Rowery o tej porze roku to rozwiązanie dla nielicznej grupy hobbystów, którzy mogą się gruntownie przebrać i umyć w pracy.

I żadne mieszanie w to polityki niczego mie zmieni.

5 lutego, 13:16, Gość:

W żadnym normalnym mieście, nie wydaje się w centrum zezwoleń na budowę biurowców bez parkingów albo ze śladową ilością miejsc parkingowych.

W żadnym normalnym mieście nie zawęża się ulic i nie likwiduje się istniejacych miejsc parkingowych.

Kłamiesz.

G
Gość
5 lutego, 10:48, HIPIS:

Budujmy parkingi! Każdy byle szrotem musi gdzieś zaparkować. Przecież nie da się dojść pieszo czy dojechać komunikacją miejską albo rowerem.

5 lutego, 10:50, Aha:

Da się dojechać rowerem, tylko to mniej wygodne. Zwłaszcza gdy jest zero stopni i pada deszcz.

5 lutego, 11:22, HIPIS:

Ale nie mieszkamy pod kołem podbiegunowym. Zresztą co to za zima ostatnio. Kilka tygodni chłodu i tyle. Zawsze uważałem, że centrum miasta powinno być dla ludzi, a nie dla ich samochodów. Większość społeczeństwa jest prosta i wygodna. Zdechnie ta planeta, a nic do nich nie dotrze.

5 lutego, 14:25, Gosc:

Bardzo jestem ciekaw, jakim środkiem transportu docierają takie osoby powyżej, oraz jak daleko mieszkają od swojego miejsca pracy/nauki. Raz, że rowerem w zimę, oraz kiedy są deszcze nie pojedziesz komfortowo-zdrowo, 2 co jeśli zacznie się ulewa, kiedy chcesz wrzucić do domu? Co z osobami pracującymi fizycznie 8-12-14 godzin? Też mają wsiąść w rower? To może komunikacja miejska? W moim wypadku Nie, a jeździłem komunikacją miejską codziennie 7 lat. Kiedy chce się spotkać ze znajomymi w centrum, napić się, komunikacja dostaje odemnie szansę. Za każdym razem, ją marnuje. Spuźniając się, bądź nie przyjeżdżając wcale. Przez te 7 lat, przekonałem się, że wiele godzin życia spędziłem na przystankach, marnując swój czas, z powodów wymienionych wyżej. Kiedy mam coś ważnego, i muszę pojechać, wiem, że MPK może mnie zawieść. Często czytam, żeby kierowców zmusić do komunikacji miejskiej, przez różne sposoby np. zwężenie dróg. Najpierw!!! Niech miasto zapewni odpowiednią ilość taboru. Nie jeden raz byłem stłoczony z innymi ludźmi jak sardynki w puszce w autobusie, czy tramwaju. Wyobrażacie sobie, gdyby teraz wszyscy kierowcy przesiedli się na MPK.

5 lutego, 14:56, HIPIS:

Ulice są zakorkowane i tego narastająca ilość samochodów nie zmieni na lepsze. No chyba, że ktoś wyskoczy z planem wyburzeń jak to miało miejsce dawno temu przy bu[wulgaryzm] trazy W-Z.

Zgadzam się, że z MPK nie jest kolorowo, ale bywa że jedzie się przyjemnie kiedy za oknem zakorkowane miasto. Nie mówię, że zaraz ludzie z Ksawerowa czy Aleksandrowa mają dojeżdzać MPK, ale często ktoś ma do pracy kilometr czy dwa, a i tak wsiada za kółko. Bo wygodniej, bo jego, bo może :).

5 lutego, 15:32, Gość:

Wbrew aktywistom i urzędnikom liczba samochodów w Łodzi nie wzrasta.

Co do roweru, to wystarczy wyjrzeć za okno. Pogoda znakomita jak na tę porę roku a rowerzystów jakoś nie ma. Ciekawe dlaczego, przecież to podobno taki świetny środek komunikacji.

Co do MPK, to komunikacja miejska oferuje różne atrakcje. Zazwyczaj mało przyjemne.

Liczba samochodów wzrasta, co widać na każdym osiedlu.

.
5 lutego, 13:07, Bartek:

Jeśli ktoś buduje wieżowiec bez podziemnego parkingu dla swoich pracowników to proszę z pretensjami do niego. Kiedy wreszcie będą opłaty za parking pod dworcem. Teraz nie można nigdzie stanąć jak przyjeżdża się kogoś odebrać lub odwieść na pociąg. To nie jest parking koropracyjny.

5 lutego, 19:33, Rem:

Niestety arogancja korpoludków polega na tym, że wszystko im się należy. Oni mogą stanąć samochodem wszędzie na chodniku , trawniku i DDR. Bo jemu się należy a inni są nieważni.

Niestety jesteś przygłupem. To publiczny parking i każdy tam może zaparkować czy ci się to podoba, czy nie.

P
PiS kradnie
5 lutego, 19:13, Hanka-Skazanka-Pijanka:

Ważne, że Hanka co weekend pijanka. Wincyj łunerfuf. Wincyj.

Srollo pisollo wazelinollo

Rymowankollo głupollo

T
TERESA
5 lutego, 19:40, kierowca:

Ile procent urzędników miejskich przyjeżdża do pracy rowerem? Skoro innych zmuszają swoimi decyzjami, to rozumiem, że dają nam dobry przykład.

NIC CI DO PANOW URZEDNIKOW ONI CALE DNIE PRACUJA ZEBY MIASTO BYLO PIEKNE A TY TYLKO JEZDZISZ I ROBISZ SMOGG MOZESZ SIE PRZESIASC DO TRAMWAJU NIC CISIE NIE STANIE TRAMWAJ NIE GRYZIE ALBO NA ROWER BIERZ PRZYKLAD Z MADRZEJSZYCH POSLUCHAJ GRETY THUNBERG ZMADRZEJ JESZCZE JEST CZAS

Dodaj ogłoszenie