Niki Dzalamidze pod okiem mamy

(bap)
Widzew Łódź
Ponad pięć tysięcy kilometrów dzieli Zugdidi, rodzinne miasto napastnika Widzewa Niki Dzalamidze, od Łodzi. Najbliżsi byli więc bardzo daleko, ale ostatnio to się zmieniło, bo do zaledwie 19-letniego Gruzina przyjechała mama.

Pod jej okiem jeden z ulubieńców kibiców będzie mógł szaleć tylko na boisku, ale w zamian po treningach i meczach w domu czekają gruzińskie przysmaki. Jesteśmy ciekawi, jak wpłynie to na formę Niki. Przekonamy się już w poniedziałkowych derbach.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie